Polecamy książki, strony, programy .286


Wojciech Jóźwiak   2021-04-11 14:08:52   [13258.286]  
Program Astrolog
Wszedłem na stronę "http://www.astrolog.org/astrolog.htm" i pobrałem stamtąd program "Astrolog" robiony przez Waltera Pullena z Seattle; oto jego natal przez jego program:
Pullen
Program Pullena cieszy się sławą programu, który liczy wszystko, nawet najbardziej mniejszościowe astro-wskaźniki.
W pakiecie są też kody źródłowe, w nich od razu znalazłem procedurę na niedosiężne true lunar nodes, ale odczytanie ich mi trochę potrwa, bo w języku (programowania) C, którego od ponad 20 lat nie dotykałem.


  • Wojciech Jóźwiak: Sagitari, ja mam procedurę na true nodes od Ciebie, dzięki. Wzory to pół zadania, drugie pół to połączyć je z generacją grafiki i z innymi szczegółami. Ale chcę to zrobić i żeby wszyscy w końcu mieli w AA kosmogramy z węzłami.
Dorka116   2021-04-12 22:35:44   [13266.286]  
Tranzyty
http://m.taraka.pl/astrologia_samopoznania_rozdzial_42 
Fajny artykuł wykopałam. Myśle , że wszystkim nowicjuszom się przyda :)
  • Wojciech Jóźwiak: Ależ Dorko, to jest klasyka która jest tu w AA: 42. Więcej o tranzytach . Dzięki za przypomnienie!
  • Wojciech Jóźwiak: Tu słonie idą: https://youtu.be/uFrZ5Uo8FPw?t=340
  • Wojciech Jóźwiak: Tu już poza astrologią: A Saucerful of Secrets Pink Floydów z 1968 r. -- Ich drugi album, od którego zaczęło się moje słuchanie PF. Październik 1968. Album nr 1 poznałem chwilę później. Z astrologii: Była koniunkcja Plutona i Jowisza na moim uro. descendencie. Uran na Zero Wagi w opozycji do uro. Jowisza. Działo się.
  • KatarzynaW: Byłam na koncercie Pink Floydów w Pradze czeskiej 7.09.1994. Z rodzicami.
    To był jedyny raz w życiu kiedy przemokłam do szpiku kości.
KatarzynaW   2021-04-17 00:59:48   [13291.286]  
"Astrologia krytycznie"
Strasznie mnie ubawiła lektura bloga Tomasza Stąpora  pt. "Astrologia krytycznie".
Astroakademii też się trochę dostało, choć tak naprawdę chyba akurat argumenty poruszone w tym tekście nie dotyczą Astroakademii.... (nie zauważyłam).http://krytyka.astrolabium.pl/argumentacja-oparta-autorytecie-nauki/#more-433

Ciekawe jest to, jak autor miksuje "naukowe" metod weryfikacji i dość populistyczno- emocjonalne.

"Po śmierci Prince’a — podobnie, jak po śmierci każdej znanej osoby, której godzina urodzenia jest znana – można odnotować wzmożoną aktywność astrologów. Jarosław Gronert na swoim facebookowym profilu pisze:

„Znana wszechstronność i szybkość uczenia się (Słońce, Merkury w Bliźniętach) umożliwiła muzykowi śpiewanie głosami kilku wokalistów, biegłe granie na kilkudziesięciu instrumentach oraz częstą zmianę wizerunków i preferowanych styli.”

Tak się składa, że Słońce i Merkurego w Bliźniętach w swoim horoskopie posiada również Jarosław Kaczyński, o którym wiadomo, że przez długi czas nie miał konta w banku, do dzisiaj nie ma prawa jazdy, a internet traktuje jako zło konieczne. Na tej podstawie trudno mi połączyć wszechstronność i szybkość uczenia się z cechami, jakie posiada Kaczyński."


