Ciekawe osoby i ich horoskopy .277


Jedynie prawda jest ciekawa   2018-10-23 23:23:23   [9995.277]  
Hitler, Ronaldo dwa bratanki
@Sagitari

hm.. ciekawe spostrzeżenie , choć Hitler ma na DSC Merkurego a nie Neptuna, wiec coś może nie przeciwieństwo, ale daleko inaczej (plus konunkcja Jowisz/Księżyc)

gdyby tak przyjrzeć się obu inkryminowanym Panom:

- obaj są/był bardzo emocjonalni, życiowe decyzje podejmowane pod wpływem emocji
- obaj mają zacięcie "aktorskie" 
- "Ja"! - reakcje Ronaldo po bramce na poziomie emocji przypominają reakcje Hitlera podczas przemów - ta sama lubość i delektowanie się własną wielkością, wiwatującymi tłumami
- przekonanie o własnej  nieomylności, bycie "boskim pomazańcem" / mistycyzm (Hitler dużo korzystał z porad astrologów ponoć)
- drużyna jest potrzebna, ale by uwypuklić boskość
- podporządkowanie wszystkiego "idei"/celowi, zdolność do poświęceń
- obaj walczą "do końca"

hmm.. zastanawiam się na ile te cechy są charakterystyczne i szczególne, na ile część wspólna tych cech jest wyjątkowa - zapewne można by pod nie "podpiąć" większy katalog postaci



Jedynie prawda jest ciekawa   2018-10-24 15:21:13   [10006.277]  
Ryby ROnaldo i Hitler @Sagitari
Hitler - samobójstwo, seksualne zagubienie (biseksualizm), poczucie bycia ofiarą (przy jednoczesnej manii wielkości)
Ronaldo - nie wiem... duża emocjonalność, "płaczliwość", wrażliwość na swoim punkcie?
Wojciech Jóźwiak   2018-10-26 21:28:03   [10034.277]  
Sinéad O`Connor
Sinéad O`Connor -- jej horoskop wstawiłem do galerii Osoby znane i historyczne.
Radzę zajrzeć. Trochę straszny. Nie dziwi jej "dwubiegunówka".
Przy okazji: jak islamska chusta oszpeca kobietę...
Wojciech Jóźwiak   2018-10-26 21:34:50   [10035.277]  
Hitler w enneagramie
Przyjęło się Hitlera w enneagramie klasyfikować jako 6-Adwokata Diabła. Bo jakoby miały nim kierować obawy, lęki i fobie które przeobraziły się w agresję i żądzę władzy. Byłby więc tzw. "szóstką kontr-fobijną", która atakuje aby pozbyć się lęku.
Ale nie widzę u niego cechy, która jest (chyba...) obowiązkowa u Szóstek: codziennego realizmu. Takiego "zera złudzeń".
Więc czy na pewno 6? Zastanawiam się czy nie był 4-Tragicznym Romantykiem?
Kryt   2018-10-28 10:47:27   [10040.277]  
Hitler - Szóstka czy Czwórka
Coś w tym jest. Szóstki - skupienie na teraźniejszości, Czwórki - na przeszłości i przyszłości. Co raczej bardziej pasuje do Hitlera. Dodatkowo u Czwórek bywa silna huśtawka nastrojów od depresji do euforii (jak w typowej dwubiegunówce), a Hitler tak przecież funkcjonował. Odnośnie planet i enneagramu :
- silny Uran (na Ascendencie)
- silna Wenus (koniunkcja z Marsem w Byku, Ascendent w Wadze)
- Jowisz wskazany przez Księżyc, ale w Saturnowym Koziorożcu
Na forum kursu 2011/12 ktoś podał te planety jako znacznik Czwórki Tragicznego Romantyka u siebie.  
Retro-Mars-w-Pannie   2019-01-22 22:16:55   [10500.277]  
Robert Walter - "Mistrz z Komorowa"
Mam pytanie, czy ktoś z Was może zetknął się kiedykolwiek z osobą i dorobkiem astrologicznym Roberta Waltera (1908-81)? Ezoteryka, antropozofa i wolnomularza itd., nota bene "nauczyciela duchowego" Jerzego Prokopiuka. Pytam, ponieważ z materiałów biograficznych, które o nim czytałem, wynika że podejmował on wysiłki pchnięcia astrologii na tory nauki. Nie znam szczegółów jego prac badawczych, poziomu zebranych materiałów itp. Może ktoś ma o tym jakieś informacje?
Więcej informacji o nim: https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Walter
Dane urodzeniowe: 7 listopad 1908, Lwów, godz. 5:35 (informacja z kręgu Jerzego Prokopiuka - posiadam słabej jakości skan ręcznie sporządzonego przez Waltera horoskopu). Przy okazji może warto byłoby dodać kosmogram Roberta Waltera do sekcji "Osoby znane i historyczne": https://www.astroakademia.pl/n12/chart.php?id=5186
Wojciech Jóźwiak   2019-01-22 22:31:26   [10501.277]  
Robert Walter a Leon Zawadzki
O Robercie Walterze z wielkim uznaniem wypowiadał się Leon Zawadzki. Ale on nie żyje od sierpnia 2018.
Ciekawe, że Waltera (tzn. jego danych ani notki) nie ma w katalogu PTA. Zawadzkiego też tam nie ma.
W horoskopie Waltera zmieniłem kategorię na "osoby znane i historyczne".
Retro-Mars-w-Pannie   2019-01-23 09:35:31   [10504.277]  
PTA, Walter i Faustyna
Możliwe, że po prostu to przeoczono, albo temat Waltera został zapomniany. Już kilkanaście lat temu miała się ukazać jego biografia, ale cały czas cisza w tym temacie. Swoją drogą w bazie PTA nie tylko nie ma Waltera czy Zawadzkiego, ale również np. śp. Zylbertala...

