2021-11-08. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Cykle astrohistorii

« Trzy wcielenia Polski a cykl Neptun-Pluton SPIS ↓ Lata 2025-26: uzupełnienia dla USA, Europy,... »

Co wydarzy się w latach 2025-26?

Kraje świata minęły krawędź koniunkcji Saturn-Pluton 2020 r. i zbliżają się do krawędzi koniunkcji Saturn-Neptun lat 2025-26. Próba uchwycenia charakteru obecnych przemian.

W latach 2025-26 będzie koniunkcja Saturna i Neptuna. Szybszy Saturn dogoni wolniejszego Neptuna i minie go. W lipcu 2025 obie planety zbliżą się na 14 minut kątowych, po czym zaczną się nieznacznie oddalać. Ponownie zejdą się w lutym 2026 i 20 lutego ich koniunkcja będzie ścisła. W okresie od marca 2025 do grudnia 2026 odległość między nimi będzie mniejsza niż 6 stopni. Można więc przyjąć, że lata 2025-26 to czas tej koniunkcji.

Rok 1989

Koniunkcje Saturna z Neptunem powtarzają się co 36 lat. (Dokładna średnia długość tego okresu to 35,87 lat.) Ciekawe jest sprawdzić, co działo się podczas poprzednich koniunkcji Sat-Nep.

2025-36=1989. Tak! Cała seria burzliwych wydarzeń lat 1989-1990 odbywała się podczas koniunkcji Saturna i Neptuna. Faktycznie było to coś więcej, ponieważ w tamtych latach przez tę samą część nieba przechodziła trzecia powolna (długookresowa) planeta czyli Uran i wtedy była koniunkcja trzech planet: Saturna, Urana i Neptuna. Zsynchronizowały się wtedy aż trzy cykle planetarne: omawiany tu cykl Saturn-Neptun, ale także cykl Saturn-Uran (45 lat) i bardzo długi cykl Uran-Neptun (171 lat). Ta kumulacja aż trzech cykli zgadza się z głębokością zmian, jakie zaszły wtedy w polityce, w życiu społeczeństw i w technologii.

Przypomnę: wtedy w krajach środkowo-wschodniej Europy nastąpiły demokratyczne i liberalne reformy, obalony został mur berliński, co zapoczątkowało zjednoczenie Niemiec, ZSRR wycofał swoje polityczne wpływy z naszego regionu, a następnie rozpadł się na państwa narodowe, dawniej tzw. „republiki radzieckie”; wreszcie Rosja wycofała z naszego regionu także swoje wojska. Podobny upadek anty-wolnościowego reżimu („apartheidu”) nastąpił w Republice Południowej Afryki. Wolnościowa rewolta szykowała się w Chinach, ale została krwawo stłumiona podczas pacyfikacji placu Tiananmen w Pekinie. Jednocześnie był to czas burzliwego rozwoju technologii, co w następnych latach, gdy wciąż trwała (wolniej się rozpadająca) koniunkcja Uran-Neptun, doprowadziło do technologicznej rewolucji komputerów osobistych i podręcznych, Internetu, telefonii mobilnej, GPS i fotografii cyfrowej. W tamtych latach przesiedliśmy się na komputery i smartfony, a w naszym regionie także na samochody i później autostrady, nadrabiając zapóźnienie wobec krajów Zachodu.

Rok 1917

36 lat wcześniej był rok 1953, który omówię dalej, a na razie przeskoczmy o dwa obroty cyklu Saturn-Neptun. 72 lata przed początkiem rozpadania się imperium radzieckiego był rok 1917, kiedy w Rosji były dwie rewolucje: lutowa, która zaczęła się 8 marca 1917 („lutowa” bo wtedy w Rosji był dawniejszy juliański kalendarz), i październikowa od 7 listopada tamtego roku. Podczas pierwszej (lutowej), kiedy obalono monarchię, Saturn był ok. 8° za Neptunem (jeszcze go nie dogonił). Podczas drugiej (październikowej), kiedy władzę zagarnęli bolszewicy pod Leninem, Saturn już wyprzedził Neptuna o 7 stopni. Pomiędzy tamtymi datami były tzw. „dni lipcowe”, kiedy Rosję, a szczególnie Petersburg, ogarnęła autentyczna oddolna rewolta, a bolszewicy zostali wyaresztowani lub, jak Lenin, uciekli do sąsiedniej Finlandii. Wtedy koniunkcja Saturna i Neptuna była ścisła.