http://krytyka.astrolabium.pl/gronert-smierci-princea-o-bliznietach/#more-385
  • Wojciech Jóźwiak: Kaczyński jest bystrula w innej sztuce: trzymania na raz w głowie haków i sposobów manipulowania na jakieś 2 tys. osób -- dla mnie umiejętność nadludzka.
  • KatarzynaW: Są duże szanse, że jest gdzieś tam bystrulą. Autor bloga strzela sobie w stopę takimi tekstami. Bo gdzie indziej wygląda na to, że wkłada ogromny wysiłek by zweryfikować jakieś astrologiczne tezy..
  • Fabrycy: Kolega Stąpor miał kilka lat temu hiperkrytyczne wzmożenie, ale już mu chyba nieco przeszło. Sama postawa jest potrzebna, aczkolwiek można sobie wyobrazić taki sposób jej realizacji, który nie wiąże się z publicznym wyśmiewaniem astro-znajomych i próbami zdyskredytowania ich astro-kompetencji.   
Wojciech Jóźwiak   2021-04-20 21:01:44   [13303.286]  
Kim są polscy astrologowie? Buddyści i post-buddyści? Post-niuejdżowcy?
Wojciech Jóźwiak   2021-04-21 09:29:47   [13308.286]  
13 wykładów Miłosławy Krogulskiej: wstęp do astrologii
http://polskaastrologia.pl/?page_id=35
13 wykładów nagranych na YouTube. Bardzo od początku.
KatarzynaW   2021-04-23 00:19:38   [13322.286]  
Anti-cuddling-aspect
Słucham sobie po czasie predykcji astro na 2020
https://www.youtube.com/watch?v=mzIeZY7vEu8
i bardzo mi się "podoba" określenie koniunkcji Mars-Saturn-Pluton jako "anti-cuddling-aspect". Aspekt antyprzytuleniowy. ...  Bardzo trafne określenie. 