Pewną ciekawostką jest to, że Walter w ostatnich latach życia zaczął coraz bardziej dystansować się od ezoteryki i zafascynował się m.in. dzienniczkiem siostry Faustyny Kowalskiej i mistyką katolicką. O nietypowych jego praktykach modlitewnych już nie wspomnę. Nota bene przypadek śmierci RW też jest ciekawy z punktu widzenia tematu przejścia planet przez osie - w tym wypadku Saturn i Jowisz blisko ascendentu, Pluton na ascendencie w opozycji do natalnego Księżyca. Robert zmagał się z ciężką chorobą nowotworową...

Dane Faustyny są akurat w PTA - nałożyłem je na kosmogram Waltera w Astro-seek.com i muszę przyznać, że to pierwsza znana mi synastria, w której jest aż 24 "easy aspects", i tylko 9 "conflict". A w opcji "exact" 0 konfliktów i 9 łatwych. Co prawda to akurat miłosny kalkulator, a nie zainteresowań mistycznych, ale inne konfiguracje też łatwo tu wyczytać. Swoją drogą figury planetarne wychodzą ciekawe: wielki kwadrat, wielki trójkąt, dwa prostokąty mistyczne itp.

Dodam, że dodatkowo sama Faustyna ma w swoim kosmogramie wielki kwadrat w żywiołach zmiennych, do tego Plutona, Księżyc i Neptuna przy MC oraz Urana na IC.

Retro-Mars-w-Pannie   2019-01-26 13:09:33   [10558.277]  
W.Z. i L.Z.
@Sagitari,
z tego, co widzę, kosmogram W. Zylbertala jest w bazie AstroAkademii: https://www.astroakademia.pl/n12/chart.php?id=4612
Odnośnie L. Zawadzkiego - przy tranzytach do horoskopu z godziną 12:55 Jowisz był w niemal ścisłej koniunkcji z ascendentem.


Wojciech Jóźwiak   2019-01-26 13:22:22   [10559.277]  
Ależ dane Zylbertala są w bazie AA!
Włodzimierz Zylbertal. Skąd? Od Niego osobiście.

Co do Leona Zawadzkiego, to mam taki skromny pogląd, że on swojej godz. uro. po prostu nie znał, co na tle Jego życiorysu nie byłoby dziwne. Dlaczego używał takiej lub takich godzin, które teraz są dalej przekazywane? -- To właściwie zagadka. Należałoby dotrzeć do świadków jego astrologicznego rozwoju. Ale myślę, że ich już nie znajdziemy. Albo do osobistych pamiętników, ale nic nie wiem o tym, żeby LZ je pisał.
Retro-Mars-w-Pannie   2019-02-17 13:56:13   [10686.277]  
Propozycje trzech nowych kosmogramów
Proponuję dodanie trzech pozycji do zbioru kosmogramu osób znanych:

1/ Wspomnianą już tu wcześniej św. Faustynę - ciekawy układ Wielkiego Krzyża w horoskopie, chociaż są drobne różnice w liczeniu pozycji planet i ascendentu w porównaniu do bazy PTA. Godzina z aktu urodzenia dostępnego m.in. na Wiki. Podałem dokładne współrzędne Głogowca i z tego co widzę GMT dla niego jest inna w AstroAkademii. Tam ascendent jest w końcówce Panny, a tu na początku Wagi - i wielki Krzyż staje się mniej wyraźny. Bardziej oddalone są też Pluton i Księżyc od MC. Astro-seek.com daje podobne dane co PTA - pytanie, z czego wynika niezgodność czasu lokalnego o blisko 9 minut? Miejsce urodzenia na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim.

5315

2/ Nie widzę w zbiorze żadnego przedstawiciela wschodnich sztuk walk (fakt, mało znanych dat urodzenia dawnych mistrzów z Azji). Proponuję zatem dodanie Morihei Ueshiba (1883-1969), bardzo ciekawej postaci - twórcy Aikido i zarazem nauczyciela duchowego. W sieci nie ma podanej godziny urodzeniowej. W jednym z magazynów SanShinKai Aikido znalazł się artykuł o horoskopie MU, który zamieszczono również tu. Jest tam następująca informacja:

"Morihei Ueshiba was born on December 14th, 1883, in the sign of Sagittarius, with his Ascendant in the sign of Aquarius. (...) Equally, the position of his Ascendant, Pluto and the Lunar Nodes on the 29th degree of the zodiac points to his potential for development of paranormal abilities, which would have enabled him to mentally see the energies and so to be able to accurately predict his partner’s (attacker’s) movements during practise or combat."

W takim układzie - przy podaniu dokładnych współrzędnych japońskiego Tanabe, gdzie się urodził - wychodzi mi dokładnie godz. 11:07:07 przed południem. Prawdopodobnie jest to próba rektyfikacji, chyba że autorzy artykułu otrzymali informację o godzinie urodzenia od rodziny Ueshiba z Hombu Dojo Aikido. Taką w każdym razie ustawiłem, pozostałe horoskopy w necie są bez osi i na godz. 12:00 (brak godziny urodzenia).