W 1917 r. wcześniej, w maju, w Portugalii miały miejsce objawienia fatimskie, które gdy im się przyjrzeć, też przypominają oddolną rewolucję przeciw „systemowi” w kontekście religijnym, bo przecież tamte tysięczne tłumy prowadziło dziecko, 10-letnia wiejska dziewczynka, której wizje najprawdopodobniej wzięły się z jedzenia grzybów psylocybe na pastwisku. (Saturn wtedy zacieśniał koniunkcję z Neptunem.)

Prócz rewolucji, rok 1917 przyniósł wydarzenie z gatunku twardych decyzji politycznych, mianowicie USA weszły do wojny na lądzie Europy i szybko (w nast. roku) zmusiły Niemcy do bezwzględnej kapitulacji.

Rok 1953

36 lat po rewolucji bolszewickiej umarł Stalin: 5 marca 1953, koniunkcja S-N wtedy już była, a Saturn wyprzedzał Neptuna o 4°. Śmierć dyktatora stała się początkiem „odwilży” w ZSRR, która polegała głównie na tym, że jego następca Chruszczow obiecał współ-członkom i dostojnikom partii komunistycznej, że nie będzie ich wymordowywał, jak to systematycznie czynił wcześniej Stalin. „Towarzysze” umówili się, że przestaną w swoim gronie prowadzić krwawe „wojny”. Dobre było nawet to, tym bardziej że ta „odwilż” stopniowo przeniosła się do krajów zależnych od Moskwy, w tym do PL, gdzie przyniosła koniec dotychczasowych rządów terroru.

Ówczesna koniunkcja Saturn-Neptun zbiegła się z kwadraturą Urana do obu tych planet, co radykalizowało ówczesne przemiany, jednak udział Urana na razie pominę, by nie komplikować.

Rosja a cykl Saturna i Neptuna

Skupiłem się na Rosji i sąsiednich krajach uwikłanych w jej historię, ponieważ faktycznie Rosja czyni wrażenie „zwierzęcia” szczególnie podatnego na zwrotne momenty w tym cyklu. Czyni wrażenie czułej anteny nastrojonej na wpływy Saturna i Neptuna. Także wcześniejsze przemiany i kryzysy w Rosji dają się powiązać z tym cyklem, chociaż nie zawsze tak dokładnie, jak te dwudziestowieczne. Oto ich przegląd:
maj 1703, S-N = 5° – Piotr I zakłada twierdzę na Wyspie Zajęczej, początek Petersburga
lato 1774, S-N = 4° – Powstanie Pugaczowa
1812, dwa lata po ścisłości S-N: Inwazja Napoleona na Rosję
1848, ścisłość S-N: Wiosna Ludów, która akurat Rosji nie objęła, ale jej „dzieckiem” był ruch komunistyczny, patrz Manifest komunistyczny Marxa-Engelsa 1848, S-N=14°
1881 Zamordowanie cara Aleksandra II i wkrótce potem powołanie Ochrany, największy rdzennie rosyjski wynalazek: wszechwładna policja polityczna, Saturn 4 stopnie przed Neptunem.
Jeden obrót cyklu S-N, 36 lat później, były rewolucje roku 1917, które omówiłem.

Jak widać z zestawienia, Rosja podczas koniunkcji Saturna z Neptunem regularnie chwiała się, przechodziła bunty i kryzysy, chociaż także potrafiła się odbudowywać, stawać do pionu i kłaść początki późniejszych sukcesów. Przykładem założenie Petersburga przez Piotra I – i trzeba pamiętać, że działo się to podczas kryzysu, którym dla Rosji była trwająca wtedy wojna ze Szwecją.