https://www.astroakademia.pl/n20/chart_show.php?chart=4430

W ogóle możnaby też w ramach jakiejś nurtu badawczego grup badawczych itp weryfikować predykcje. 
  • Wojciech Jóźwiak:
    Wtedy był ostry anticuddling: WHO ogłasza koronawirusa jako pandemię 2020-03-11 17:16
    Co do Youtube: niestety, mówionego angielskiego nie rozumiem. Kiedy (data?) tamto nagrane spotkanie realnie miało miejsce?
  • KatarzynaW: Tak wiem, że był ostry anti-cuddling. Wstrząsająca jest ta adekwatność sformułowania. Niektóre z tych sformułowań, po fakcie, przyprawiają mnie o ciary. Słucham sobie teraz podczas prac domowych podcastów z tej serii "the Astrology podcast". Prowadzący Chris Brennan jest ponoć jakimś wziętym astrologiem, napisał książkę o astrologii hellenistycznej. Ma ciężki amerykański akcent. Zaprasza różnych gości ciekawych. Tu jest wybór predykcji na 2020. Rozmawia z Austinem Coppockiem i Kelly Surtees. Ona ma dużo przyjemniejszy, brytyjski akcent... Nie mogę znaleźć dokładnej informacji, skąd pochodzi, poza tym że teraz mieszka w Kanadzie.
    To konkretne sformułowanie (anti-cuddling aspect) pada w rozmowie w listopadzie 2019. Rozmówcy widać że próbują być dowcipni, sprawiać wrażenie optymistycznych przy bijącej grozy z nadchodzących układów planet. Następny fragment rozmowy jest z kwietnia 2020, to już tak bardzo się nie starają.
  • KatarzynaW: Chyba tam nawet pada "harcore anti-cuddling aspect"
Wojciech Jóźwiak   2021-04-26 22:24:05   [13340.286]  
Blockchain czyli pieniądz bez pieniądza
Jak zwykle myślę nad paroma rzeczami na raz. Dzisiaj i w poprzednich dniach m.in. o pieniądzu bez pieniądza. (To coś jak "zen bez zen" który czasem praktykuję.) O tym napisałem w blogu, ale bardzo zwięźle, pewnie rozszerzę temat:
Czy kryptotechnika może całkiem wyrugować tradycyjne waluty?
  • KatarzynaW: Bardzo ciekawy temat. Wiele różnych takich widziałam "prognoz", że w tym roku bardzo wzrośnie znaczenie wymian bez-walutowych.
    Kiedyś się udzielałam w bardzo fajnie działającym wówczas systemie Wymiennik. Była/jest tam alternatywna waluta wirtualna "alterki". Natrafiłam na niego jak zamieszkałam 8 lat temu w Warszawie. Był dla mnie mega wsparciem wtedy, jako dla biedującej artystki rozkręcającej się w nowym mieście. Za alterki pozyskiwałam m.in. jedzenie- super własne wyroby i owoce z dzikiego sadu, kosmetyki (własnej roboty mydła), ksiązki, markowe ubrania, usługi- takie jak pomoc w przeprowadzce, masaże... Ja też oferowałam przetwory, masło orzechowe, pomoc z językami, muzykę.. No po prostu każdy dawał co miał i co mógł.
    Wymiennik był dla mnie też źródłem wielu  bardzo ciekawych znajomości z różnych dziedzin i światów. M.in. dzięki niemu świetnie się zintegrowałam w stolicy. W ostatnich latach niestety trochę podupadł..
    Ostatnio spotykam się skądinąd z wymianami pod hasłem "Ekonomia daru", i trochę też uczestniczę. To dużo trudniejszy system do przejścia z oficjalnie funkcjonującego, bo nieprzeliczalny na liczby, bazujący bardziej na emocjach: "wdzięczności", "chęci dzielenia się"...
  • Wojciech Jóźwiak: Ciekawe: tym bardziej, że ja nie mam takich doświadczeń. Twarda kasa całe życie.
  • KatarzynaW: Zawsze "twarda kasa"? Serio? Nie zdarzyło Ci się nigdy ułożyć horoskopu komuś, kto z jakichś innych względów (niż że zapłacił) na to wg. Ciebie zasługiwał? Jeśli tak, to to by podchodziło pod "ekonomię daru".:-)
    A Astroakademia? Na narcyzm to chyba jednak zbyt wyrafinowane działanie. :-)
    Chyba nie jest to taka "twarda" kasa, podejrzewam, że jednak widzisz jakiś większy sens w tym, że sporo od siebie dajesz..
  • KatarzynaW: ciekawe tak w ogóle jest to, że różne procesy zdają się zdążać w kierunku trochę od drugiej strony, niż np. neo-marksistowskie feministki. One mówiły/mówią, że trzeba docenić prace, które częściej wykonują kobiety- prace domowe, prace związane z dbaniem o innych, z karmieniem, itp. A docenić poprzez opłacenie ich/lepsze opłacanie ich. Z drugiej strony patrząc, można od-pieniężyć te inne prace, o wyższym statusie. A tym samym podnieść inne formy doceniania (niż pieniądze).
  • KatarzynaW: A tak w ogóle, refleksja nad formami wymiany bardzo dobrze łączy się z refleksją nad Księżycem i Słońcem!
  • Wojciech Jóźwiak: Twarda kasa KatarzynoW w tym sensie, że nie brałem udziału w społecznościach z alternatywnym pieniądzem lub parapieniądzem i nie mam takich doświadczeń. To o czym piszesz, to raczej jest to, że u mnie jest szeroka strefa "bazowego komunizmu", jak to nazwał David Graeber. (https://wojciechjozwiak.pl/graebera_dlug_komunizm_wymiana)
Wojciech Jóźwiak   2021-04-27 08:52:29   [13342.286]  
Problem z blogiem
Piszę blog: Wojciech Jóźwiak .PL. Od czasu kiedy zamknąłem Tarakę. Z tym blogiem mam problem. Wyszło co innego niż chciałem. Chciałem i wyobrażałem sobie, że zainicjuję i zaanimuję dyskusję ciekawych ludzi, mających ciekawe poglądy. I że z tych dyskusji wyewoluuje rodzaj prestiżowego (tak!) i opiniotwórczego think-tanku. Wciągnąłem na listę obserwatorów-komentatorów kwiat moich znajomych: co ważne, nie tylko e-znajomych. Naprawdę kwiat. Tymczasem wynik jest taki, że komentarze owszem są dopisywane, ale przez dyżurnych trzech nudnych gadułów. Czytając ich wpisy tracę ochotę na robienie tego bloga i w ogóle na robienie czegokolwiek.  Załamka. Think-tanku z tego na pewno nie będzie. Pewnie nie tak "to" się robi, jak zrobiłem. Ale jak?
  • Weider: Ja bym zagłosował zamiast za blogiem to za drugą książką o astrologii pod warunkiem, że kasa będzie się zgadzać.
  • Komodorak: A które blogi funkcjonują na takiej zasadzie, czy ma Pan jakiś wzorzec?
  • KatarzynaW: Może jakaś forma wirtualnego talk-show. "Taraka cafe".
  • KatarzynaW: Myślę, że może jednak być trudno zaproszonym "rozmówcom" zindentyfikować się z blogiem pod czyimś nazwiskiem, potraktować ją jako swoją.
  • Wojciech Jóźwiak: #Weider: Myślałem o wydaniu w książce wykładów o punktach harmonicznych, ale to przerasta moje możliwości. To jest praca dla firmy.
    #Komodorak: Nie mam. (Wzorca.)
    #KatarzynaW: (A) Jak działałby, na czym by polegał ten "wirtualny talk-show"? (B) Ale jakoś obecnym gadułom nie przeszkadza traktowanie bloga WJ.PL jak swojego poletka do popisywania się i wygadywania?
  • KatarzynaW: Bo może ich wywindowuje możliwość dyskutowania u Wojciecha Jóźwiaka.
    Być może to dla nich jedyna szansa na to, by poczuć się wysłuchanym, bo gdzie indziej nie mają takiej szansy.
    Ci co mają coś do powiedzenia, mają więcej takich szans, które konkurują o ich czas i uwagę.
    Trudno żeby sami z siebie znajdowali regularnie energię na wypowiadanie się u WJ.
  • KatarzynaW: Z tym talk- show to trzebaby wymyśleć. Ale robi się takie debaty. Może być np. fanpage na facebooku o jakiejś ogólnej nazwie i live, na określony temat z zaproszonymi gośćmi, każdy mówi ze swojego domu. Każdy coś mówi na ten temat. Słuchacze mogę pisać w tym czasie komentarze, zadawać ewnt. pytania. Debata jest do odsłuchania/obejrzenia/skomentowania też potem. 
  • Komodorak:
    Panie Wojciechu, nawet te największe blogi czy konta na Tweeterze po 400 tys. obserwujących cierpią na brak rozwijającej dyskusji w sekcji komentarzy. Z drugiej strony myślę, że użytkowników (szczególnie tych świeżych) może zniechęcać wizja bycia ocenionym właśnie jako "nudny gaduła".
    To jak to działa widzę w szczególności na zajęciach zdalnych. Z 70 osób na pytanie prowadzącego często nie odpowiada żadna. O "rozcieńczaniu" odpowiedzialności nawet nie wspominam. Tak się dzieje kiedy wchodzi jakiś element presji. Wystarczy prof. albo nawet dr przed imieniem i nazwiskiem. I nie ma tu znaczenia anonimowość. To już jest wdrukowane w psychikę od maleńkości.
  • Dorka116: Obserwuję zmagania Wojciecha i wróciłam myślami do Jego autorskiego artykułu w ,,Gwiazdy Mówią" na temat cyklu Saturna i Jowisza. Napisał tam, że mniej więcej w połowie IV ćwiartki ( ok 3 lata przed przejściem Saturna przez ASC)  zaczyna dziać się coś dziwnego.  Przypominamy rybę w sieci. Z tyłu głowy mamy komunikat, że kończy się nasza świetność. Coś zaczyna iść nie tak. Ale nie chcemy się z tym pogodzić.
    Im bardziej się staramy aby utrzymać MCoeliczne status quo tym bardziej coś nam się rozjeżdża, popełniamy błędy. Tak właśnie widzę zmagania Wojtka. A to ulepsza AA a to zakłada bloga, tak bardzo się stara ale ciągle ma niedosyt, ciągle to nie to. Może Wojtku to ten czas. Saturn idzie w kierunku ASC, chce żebyś przygotował się do zaszycia na wsi i napisania książki!  Weider ma rację - Punkty Harmoniczne to książka, na którą czekamy.
  • KatarzynaW: Akurat z ulepszeń w AA ja osobiście jestem zadowolona
  • KatarzynaW: Szczególnie rysowanie na Canvasie, nie wyobrażam sobie już bez tego życia.
    A także wszelkie drobne ulepszenia w kierunku zwiększania przejrzystości, ułatwiające poruszanie się.
    Ale tak, Wojciechu, ciekawe by było, jakbyś sam zanalizował ten moment, w którym jesteś?
    Co Ci mówią planety?
  • Dorka116: My jesteśmy jasne! Chodzi o poszukiwania Wojtka co by tu ulepszyć.
  • KatarzynaW: (ja bym się trochę zdołowała, gdybym usłyszała, że kończy się moja świetność i że moje zmagania są jak tyby w sieci. No ale jeśli to jego własne słowa to może nie tak źle).
  • Lola: uf co tu się dzieje! Osobiście uważam, że książka o punktach harmonicznych to jest wspaniały pomysł.
    Wojtek pisze:
    "Myślałem o wydaniu w książce wykładów o punktach harmonicznych, ale to przerasta moje możliwości. To jest praca dla firmy."
    Chciałabym zwrócić uwagę, że wydanie książki a jej napisanie to są zupełnie różne sprawy:)). Owszem publikacją może się zając "firma". Można pozbierać środki w internecie, wydać książkę niezależnie do wydawnictwa. Na to istnieje w dzisiejszym świecie dużo sposobów. Natomiast napisanie to jest ciężka robota, "z głowy na papier", że pozwolę sobie zacytować bohatera z Kalkwerku T.  Bernharda.