5314

3/ Czesław Czyński aka "Punar Bhava" - jasnowidz i metapsychik, przedstawiciel Zakonu Martynistów na Polskę i uczeń słynnego maga francuskiego Papusa. Jedna z najbardziej znanych postaci polskiej ezoteryki okresu międzywojennego, aczkolwiek pod koniec życia wsławił się pewnym skandalem. Przypisano mu przekształcenie Martynistów w sektę satanistyczną, doprowadzenie wielu osób do samobójstw itd. O sprawie rozpisywały się w 1930 r. liczne gazety. W ostatnich latach powstało wiele artykułów naukowych (m.in. mit polskiego satanizmu) i dwie monografie na jego temat, autorstwa dr. Zbigniewa Łagosza. Rodzimowierca Lech Emfazy Stefański nazwał Czyńskiego "adeptem wysokiej magii".

5302

Pewna ciekawostka tranzytowa - na przełomie sierpnia/września 1930, kiedy Czyński został oskarżony o satanizm i uprawianie orgii okultystyczno-seksualnych - jego Jowisz przekroczył MC, a Mars się do niego zbliżał, natomiast Saturn retrogradował po IC, atakując kwadratują Księżyc natalny. Pluton za to wchodził w koniukcję ze Słońcem i w ściślejszym jej momencie, zaś 2 lata później, gdy dotakowo Uran był w dość ścisłej kwadraturze do Słońca - Czyński zmarł (17 sierpnia). Godzinę urodzenia wziąłem z bazy PTA.
Fabrycy   2021-02-13 12:03:38   [13013.277]  
Ray Bradbury - wybitny pisarz, ciekawy horoskop
22 sierpnia 1920, Waukegan, IL (US), 87w51, 42n22, 4:50 pm (AA)



  • Wojciech Jóźwiak: Bradburego zamieściłem. Link do jego kosmogramu w AA: Ray Bradbury
    (Fabrycy, witam, cieszę się, że znów u nas jesteś.:) )
  • Fabrycy: Najwyraźniej chwyciło mnie astro-wzmożenie zimowe, związane z aktywnością planet w rejonie Wodnika ;-) A poważniej - jestem zainteresowany kontrowersją wokół domifikacji - a w obecnej chwili (na tym etapie rozwoju myśli) zastanawiam się czy nie dałoby się przypadkiem uzgodnić jakoś "teoretycznie" podziału na 12 i na 8. Bo argumenty za CAŁKOWITYM odrzuceniem '12' są bardzo słabe, a i w koncepcji '8' widać ciekawe idee i trafność obserwacji.
  • Wojciech Jóźwiak: Tak, Jowisz i Saturn podziałały Ci na uro. Merkurego, Plutona i Księżyc. Ten pierwszy najważniejszy w tym kontekście. (To do Fabrycego.)
Lola   2021-08-08 19:58:00   [13791.277]  
Koty, sztuka i astro
Dziś jest międzynarodowy dzień kota :) Malarzem, który namiętnie koty malował był Eduard Manet. Załączam link do tego kosmogramu: Édouard Manet. Widzicie w jego horoskopie coś co wskazywałoby  na kocia pasję? 

  • Lola: artykuł z The Guardian: why do artists love cats?
  • KatarzynaW: Mi się na pierwszy rzut oka rzuca, że dużo planet poniżej linii ascendent- descendent, w tym IC w Skorpionie, a jedyna planeta powyżej to Pluton. Planety pod osią często wskazują na introwertyzm, większą samotniczość, introwertyzm... Obserwuję u takich osób takie swoje własne, tajemnicze życie, (trochę kocie?). Czasem też mniejsza pewność wiąże się z przewagą planet poniżej, czasem takim osobom łatwiej dogadywać się ze zwierzętami. Znam trochę introwertyków, którzy żyją w relacji z kotami..
    Poza tym koty są bardzo wrażliwe, wyczuwają dużo emocji, przekazują dużo emocji, mają dużo wody w sobie, więc pewnie elementy z żywiołu wody powodują porozumienie na poziomie emocjonalnym.
     Gdzie jest Księżyc? Księżyc co prawda w niezbyt wodnej Wadze, ale w trygonie z Jowiszem właściwie w 0 Ryb (i to na Descendencie!) i sekstylu w Wenus... Descendent jest dokładnie w 0 Ryb. Wg. mnie to totalna wrażliwość innego, w tym wrażliwość na zwierzęta, na koty (I Ryby to też artystyczna wrażliwość).
  • KatarzynaW: Nie wiem co myśleć o Neptunie..
  • Lola: teraz pytanie podstawowe: czy w tym przypadku Neptun jest w koniunkcji ze Słońcem, jeśli nie są w tym samym znaku?
  • KatarzynaW: Z punktu widzenia bardziej klasycznego podejścia do astrologii, byłby w koniunkcji. M.in. Miłka Krogulska, której wykładów trochę jest na youtubie, łączy astrologię bardziej tradycyjną i współczesną. Ma podejście do aspektów takie, że w horoskopie urodzeniowym aspekty traktuje bardzo szeroko (czasem nawet 10 stopni), a przy tranzytach bardzo punktowo (do ok. 2 stopni). Próbuję tak też patrzeć na aspekty ostatnio i widzę w tym sporo sensu.
  • Lola: to prawda także słucham jej wykładów i pamiętam, że w przypadku jeśli planety lub światła nie są w tym samym znaku nie można mówić o koniunkcji.  U Maneta orb. 8 stopni. Dodatkowo aspekt jest ze światłem wiec orba może być do 10 stopni jak pisze Wojtek:

    - do 10 stopni: jest koniunkcja
    - od 10 do 12 stopni: koniunkcja jest słaba i wątpliwa, raczej jej nie ma
    - poniżej 4 stopni: silna i wyrazista koniunkcja.

