2009-02-10. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Tarot

« Piątki czyli zasada negacji SPIS ↓ Szóstki, czyli: jest lepiej, niż... »

Najkrótsza historia tarota

Dzieje kart tarota dzielą się na cztery wyraźne epoki:

Epoka pierwsza: gra w tryumfy

W tej epoce tarot dopiero się rodzi i nie ma jeszcze swojej obecnej nazwy. Zrazu nazywa się trionfi - czyli "tryumfy", gra w tryumfy. Nazwa ta jest włoska, ponieważ tarot powstał w północnych Włoszech i w tej pierwszej epoce poza ten kraj prawie nie wyszedł. Wcześniej, około roku 1370 w Europie pojawiły się karty do gry - wynalazek to był chiński, który do nas przyszedł przez Persję i kraje arabskie. Wkrótce, ok. roku 1420, są pierwsze wzmianki o grze w szczególne karty - właśnie w trionfi. Talie do "tryumfów" zawierały starannie malowane alegoryczne sceny, nawiązujące do starożytnych bóstw i magicznych rycin.

Tarot pojawił się w epoce rozkwitu kultury włoskiego Renesansu. W owego pra-tarota grali arystokraci na dworach, a ówcześni projektanci kart popisywali się znajomością mitologicznych, astrologicznych i literackich aluzji, które na nich umieszczali. Byli wśród nich wybitni artyści, z malarzem Andrea Mantegna na czele.

Powstało wtedy wiele rozmaitych talii, z których do naszych czasów przechowały się przeważnie nieliczne pojedyncze karty. Karty były ręcznie robione, nie było jeszcze długich serii ani masowej produkcji. Ówczesne talie tarota nie miały ustalonej liczby ani układu kart: eksperymentowano z różnymi obrazami i różną ich liczbą. W wieku XVI gra w tryumfy wychodzi we Włoszech z mody, a wraz z tym w niepamięć idą same karty.

Epoka druga: ciemne wieki tarota

Gra w tryumfy zapomniana przez klasy wyższe, poszła w lud. W XVI wieku (1505?) przybrała obecną nazwę: po włosku tarocco (w liczbie mnogiej tarocchi) - czyli tarok, po francusku tarot. Nie jest pewne, skąd się wzięła ta nazwa, być może od arabskiego słowa znaczącego "rzeczy odrzucone". Przez wieki siedemnasty i osiemnasty karty te służą nadal tylko do gry - wcale nie do wróżenia. Gra w tarota lub taroka w jednych okolicach Europy jest lub była popularna, w innych zupełnie nieznana.

Od wieku XVII znany jest układ kart zwany Tarotem Marsylskim, który następnie stał się wzorcem i standardem dla późniejszych talii. Karty przeznaczone do masowego użytku są odbijane z prymitywnie rytych drzeworytów. W porównaniu z artystyczną formą poprzedniej epoki, jest to regres - ale właśnie te "grube" rysunki Tarota Marsylskiego są dzięki temu silniej naładowane symbolicznie. Obrazki na kartach tarota zaczynają wyglądać trochę jak jakieś szamańskie prehistoryczne ryciny.

Epoka trzecia: odkrycie przez okultystów i wróżbitów

Około 1760 roku szwajcarsko-francuski okultysta Antoine Court de Gébelin "odkrywa" karty tarota: tzn. zauważa ich istnienie, uznaje je za zaginioną i oto odnalezioną obrazkową "świętą księgę" pochodzącą ze starożytnego Egiptu i włącza do swojego systemu tajemnej filozofii. Od niego właśnie pochodzi legenda - bezpodstawna - o egipskim pochodzeniu kart.

Po Gebelinie, kart tarota używa jako wyroczni pierwszy zawodowy kartomanta, paryżanin używający pseudonimu Etteilla. Pisze także o tarocie i o innych "tajemnych" dyscyplinach obszerne traktaty. Później tarotem jako narzędziem wieszczym zajmowali się, by wymienić najbardziej znanych adeptów, Eliphas Lévi, Papus - i cały ruch francuskich różokrzyżowców i innych dziewiętnastowiecznych hermetyków.

W tym okresie - koniec wieku XVIII i przez wiek XIX - kartomaci i magowie albo posługują się seryjnymi kartami do gry, albo czynią nieliczne próby stworzenia własnych talii. Zarazem wraz z rozwojem technik drukarskich mnożą się talie taroka - jako kart do gry, często przybierające wyraźnie rozrywkowe formy.

Epoka czwarta: nikt nie gra, wszyscy wróżą i medytują

W 1888 roku silna grupa studiujących magię, kabałę i hermetyzm powstała w Anglii: był to Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku.

Zakon Złotego Brzasku - Golden Dawn - był grupą, w której systematycznie praktykowano z odmiennymi stanami świadomości dla uzyskania magicznych zdolności. Członkowie zakonu przenieśli do Europy pochodzące od azjatyckich mistyków techniki wizualizacji i mentalnych podróży do imaginacyjnych światów. Wielką wagę przywiązywano do kontaktowania się z bóstwami i "mocami".

Znaczenie Golden Dawn dla rozwoju tarota było ogromne. Karty od początku należały do elementarza Zakonu. W Golden Dawn wynaleziono technikę scrying, czyli mentalnego wchodzenia do wnętrza tarotowych scen. W praktykach Zakonu ważne stało się, co faktycznie przedstawiają karty. I właśnie w łonie Zakonu powstała pierwsza czysto okultystyczna talia - talia Waite'a, namalowana przez Pamelę Colman-Smith i wydana w 1910 roku. Arthur Waite był także autorem podręcznika do tej talii, pt. "Obrazkowe klucze do tarota".

Pod koniec istnienia zakonu przez jego szeregi przemknął jego późny, choć chyba najwybitniejszy z adeptów - Aleister Crowley, który przybrał tajemne imię Perdurabo - "wytrwam do końca". Crowley (pomińmy tu inne jego zasługi) opracował pierwszą wyczerpująca teorię symboli kart tarota, pisaną w duchu geometrii pojęć - jest ona treścią jego książki "Księga Thotha" - "The Book of Thoth" z 1944 roku.

Waite, Crowley i inni zapowiadają już czasy współczesne: kiedy to w tarota nikt nie gra, karty te służą do wróżenia lub do ćwiczeń duchowych, a projektowanych od nowa talii pojawia się na rynku nieprzebrane mnóstwo.

Na zachodzie czasy te zaczęły się od hippisowskiej rewolucji około 1970 r., w Polsce - od upadku komuny w 1989 roku.

Wojciech Jóźwiak

10 lutego 2009



2009-02-10. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Tarot

« Piątki czyli zasada negacji SPIS ↓ Szóstki, czyli: jest lepiej, niż... »

Pisanie komentarzy niedostępne.