Wniosek z powyższych historycznych analogii jest jednak taki, że w latach 2025-26 w Rosji jest wysoce prawdopodobny głęboki kryzys i raczej jej osłabienie niż wzrost potęgi. Więcej piszę o tym dalej.

Inne kraje. Niemcy. Stany Zjednoczone

Wpływ koniunkcji Saturna i Neptuna na Rosję (jej historię) jest uderzający. Jednak związki z tym cyklem widoczne są i w innych krajach. Tak jest przykładowo dla Niemiec, które dotkliwie przeżyły wojny Napoleona, Wiosna Ludów 1848 przyniosła im wielkie nadzieje, żywe rewolucyjne zrywy, ale potem, po ich klęsce, rozgoryczenie i popieranie „polityki realnej” w wykonaniu Królestwa Prus. Rok 1917 był (dla Niemiec i Niemców) początkiem klęski i wyzwalania się najciemniejszych sił w ich narodzie; r. 1953 przyniósł rozpaczliwe powstanie berlińskie, a rok 1989 wreszcie zjednoczenie i wysoki awans w notowaniach światowego znaczenia.

Wyróżnione w świetle cyklu Saturn-Neptun są Stanu Zjednoczone, ponieważ początek ich rewolucji lub wojny o niepodległość, czyli tzw. „Boston Tea Party” w grudniu 1773 r., bunt przeciw Koronie Brytyjskiej, miał miejsce podczas koniunkcji S-N, gdy Saturn wyprzedzał Neptuna o 5°.

Cykl Saturn-Pluton

Ważniejszym jednak od cyklu Saturn-Neptun jest cykl Saturn-Pluton. Trwa on średnio 33 lata – dokładniej 33,43 lata, ale konieczne jest dopowiedzenie: „około”, ponieważ jego długość waha się nieregularnie z powodu nieregularności orbity i ruchu Plutona. W XX i XXI wiekach odbyły się jak dotąd następujące cykle Saturn-Pluton, licząc od koniunkcji do (następnej) koniunkcji tych planet:
1914-1947 – epoka światowych wojen, „walczących ojczyzn” i panowania ideologii wyzwolenia ludu, czyli komunizmu, faszyzmu i narodowego socjalizmu, oraz innych integralnych nacjonalizmów.
1948-1982 – epoka Zimnej Wojny.
1983-2019 – epoka Drugiej Globalizacji, zwana też dowcipnie „epoką końca historii” na pamiątkę książki Francisa Fukuyamy, który przewidywał trwałe zwycięstwo stosunków liberalnych w całym świecie; jak się wkrótce okazało, niesłusznie.
2020-2053 – epoka, w której jesteśmy i która jest dopiero w fazie początkowego formowania się.

Gdy przyjrzeć się podanym datom widać, że na przełomach („krawędziach”) tych epok dochodziło do przegrupowywania się światowych potęg, do zmian stylu w polityce, a także zmian w sposobie myślenia – w „myślunku”, jak powiada Jacek Dukaj, i to w masowej skali. Co robiły w tych epokach poszczególne kraje, napisałem tu: „Cykl Saturna i Plutona w różnych krajach”, 2018. O wojnach, które lubiły wybuchać podczas koniunkcji, opozycji i kwadratur w tym cyklu, pisałem wiele razy, np. „Wojenny cykl Plutona i Saturna” 2002, „Astro-wojny Izraela” 2017, „Saturnowo-plutonowe epoki” 2018, „O wojnach i cyklach planet” 2019. Oczywiście wojny dzieją się nie tylko przy aspektach Saturna do Plutona, ale tak się składa, że te z cyklu S-P są uważane przez historyków za ważniejsze od innych.

Obecny obrót cyklu Saturn-Pluton, który zaczął się od ścisłości koniunkcji tych planet w styczniu 2020, zaznaczył swój początek tym razem nie wojną, ale pandemią wirusa Covid, pod wieloma względami podobną do światowej wojny.

Początki kolejnych saturno-plutonii czyli obrotów tego cyklu, pierwsze ich kilkulecia, czynią wrażenie wstępów, uwertur, lub dopiero formowania się kształtu świata, jaki dla reszty trwania danego obrotu okaże się obowiązujący.