    Jest koniunkcja czy nie ma :) ?

  • KatarzynaW: Tak pisze Wojciech o koniunkcji? ... Jakoś na podstawie tego, jak rysuje Canvas wnioskuję, że tu aspekty są kilkustopniowe, zarówno przy tranzytach jak i urodzeniowych aspektach, bez rozróżniania (tak chyba do ok. 5 stopni??). Ale koniunkcje Canvas omija.
  • Lola: astrologia samopoznania: aspekty 
  • KatarzynaW: Ok, czytałam to kiedyś, ale tyle tego jest... I wydawało mi się, przy jakichś analizach, że powyzej tych paru stopni, w ogóle to nie było trakowane jako koniunkcja..
  • Wojciech Jóźwiak: Granica znaków nie wpływa na obecność koniunkcji.
  • Wojciech Jóźwiak: Dowód: Jarosław Kaczyński:
    Słońce     Bli 26°25′    
    Uran     Rak 0°28′
    I co? Koniunkcja Słońce-Uran u niego aż gwiżdże.
  • Lola: Słońce u Maneta w zasięgu 0° Wodnika, zasilone Neptunem. Dało malarstwo przenikliwe, skandaliczne, a przede wszystkim impresjonistyczne.
  • Egna: Wczoraj na nowiu, to nowe, co mnie przyszło, to właśnie mała, 4- miesięczna kotka, mam nadzieję, że z nami zostanie i nasza starsza kotka ją zaakceptuje. Na razie się oswajamy ze sobą :) Koty uwielbiam. Jeśli jest jakiś astrologiczny czynnik miłości do kotów, to musi być w moim horoskopie. 
  • KatarzynaW: Ja myślę, że warto się dalej przyglądać w rozważaniach nad kotami również żywiołowi powietrza. Oprócz silnie obecnej wody, w dotychczasowych przykłądach, jest też powietrze. Jak nie Bliźnięta to Waga. Więc może znaczenie ma też jakaś komunikatywność, wielojęzyczność, taka międzygatunkowa. 
    Wspomniana tu wczoraj Miłka Krogulska też w swoich wykładach wspomina o swoim komunikowaniu się z kotami w kontekście silnej obsady w Bliźniętach, z tego co pamiętam m.in. Słońce i Merkury w Bliźniętach.

  • Egna: Tak, wydaje mi się, że ten Księżyc to w ogóle daje mi dobry kontakt z naturą i potrzebę tego kontaktu w ogóle.  Co ciekawe znam człowieka z mocnym Księżycem z Rybach, ale on woli psy :)))
  • Egna: KatarzynoW, powietrza też mam dostatek :) No jakby nie patrzeć koty są mi pisane. 
  • KatarzynaW: Tak Egno, wiem, dlatego też właśnie o tym wspominam. 
    Może to jest też wynika z taj potrzeby ciągłego w ogóle komunikowania, dialogowania... Nie zawsze się znajduje do tego ludzi chętnych w pobliżu, no to taki kot przy boku to bardzo wdzięczny partner do rozmowy. Ja z moim kotem sporo gadam, chociaż on jest często bardziej gadatliwy i nie zawsze za nim nadążam. Ale się staram.
  • KatarzynaW: W ogóle kot jako temat, to też jest taka Wenusowa sztuczka komunikacyjna. 
    Gdy atmosfera jakiejś rozmowy robi się zbyt emocjonalnie wzburzona, wtedy warto zrobić przerywnik na porozmawianie o kotach. Pokazanie zdjęcia kota. Czy coś w tym stylu. 
  • KatarzynaW: Lola, próbowałam coś znaleźć na temat charakteru, życia, relacji Maneta. Przeczytałam, że ożenił się ze swoją nauczycielką z dzieciństwa od gry na fortepianie, która prawdopodobnie była wcześniej kochanką jego ojca. Ożenił się z nią po ponad 10 latach związku, mieli już syna, którego zresztą też malował. Pewnie był to mezalians, on z wyższych sfer, ona nauczucielka, no a poza tym dużo starsza.... Pewnie go trochę zwiodła, zaopiekowała się uzdolnionym, wrażliwym uczniem.
     Zastanawiam się, jak to widać w jego horoskopie?
    Wenus w septylu z Uranem? Miłość nietypowa, niestandardowa, ale uduchowiona, natchniona (z sztuką w tle). Zarówno Wenus jak i Uran w aspektach podejrzanych z Saturnem, Wenus w kwadraturze, Uran w kwinkunksie... Czyli może jeszcze bardziej wbrew konwenansom i tradycjom.

  • KatarzynaW: No i pytanie, czy u Maneta Uran jest w koniunkcji ze Słońcem w 0 Wodnika, które jest w koniunkcji z Neptunem.
  • Lola: KatarzynoW, dużo ciekawostek w tym horoskopie :)) Na poważną interpretację nie mam czasu a może i kompetencji jeszcze.

    Przyznam się, że pół nocy przetrząsałam internet w poszukiwaniu informacji o nim :) 

    Próbowałam oglądać jego obrazy przez przez pryzmat jego kosmogramu. Dawno temu byłam na Impresjonistach w Albertinie. Jeśli któregoś lubię to zdecydowanie Maneta. Niedawno byłam na Monecie i on dla mnie za bardzo odpływa. Manet jest pomiędzy realnym a marzeniem ale zdecydowanie nacisk na realizm jest tu widoczny. Może to właśnie ten Neptun i Merkury w Koziorożcu?