    Pytanie czy ta książka powinna powstać? Sadzę, że musi w pierwszej kolejności zostać napisana :))
  • Wojciech Jóźwiak: #Dorka: Na wsi już jestem zaszyty i naprawdę trudno bardziej. Zrobienie książki (np. o punktach harmonicznych) stanowczo nie jest zajęciem na dwie ręce: pewna wielość ludzi musiałaby zostać zatrudniona.
  • Wojciech Jóźwiak: #Lola: Pisaliśmy notki jednocześnie, więc teraz odpowiadam. Książka w sensie idei, niezależnie od materialnego nośnika, o punktach harmo., istnieje -- jako kilkadziesiąt nagrań mp4. Gdyby chcieć ją przenieść na drukowany papier, to by trzeba: spisać tekst-surowiec z nagrania -- albo poczekać, aż będzie dostatecznie sprawny program do konwersji z mowy (PL) na tekst. Zredagować i uzupełnić -- i to jest jedyna czynność, którą ja mógłbym wykonać!. Zrobić rysunki przeznaczone do druku, które są technicznie czymś całkiem różnym od moich grafik. Od tego momentu zaczyna się typowa "książkarska" robota, którą robi każde wydawnictwo. Oraz najważniejszy punt zero: znaleźć finansodawcę. Bo nie widzę na horyzoncie wydawcy, który by tę pracę sfinansował. Prócz tego pytanie, czy jest sens wydawać taką książkę po polsku. Polski rynek na zaawansowaną astrologię to jest 50 osób. Jeśli myśleć o przyszłych czytelnikach, za ileś dziesiąt lat, to język polski uważam za ginący.
  • Wojciech Jóźwiak: #KatarzynoW: dziękuję za uznanie. To mi doda sił do ulepszeń. ("rysowanie na Canvasie, nie wyobrażam sobie już bez tego życia.")
  • Weider: Właśnie, problem w tym kto sięgnie po pozycję o punktach harmonicznych. Sam myślałem bardziej o książce skupionej na dokładnym opisie tranzytów między planetami. Bo to będzie ciekawsze i jest to taki ogrom wiedzy Pana Wojciecha, że szkoda aby to się zmarnowało. Jeżeli ktoś z Was by był w księgarni to bardzo zachęcam przyjrzeć się książce jaką napisała Niki Segnit - 'Leksykon smaków' w takiej właśnie skrupulatnej, schematycznej konwencji tyle, że o kulinariach. 
  • Lola:
    teraz będzie coś bardzo polskiego - szeroko rozumiane EKSPERCTWO, z góry przepraszam :))))