Tak na przykład w latach 1914-1917, początek epoki Walczących Ojczyzn, trwała wprawdzie wielka wojna europejska, ale mogła ona „spokojnie” zakończyć się rozejmem i ugodą, jak podobne wojny w przeszłości, z małymi tylko zmianami granic i wpływów. Że stało się inaczej i zaczął się cały ówczesny horror, przyczyną było wejście USA do wojny i załamanie się Rosji, która wkrótce podniosła się, ale jako potwór.

Pierwsze lata epoki Zimnej Wojny już oczywiście do tej ZW należały i sama ta nazwa była już wynaleziona, ale główny rys tamtej epoki czyli podział świata, przynajmniej jego północnej części na dwa wrogie bloki wzajemnie nie do ruszenia, jeszcze nie był pewny. Układy planet w roku 1953 (Saturn+Neptun, ale także aktywność Urana) przyniosły nie tylko śmierć Stalina, ale i uzbrojenie Rosji w broń termojądrową („bombę wodorową”) – i to dopiero zmroziło podział na Zachód i Wschód.

Pierwsze lata saturno-plutonii 1983-2020 wyglądają zrazu na zwyczajny ciąg dalszy wcześniejszych stosunków czyli Zimnej Wojny. Ale śmierć Breżniewa w listopadzie 1982 przy ścisłej koniunkcji Sat-Nep, i wkrótce zejścia jego następców, włączyła proces rozpadu ZSRR, tak jakby ktoś wyjął szpunt z beczki, z której wycieknie treść. W Polsce były wtedy stosunki po stanie wojennym, które raziły swoją nierzeczywistością. Prawdziwe życie toczyło się wtedy daleko od oficjalnych (i idiotycznych) pozorów. Koniec tamtej międzyepoki zbiegł się z zacieśnieniem koniunkcji Saturn-Neptun pod koniec 1988 r., w PL minister Wilczek zaczął wtedy reformy, które rozmontowały „Polskę Ludową”. Obok w Rosji reformy Gorbaczowa, tzw pierestrojka, podobnie rozsypały Związek Radziecki, a Rosjan wpędziły w smutę czyli (w ich języku) chaos.

Obecnie żyjemy w kończącym się drugim roku podobnie źle określonego pierwszego rozdziału saturno-plutonii 2020-2053. Światowe reguły gry w tej 33-letniej epoce ustalą się właśnie w latach 2025-26 podczas koniunkcji Saturna i Neptuna, i wtedy się o tym przekonamy.

Podsumowanie

Podsumujmy: koniunkcje Saturna i Plutona (jak te z roku 1914, 1947, 1982 i 2020) uruchamiają procesy światowych przemian i często, ale nie zawsze, czynią to przy użyciu wojen, czasem z zamianą na innych rodzaj klęsk, tak jak obecna pandemia i idący za nią kryzys gospodarczy. Koniunkcje S-P wyznaczają osobne prowincje czasowe w historii. Trafnie stosuje się do nich nazwa eonów, czyli zarazem okres czasu jak i osobny duch panujący w tym czasie.

Koniunkcje Saturna i Neptuna (jak te z roku 1917, 1953 i 1989, i wcześniejsze) często przejawiają się jako rewolucje, i to rewolucje szczególne: kiedy lud przestaje słuchać władzy. Wtedy upadają autorytety i procesy oddolne rozwalają odgórne porządki. Władza powinna się tych momentów lękać i zawczasu szykować sobie drogi ucieczki.

Na rewolucyjne koniunkcje S-N szczególnie dotąd była podatna Rosja, ale może to być przypadkiem: być może zagrożona jest nie tyle imiennie Rosja, co każdy system z zawartą w nim przepaścią między górą (mającą charakter Saturna: rygor i ucisk) a dołami (mającymi charakter Neptuna: marzenia, odloty, odruchowa wspólnotowość, niedobór zasad moralnych i innych, brak wyczucia granic).