    Wenus u Maneta? proszę bardzo przecież ją namalował :)
     
    Co sprawiło, że nagość greckiej bogini była do przyjęcia, ale nagość zwyczajnej Francuzki już nie? [...] Odbiorców drażniło to, że Manet ukazał w tej współczesnej i rodzajowej scenie nagie, zwyczajne kobiety obok ubranych, zwyczajnych mężczyzn. Nie zastosował się do zasad akademizmu, które nakazywały przedstawienie na obrazie jakiejś historii. Kto to słyszał, żeby nagość przedstawiać w ten sposób? Manet nie namalował przecież zmysłowej bogini Wenus czy znanej z mitologii historii Ledy, gdzie kobieca nagość byłaby w stu procentach usprawiedliwiona. Malarz odrzucił tradycję i odarł akt kobiecy z wcześniejszych znaczeń, czyniąc go zupełnie zwyczajnym, a przez to – erotycznym i seksualnym. Dla pruderyjnych Francuzów było to zbyt wiele!

    Na koniec Manet młodo umiera na Syfilis, dla wielu jest buntownikiem, uprawia skandaliczne malarstwo (jak na tamte czasy!) i spędza dnie w paryskich kawiarniach i to w oparach absyntu.

    Moim zdaniem ten Uran jest w rozchodzącej się już koniunkcji ze Słońcem. Uwaga ma też silnego Jowisza na Dsc. Wojtek pisał o pewnych podobieństwach pomiędzy koniunkcją Uran-Słońce a silnym Jowiszem w kosmogramie uro.

  • Lola: Jeśli to ma mieć sens to malarstwo powinno się moim zdaniem interpretować bardzo systematycznie, podzielić życie malarza na okresy twórczości (a te prawie zawsze są widoczne) następnie przeglądać kolejne ważne tranzyty w życiu twórcy. Totalnie syzyfowa praca.

    Ps. Ach genialne jest to malarstwo Maneta :))
  • KatarzynaW: No tak, to ma sens z tymi okresami twórczości, tak powinni być analizowani wszelcy twórcy.
    Może w wolnych chwilach wybierzesz choć jeden i zanalizujesz, to będzie ciekawe.
    Te Wenus- też ciekawe. Obiło mi się też, że koty (a przynajmniej te czarne) w jego malarstwie były interpretowane jako tradycyjny symbol kobiet- prostytutek. :-o
    https://www.widewalls.ch/magazine/edouard-manet-olympia
  • Lola: o Akcie i Kocie, dalej malarstwo Maneta;

    W latach 60. imię Olimpia było niezwykle często używane przez kurtyzany, a co więcej, kobietę na obrazie można zidentyfikować poprzez różne akcesoria. Nagość Olimpii podkreślają drobne dodatki (jak kwiat we włosach, kolczyki i aksamitna wstążka na szyi), które wzmacniają wydźwięk seksualny. Drogie przedmioty, jak biżuteria czy szal, wskazują na to, że była ekskluzywną prostytutką. Olimpia patrzy zuchwale wprost na widza i ręką przykrywa swoje łono – spojrzeniem i gestem daje widzowi wyraźnie do zrozumienia, że to ona tutaj rządzi. Ma władzę nad swoją własną seksualnością – to ona decyduje czy dopuści do siebie mężczyznę (i za jaką kwotę), czy też nie. To właśnie ta kobieca władza i pewność siebie wzburzyła krytykę jeszcze bardziej […] Manet wymienił pieska u stóp bogini na czarnego kota. Podczas gdy pies to symbol wierności, kot jest jego przeciwieństwem – symbolizuje zło i brak lojalności. Uwzględniając te wszystkie elementy faktycznie łatwiej nam zrozumieć oburzenie krytyki paryskiej… Manet po prostu sprofanował akt kobiecy. 


    Prawdopodobnie dobra znajomość kociej symboliki pomogłaby zrozumieć funkcję kota, w życiorysach analizowanych postaci tj. w ich horoskopach. Oczywiście w zależności od wpływów kulturowych i czasowych owa symbolika  się zmienia.W Europie od średniowiecza czarny kot był atrybutem czarownicy, związany z praktykami okultystycznymi. (Patrz : kobiety samowystarczalnej, bezdzietnej, żyjącej poza ogólnym schematem). 

     Czarny kot symbolizuje ciemność, oznacza zagrożenie, śmierć. Kot posiada cechy kobiece: łagodność, miękkość, zmysłowość.

    Czarny kot, zmysły i prostytutka w malarstwie: The Cat: A Sensuous Symbol:

    Manet chooses to force the viewer to understand this painting as a prostitute by including the black cat among the symbolism; a blatant symbol of prostitution and sensuality.
     
    Jeszcze artykuł z Journal of Symbols & Sandplay Therapy: The cat: A Symbol of Femininity.

    Wenus u Maneta jest super ciekawie położona, w koniunkcji z Marsem, tworzy różne aspekty ze wszystkimi planetami i światłami. Dużo tego:)) 
  • KatarzynaW: Czytałam kiedyś ze 2 książki o historii i symbolice kociej. Był tam też przepis na potrawę z kota.
  • KatarzynaW: (A może Manet miał dużo klientek wśród starych panien z kotem).
  • Lola: Masz te książki? Możesz podrzucić jakiś przepis, co się dobrze z kotem łączy ;). Znalazłam info, że to tradycyjne danie szwajcarskie. 