    Ekskluzywność - sadzę, że źle szacujecie liczbę zainteresowanych. Wojtek pisze o grupie 50 osób. Dlaczego to ma być tak bardzo ekskluzywne? Pisząc o punktach harmonicznych w kontekście badania cech osobowości albo też talentów lub predyspozycji (astroanalizy), zyskuje się tym bardzo szerokie grono odbiorców i zainteresowanych. Wczoraj spotkałam koleżankę, która nie ma nić wspólnego z zaawansowana astrologią. W pierwszym zdaniu wypaliła, że "trudna pełnia ale wiesz ja mam Księżyc w Skorpionie".

    Oświata- kolejny sprawa. Wczoraj miałam debatę o pewnym podcascie gdzie autor (młody historyk) posługuje się językiem akademickim, trudnym i skomplikowanym, ale tematy, o których mówi są interesujące naprawdę dla szerokiego odbiorcy. Dylemat co jest ważniejsze? czy oświata czy też bardzo wyspecjalizowane grono odbiorców. Dodam, że "mentor" tegoż młodego historyka w tym samym czasie udzielił na ten sam temat jasnego i klarownego wywiadu dla czasopisma typu "Pani" i odniósł niebywały sukces:). Wojtek potrafi pisać ciekawie dla szerokiego odbiorcy.

    Forma- i tu może najważniejsze, czy to ma być rzeczywiście książka? Opis punktów harmonicznych oraz ich aspektów powinien umożliwiać również jakąś interaktywną formę ich sprawdzenia w swoim horoskopie. Może aplikacja? Może jakaś inna forma strony internetowej, która jest fancy i trendy, patrz -Chani Nicholas.  

    37,97 milinów - wierzcie mi to nie jest mały rynek :) a mutację językową do angielskiego czy to książki, strony albo aplikacji można zawsze opracować.