Pomniejszy akompaniament czyli cykle z udziałem Urana

Prócz opisanych cykli z udziałem Saturna, Plutona i Neptuna, na historyczną dynamikę wpływają pozostałe cykle. Wszystkich nie omówię, skupię się na tych, które są lub będą czynne w bieżących latach. Są to cykle z udziałem Urana. O cyklu Uran-Neptun wspomniałem wyżej. W latach ok. 1990-1997 koniunkcja Urana i Neptuna przejawiła się jako rewolucja komputerów, internetu, smartfonów i geolokacji. Ten cykl teraz pominę, bo w bliskich latach nie jest aktywny.

Cykl Uran-Pluton: jego zwrotne momenty, tzn. koniunkcje, opozycje i kwadratury tych planet, z reguły są przewracające i eksplozywne; nasuwają skojarzenia z wybuchami wulkanów w ludzkich umysłach i w społecznych stosunkach. Rewolucja francuska 1789 była podczas opozycji Uran-Pluton. Rewolucja „młodzieżowa” lat 1960 była podczas ich długotrwałej koniunkcji. W ciągu lat dwa-tysiące-nastych (2010-2018) byliśmy dręczeni kwadraturą Urana do Plutona; na tej fali w PL do władzy doszła partia dowcipnie nazwana „Prawo i Sprawiedliwość”, jak podobnie dowcipnie pewien Austriak, który władzę zdobył był kiedyś podczas podobnej kwadratury, w nazwę swojej partii wplótł „socjalistyczną” i „robotniczą”. Bardziej umęczona wtedy (w latach 2000-nastych) została sąsiednia Ukraina, kiedy próba „pójścia do Europy” pociągnęła atak Rosji i koniec nadziei. Czasy aktywności Urana i Plutona przypominają lot przez turbulencje lub jazdę po wybojach, na szczęście ostatni taki okres mamy za sobą i mogą nami trząść zaledwie mniejsze i krótkotrwałe aspekty tych planet.

Obecnie – dosłownie teraz, środek i koniec roku 2021 – doświadczamy innej jazdy po tarce, mianowicie wpływu kwadratury Saturn-Uran. Najważniejszym wydarzeniem dokonanym podczas innego ostrego aspektu tych planet, podczas opozycji Saturna do Urana (czyli należącym do cyklu S-U) była Katastrofa Smoleńska 10 kwietnia 2010. W wydarzeniach z cyklu Saturn-Uran zauważa się wyraźny motyw mimetyczny, czyli kiedy wielu-mnóstwo chce tego samego i usiłuje na wyścigi owo dobro dostać. Inaczej, są to zjawiska owczego pędu. Czymś takim była gorączka złota na Klondike latem 1897 r., podczas ówczesnej ścisłej koniunkcji S-U, będąca niejako wzorcowym wydarzeniem saturnowo-uranicznym mimetycznym. Coś z mimezy miała też tamta katastrofa pod Smoleńskiem. Zauważmy, że obecny rush nie po złoto tylko po azyl w UE przez granicę BY-PL jest podobnie mimetyczny, owczopędowy. Drugim motywem obecnym w wydarzeniach z tego cyklu jest pójście na całość, czyli „akcja totalna”. Zjawisko to jednak jest na tyle obszerne, że wymaga osobnego wykładu.

Co będzie w latach 2025-26 i poprzednich?

Obecnie, w listopadzie 2021, kwadratura Saturna do Urana przesłoniła główny ciąg przemian i wydarzeń, ten pilotowany przez niedawną koniunkcję Saturn-Pluton i nadciągającą koniunkcję Saturn-Neptun.

Kwadratura Saturn-Uran, czyli ta obecna „tarka” (jazda po tarce, przez turbulencje) trwać będzie jeszcze w przybliżeniu przez rok, do października 2022, ale nie będzie to jednolity napór, tylko raczej okres narastania niepokojów i ich cichnięcia. Obecne niepokoje będą najsilniejsze w połowie listopada, po czym napięcie opadnie, i znów narosną w grudniu, mając kulminację w Święta Bożego Narodzenia 2021, kiedy ta kwadratura będzie ścisła. Zima 21/22 zapowiada się więc pełna kryzysów, zarówno na wschodniej granicy, jak i tych ekonomicznych, które już się sygnalizują w postaci inflacji, drożyzny i zakłóceń w handlu energią i jej nośnikami w skali świata. Wiosną silniejsze będą klimaty pochodzące od innych planet, głównie od Jowisza i Neptuna, więc przyjdzie większa ulga i normalizacja. Ale krótkoterminowa prognoza nie jest celem tego opracowania.