    Jednym z bardziej znanych, bo bardzo kontrowersyjnych zwyczajów szwajcarskich jest to, że Szwajcarzy jedzą koty i psy o czym pisał dr Calvin W. Schwabe w swojej książce Unmentionable Cuisine. Poniekąd było to spowodowane tym, że Szwajcaria była największym producentem futer z kota...
  • KatarzynaW: Nie mam. Jedna to była ta:
    https://bpochota.waw.pl/index.php/katalog/recenzje/ksiazki/357-kot-historia-i-legendy
  • KatarzynaW: Jeśli chodzi o przepisy to ciekawostką jest, że gdy obrać ze skóry to bardzo trudno rozróżnić królika od kota. Dlatego jak sprzedają króliki do jedzenia, to zostawiają łapki nieobrane, żeby było pewne, że to królik. W internecie są jakieś przepisy na kota, np:
    https://www.watson.ch/panorama/food/141078468-fuer-die-abertausenden-schweizer-haustier-esser-die-besten-rezepte-fuer-einen-schoenen-katzenbraten
     ale często trudno stwierdzić, czy to chodzi o kota czy królika. W ogóle w różnych gwarach ludowych mówi się często "kot" na królika...
  • KatarzynaW: I być może tu doszliśmy do bliźniakowego sedna kota :-))))
  • Lola: Piękne :))
  • Sandra: Dlaczego ludzie muszą wpieprzać wszystko co się rusza? 
  • Lola: Nie wiem Sandro, ale uważam, że Polska poczyniła ogromny progres w tej dziedzinie. Sadzę, że nastawienie wielu ludzi się bardzo zmieniło w tej kwestii w ostatniej dekadzie. Dodatkowo coraz więcej produktów wykonanych jest z roślinnych wegańskich skór. Widzę to po studentach na kierunkach projektowych, teraz to jest prawdziwe faux pas, jeśli ktoś w swoich projektach sięga po nieekologiczne materiały albo takie, które środowisku szkodzą. Jestem dobrej myśli bo młodzi ludzie mają dużo fajnych pomysłów jak lepiej wspierać działalność pro eco :)
  • KatarzynaW: Sandra, przepis na kota to taki raczej z czasów wojny i dużego kryzysu. Ale zgadzam się, że ludzie są... źli. :-o
  • Beata: Uran z Wenus kojarzy mi się z Spóżnieni kochankowie Whartona ale już dobrze nie pamietam bo czytałam dawno temu
  • KatarzynaW: A jeszcze a propos Jowisza na descendencie i znajdowania kotów, ja właśnie na początku tego roku znajdowałam ciągle koty, gdy Jowisz był w trygonie do mojego descendentu.
Blanszeta   2021-08-14 14:31:13   [13807.277]  
Twórcza kwadratura Salvadora Dali
  • Lola: super Blanszeto!
  • Lola: wchodzę w to :)
  • Lola:
  • Lola:

    Zaraziłaś mnie, przypomniałam sobie te wspaniałe perfumy, o których jako nastolatka marzyłam. Nie ma konkretnej daty premiery. Podobno w 1981 zaprojektował flakon-rzeźbę malując obraz “Pojawienie się twarzy Afrodyty z Knidos w krajobrazie”. Rok przed śmiercią GaliW 1982 podpisał kontrakt z Jean-Pierre Grivorym (pierwszy flakon ważył ponad kilogram). Premiera perfum miała miejsce 1983. Narazie daty nie znalazłam.


    Pomysł okazał się sukcesem. W cenie 20,000 franków za flakon z autografem artysty zainteresowani mogli kupić jednocześnie perfumy i podpisane dzieło sztuki. Limitowana edycja 5,000 sztuk wyprzedała się błyskawicznie. Niedługo później sztuka Dalego stała się jeszcze bardziej przystępna dla zwykłych ludzi. Perfumy Salvador Dalizamknięte w pięknym flakonie “czarnych ust’ zostały wypuszczone na rynek w 1985. Samą kompozycję stworzył inny genialny Hiszpan Alberto Morillas.


  • Lola: 14.07.1981 miała miejsce koniunkcja Saturna i Jowisza w zasięgu 0° Wagi, a jednocześnie IC, Daliego. Tworząca ciekawy półkrzyż, w którym brał udział uro. Neptun Daliego oraz Księżyc w MC. 

  • Wojciech Jóźwiak: Blanszeto, pomyślę. Teraz pracuję nad czymś innym. Ale nie sądzę, żeby spadkobierców Dalego zainteresowała nasza skromna strona.
  • Egna: Świetna, naprawdę ciekawa analiza! 
  • KatarzynaW: Fajny ten kot-ocelot Salvadora Dali. Jakby nie było, Uran znów jest domieszką powietrza do reszty wody (Księżyca i Neptuna). 
    W opisie perfum Salvadora Dali La Belle et l'Ocelot mowa jest o nutach zapachowych "serca" i "głowy": "Nutami głowy są Kwiat jabłoni, Gruszka i Grejpfrut; nutami serca są Róża turecka, Egipski jaśmin i Irys; nutami bazy są Piżmo i Cedr."
KatarzynaW   2021-08-27 18:41:39   [13866.277]  
Szczepan Kopyt

https://www.astroakademia.pl/n20/chart_show.php?chart=7498

Dzielę się kosmogramem Szczepana Kopyta, jednego z najbardziej rozpoznawanych poetów młodego pokolenia w Polsce. Także zdolny i nowatorski muzyk. Basista grający bardzo awangardowy jazz, śpiewak łączący swoją poezję z muzyką, także dość eksperymentalną elektroniką. Zdarza mu się też swoje artystyczne działania łączyć z Mówi też o sobie: „Jestem nieheterodoksyjnym komunistą”.