  • KatarzynaW: Wojciechu, jakbyś potrzebował cytatu z pozytywnej recenzji do zamieszczania na okładkę książki, to się polecam. :-)
  • KatarzynaW: Ja też myślę, że zwiększa się zainteresowanie i popularność astrologii. Punkty harmoniczne to nie jest może rzecz na początek, ja mam z nimi niezłą przeprawę (a mam stosunkowo sporo czasu ostatnio), ale pewnie będzie co raz więcej ludzi, którzy po ogarnięciu podstaw, będą chcieli czegoś więcej. Z przetłumaczeniem, jak już będzie napisana, to też mniejszy problem. Z wydaniem- różne są mozliwości, i nowe małe wydawnictwa i forma PDF-u do zakupu i podcasty...
    Co do aplikacji to na pewno trzeba sporo ludzi. Chani Nicholas, która ma i tak mały zespół, szuka zdaje się cały czas informatyków do tej aplikacji.
    ...Mogłaby też powstać aplikacja randkowa posiłkująca np. punktami harmonicznymi. ;-) Tinder się już wyczerpuje..
Wojciech Jóźwiak   2021-04-27 10:45:41   [13343.286]  
Kwantowa wiosna u Arkadiusza Jadczyka
Jeśli Ktoś chce wiedzieć, co u prof. Jadczyka (od którego podebrałem kilka idei do astrologii, m.in. fraktal Fareya-Jadczyka czyli wykres gęstości aspektów) to polecam: Kwantowa wiosna.
  • Marula: przeczytałem. głowa boli.
Jutrzenka   2021-04-28 09:27:25   [13349.286]  
inne spojrzenie
https://www.youtube.com/watch?v=_tZ4fGAL-Ro&t=1532s
  • Jutrzenka: Po godzinie nagrania nawiązuje do Wojciecha Jóźwiaka
Weider   2021-04-30 17:01:33   [13362.286]  
Wykład
  • Wojciech Jóźwiak: Dobrze się zaczyna: lektor w 1 minucie powołuje się na Księgę Przemian. Na razie nie mam czasu na całość, ale przejrzę i podzielę się (wrażeniami.)
  • Weider: Właśnie:) Sam przyznaje, że dzięki Panu i opisie znaku Wodnika (również małej epoki Wodnika) reaguje na hasło osobliwość. Bardzo ciekawy materiał.
Wojciech Jóźwiak   2021-05-02 22:06:21   [13375.286]  
Stawiszyński z Misiuną
KatarzynaW   2021-05-02 23:46:34   [13376.286]  
David Lynch o tym jak gotować quinoę
David Lynch o tym jak gotować quinoę
https://www.youtube.com/watch?v=uSP-ewdJYJc&t=172s

ok. 5-tej minuty akcent polski ;-)

Kosmogram Davida Lyncha 
https://www.astro.com/astro-databank/Lynch,_David
Kolejny zresztą filmowiec z Księżycem w MC. Prawdziwy mistrz w robieniu snów- filmów!

Sandra   2021-05-05 14:14:25   [13384.286]  
Poszukuję książki „Podręcznik interpretacji astrologicznej”...
Poszukuję książki „Podręcznik interpretacji astrologicznej” Stephen Arroyo. Jakby ktoś chciał sprzedać albo jakby komuś rzuciła się oczy w internecie do kupienia , proszę dać znać.
  • KatarzynaW: Jest w bibliotekach w Wielkopolsce, Łódzkim i Podkarpackim ;-)
    https://w.bibliotece.pl/1518184/Podr%C4%99cznik+interpretacji+astrologicznej
  • Sandra: dzięki, ale nie moje rejony :)
Wojciech Jóźwiak   2021-05-08 21:53:00   [13394.286]  
Rodziną się chwalę
Dzieło mojej Córki (tekst) i (ilustracje) jej Przyjaciółki. Nie z astrologii.
  • Komodorak: Gratulujemy Panie Wojtku, samych sukcesów córce :)
  • Wojciech Jóźwiak: Dziękuję. <3
  • Sandra: Tak, super! Zawsze lubiłam KonnaCafe :) 
  • Wojciech Jóźwiak: Znalazłem datę zarejestrowania domeny konnacafe.pl: 2008-01-09 18:27. Gabrysia miała 16 lat. Zaczęła działać jako wydawca(/wczyni).

Pisz komentarz  tytuł:

Link do tego wątku forum: Polecamy książki, strony, programy .286