Jest prawdopodobne (uważam to za prawie pewne) że przejawy koniunkcji Saturna i Neptuna w latach 2025-26 w pierwszym rzędzie dotkną Rosję. Po raz kolejny znów Rosja będzie najbardziej widocznym miejscem wyładowania się energii tej koniunkcji. Główna formuła tych przemian będzie typowa dla Saturna-Neptuna: społeczeństwo przestanie słuchać władzy. Władza, elita władzy, utraci kontrolę, czyli wpływ i sterowanie, nad „masami”. Dojdą do głosu tendencje odśrodkowe, secesyjne. Może być tak, że społeczny nacisk wymusi urealnienie nazwy Rosji, która teraz jest „federacją” tylko z nazwy, fikcyjną i draperyjną – stanie się federacją faktyczną. Można wyobrazić sobie rozciąganie-rozrywanie rosyjskiej świadomości przez stronnictwa pro-zachodnie, „atlantyckie”, i pro-chińskie, „azjatyckie”. Obecny moment życiowej formy Rosji budzi porównania z późnym Breżniewem, kiedy podobnie rosyjska góra była sklerotycznie zesztywniała, przetrawiająca minione sukcesy, niemająca celów, o które warto się starać, prócz jakichś dworskich gierek.

Rewolucja grozi Stanom Zjednoczonym. Słabnięcie imperium wobec reszty świata, tj. głównie Chin, i jego wycofywanie się do ojczyzny jest dostatecznie dyskutowane. Wiele wskazuje, że naród USA stoi przed progiem zdefiniowania się na nowo. Kim się jest, kim się powinno być, będąc Amerykaninem/Amerykanką? Pierwotny impuls, który wyszedł 248 lat temu (równo 1 obieg Plutona!) z chłodnego Bostonu, wyczerpał się, wypalił. Czy Amerykanie wytrzymają ze sobą jako jeden naród (polityczny), czy nie podzielą się? Prawdopodobieństwo rozpadu jest chyba niewielkie, znacznie mniejsze niż w Rosji, ale jest.

Chiny dochodzą do swojego progu lub klifu: do klifu sterowności z jednego miejsca, z jednej „góry” lub centrali. Należy zauważać przejawy psucia się tej konstrukcji, jej niewyrabiania się, powstawania procesów wtórnych, czyli takich, których tamtejszy „oficjał” nie dostrzega lub dostrzec nie chce, które maskuje i zagaduje, lub stwarza kontr-problemy. Tu trzeba pamiętać, że ludzie Chin mają za sobą cztery lub pięć okresów wewnętrznych (domowych) wojen i związanych z nimi masowych prześladowań, wojen swoich ze swoimi, kiedy „swoi” byli katami. Energia lub karma tych gigantycznych negatywnych doświadczeń, a mówiąc prosto, krzywd, nie da się zamknąć w puszce sztucznego „postępu”. To wybuchnie. Chociaż może jeszcze nie tym razem.

W Polsce obecna władza jest nie do utrzymania. Progu lat 2025-26 nie przejdzie, a przynajmniej nie przejdzie w obecnym zwartym szyku. Pytanie jest raczej, kiedy padnie wcześniej.

Zdjęcie na początku: Skała Chtenia Rodou widziana z zachodniego wybrzeża Rodosu. Zob. większe.

2021-11-08. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Cykle astrohistorii

« Trzy wcielenia Polski a cykl Neptun-Pluton SPIS ↓ Lata 2025-26: uzupełnienia dla USA, Europy,... »

Pisanie komentarzy po zalogowaniu/rejestracji.