https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,105531,23225416,szczepan-kopyt-jestem-nieheterodoksyjnym-komunista-rozmowa.html

Pod linkiem poniższym ciekawy wywiad odnośnie nowo wydanego tomiku:

https://czaskultury.pl/artykul/nie-musimy-udawac-smutnych-rewolucjonistow-w-fabrykach/

„Dla mnie punktem wyjścia jest to, aby pisząc wiersze, nie dekonstruować porządku, który mamy, tylko wychodzić z zupełnie innego porządku. Z takiego, w którym zaczynamy od przemocy dziejącej się strukturalnie i wychodzącej na światło dzienne. Przemocą jest tu w ogóle pewien narzucony, historycznie konkretny i uprawomocniony świat, jaki znamy: świat prawa, świat pracy, w którym przemoc dominuje i jest bardzo często przez intelektualistów zwalczana – podnoszona jako coś, czym się brzydzą. Brzydzą się przemocą, w związku z czym wybierają liberalizm. I kiedy ów liberalizm nie gwarantuje tych praw wszystkim, w imieniu których te prawa pisze, to wszystko według nich jest w porządku. W konsekwencji świat po prostu nie dostrzega tej przemocy. Wydaje mi się, że przyszłość nadal będzie dziejami przemocy, to znaczy walk klasowych. A czy będą to walki lepiej czy gorzej uświadomione, bardziej między globalnymi Północą a Południem, a nie między klasami poszczególnych krajów, które zjednoczą się w jakimś internacjonalistycznym geście – tego oczywiście nikt nie wie.”


Szczepan jest moim kolegą ławkowym ze studiów filozoficznych. Trochę tak wyszło. Nie wybrałam go sobie jako kolegi- bałam się go z początku, jego bardzo przenikliwego i krytycznego umysłu oraz języka. Tak wyszło, że zadała się z nim moja przyjaciółka, a następnie nas oboje porzuciła. Więc tak jakoś zostaliśmy skazani na swoje ławkowe towarzystwo, staliśmy się swoimi kompanami do nauki, dyskusji, chodzenia na piwo i wydarzenia kulturalne. W jego pierwszych dwóch tomikach są całe fragmenty zapisów naszych rozmów z tamtego czasu. A, i muszę przyznać, że z czasem mój kolega złagodniał i stał się nieco empatyczniejszy.
Spytałam go, czy mogę się podzielić jego kosmogramem, odpowiedział że jego mały narcyz wewnętrzny nie ma nic przeciwko jawności. Jednak ja tak jak go znam, nie powiedziałabym, że jest narcyzem, w tym współczesnym znaczeniu. To znaczy, że uzależnia swoje poczucie wartości od uwagi innych. Ono jest zupełnie od innych niezależne.

Dzielę się jeszcze dwoma wierszami z jego najnowszego tomiku. W wierszu „Zawodowcy” rozpoznaję m.in. naszego profesora od psychologii społecznej. 





  • KatarzynaW: Czy ten kosmogram jest teraz prywatny czy ogólnowidzialny?? Nie widzę gdzie to można edytować.
  • Wojciech Jóźwiak: Widzę, KatarzynoW, małą niedoróbkę w skrypcie chart_show.php -- już naprawiam. Zaraz będzie.
  • Marula: zawsze mnie zadziwia mówienie o sobie per komunista mając w pamięci wielkich protoplastów: Lenina, Stalina, Mao i Pol-Pota. nie wspominając o brunatnej odmianie.
  • KatarzynaW: Szczepan akurat raczej zwykle odnosi się do głównego protoplasty Marksa.
    Właśnie na tym polega życie, odbywa się między ludźmi, którzy są różni i są zadziwiający. 
    Czy jest coś coś w kosmogramie Szczepana co świadczy o jego komuniźmie?
  • Wojciech Jóźwiak: KatarzynoW i Wszyscy. Tamto miejsce poprawiłem. Teraz w formularzu edycji horoskopu są opcje ustawiania kategorii i dostępu. Masz do wyboru: "widoczny dla AA" i "widoczny tylko dla siebie". Ja prócz tego mam opcję: "widoczny publicznie". Kopyta natal już widać: sam poprawiłem opcję dostępu z 0 na 1. Aha: kiedy wklejasz tekst, to warto sprawdzić czy nie zawiera śmieciowych kodów i wtedy skorzystać z Usuwanie zbędnych kodów -- jest w menu. Aha2: pospolitym śmieciowym kodem jest fbclid. Dobry zwyczaj każe obcinać te ogony. Może w przyszłości (w następnym wcieleniu?) zrobię e-urządzenia, które to będą robić automatycznie.
  • KatarzynaW: Postaram się pamiętać, przyznaję, że nie zawsze o wszystkim pamiętam.
  • Wojciech Jóźwiak: W kosmogramie Szczepana Kopyta jest opozycja Marsa (i Merkurego) do koniunkcji Saturna i Plutona w Zero Skorpiona. Wskazuje na zamiłowanie do przemocy (Mars) lub lgnięcie do opowiadania o przemocy (Merkury). Na szczęście znam/ znałem osoby, które miały podobne konfiguracje i tamta tendencja szła im cała w nieszkodliwe marzenia. Co do komunizmu i utożsamiania się z tamtym ruchem, to dla mnie jest to rekonstrukcjonizm, jak zloty wikingów na Wolinie. Komunizm ist tot...
  • Wojciech Jóźwiak: Mały grzech. :) (Do poprz. dopisku KatarzynyW.) Powinienem się zebrać i hurtem obedrzeć notki w bazie danych ze zbędnego kodu. I poobcinać fbclidy.
  • KatarzynaW: Kiedyś z pewnością był werbalnie przemocowy, dlatego się go bałam. A mówić o przemocy myślę, że owszem.
  • Wojciech Jóźwiak: KatarzynoW, przeniosę wpis o Szczepanie Kopycie do właściwego wątku, 277. Ciekawe osoby i ich horoskopy, dobrze?
  • KatarzynaW: Ok, ok. Tyle tych kategorii, że nie zawsze na bieżąco potrafię trafić do najwłaściwszej.
  • Wojciech Jóźwiak: Zrobione.
  • KatarzynaW: Faktem u Szczepana jest bardzo przenikliwy i bezkompromisowy umysł oraz język. No i też jest bardzo utalentowany w tym obszarze. Pisząc, mówiąc, śpiewając... Także czytając. Czytał traktaty filozoficzne i prawne już będąc w pierwszych klasach podstawówki. Może ma znaczenie, że trygon z Neptunem, a z Uranem w koniunkcji z Jowiszem... bikwintyl??

    A jak interpretować brak planet w górnej lewej części??
  • KatarzynaW: Zwracanie uwagi na przemoc strukturalną- wiązać to z tym Plutonem w koniunkcji z Saturnem? Czy w ogóle Pluton i Saturn w Skorpionie? Ja też jestem wrażliwa na tym punkcie. Ale to by musiało całe pokolenie być. Może jest bardziej, niż poprzednie... Ale czy wszyscy, to wątpię.
  • Egna: Ciekawe, jak klikam na link do kosmigramu, to.mi się wyświetla błąd adresu... kosmogram wyświetla się w nowym oknie i trzeba sie ponownie w tym oknie zalogować,  bo inaczej nic człowiek nie zobaczy 
  • Wojciech Jóźwiak:
    Egno: Link do kosmogramu: Szczepan Kopyt przed chwilą wywołałem jako wirtuał (nie jako ja-WJ, bo w trybie administratora mogło być inaczej) -- i otwiera się prawidłowo jak najbardziej.

  • Wojciech Jóźwiak: Szcz. Kopyt ma Słońce Baran 17°15′ czyli w zasięgu 18° Barana. Ciekaw jestem, jak cechy tego punktu przejawiają się uń. O tym punkcie mówiłem w: "Punkt 5krot. wodny 18° Barana" OneDrive» | AstroAkademia»
  • Wojciech Jóźwiak: KatarzynaW zapytała wyżej: "jak interpretować brak planet w górnej lewej części?". -- Ćwiartka lewa górna jest z grubsza ekwiwalentem Wenus, jako kontakt społeczny. Remedium na ten brak stanowi sama Wenus, jeśli jest silna, a u SK jest silna bo w jednym z najbardziej wenusowych miejsc w zodiaku czyli 24 st. Byka. (Podobnych remediów jest więcej.)
  • KatarzynaW:  Póki co czytam odnośnie tego punktu:
    "
     Moje dotychczasowe obserwacje (zapewne niepełne i stronnicze) pokazują, że punkt ten inaczej działa na kobiety, inaczej na mężczyzn. Kobiety mające coś ważnego w tym punkcie - Słońce, Księżyc, Wenus lub Marsa - są silne i dominujące, zwłaszcza dominujące wobec mężczyzn, tym bardziej, że za życiowych partnerów wybierają sobie mężczyzn pod jakimś względem słabszych, którym matkują. Mężczyźni z podobnie obsadzonym tym punktem są chwiejni i mają słabość na punkcie kobiet: jeśli nawet nie dają się kobiecie zdominować, to ich życie obraca się wokół związku z kobietą i związanych z tym problemów. W przypadku obu płci związki kobieco-męskie są przesadzone i stają się powodem przesady. Warto ten punkt badać dalej - mogą się w nim skrywać dalsze tajemnice."

    Myślę, że Szczepan jest kochliwy i lubi kobiety- chłopaczary. Jeden znajomy poeta- gej nawet ma teorię, że Szczepan jest stłumionym gejem, ale to chyba nie takie proste. ;-). Jednk to on jest dominujący w swoich związkach. Kiedy wiąże się z dziewczyną, to nawet jeśli miała długie włosy (rzadkość), to będąc z nim je ścina. Często też owe dziewczyny, będąc z nim, robią się bardziej produktywne twórczo. Np. wydają tomiki poezji, książki, i to niezłe (a ani wcześniej a ni później tego zwykle nie robią).
    Nie powiedziałabym, że jest chwiejny. Ma też cechy z poprzedniego punktu baraniego: 12.51: "traktuje wszystko na serio".
    Nie jest może męski w sposób stereotypowy- patriarchalny. Ale kobiecy też nie jest. Raczej chopięcy. Jest trochę takim przedwcześnie dojrzałym intelektualnie i "nadmiernie" poważnym chłopcem. Myślę, że taki był już od wczesnego dzieciństwa i to mu zostało. 

Pisz komentarz  tytuł:

Link do tego wątku forum: Ciekawe osoby i ich horoskopy .277