2009-03-06. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Tarot

« Siódemki, karty pozoru i kultury SPIS ↓ Dziewiątki, czyli cztery cnoty żywiołów »

Ósemki czyli zasada zrywu

Przy Ósemkach cisną się hasła-przysłowia: "rzucić wszystkie siły...", "raz kozie śmierć...", "teraz albo nigdy...", "do końca...". Także imię zakonne które Aleister Crowley przybrał w Hermetycznym Zakonie Złotego Brzasku, było z ducha ósemek: Perdurabo, co po łacinie znaczy: wytrwam do końca. Ósemki mówią właśnie o zrywie, o rzuceniu wszystkich sił na jeden odcinek, o wysiłku i przesadzie. Odpowiadające im punkty siedmiokrotne 17 1/7 stopnia znaków zmiennych nazwałem "wytężonymi". Oczywiście jest to zryw i przesada określonego żywiołu: Ogień, Woda, Powietrze, Ziemia "zrywają się" każde inaczej.

Dlaczego Ósemki mają akurat taki charakter, wyjaśnia to ich miejsce w porządku wtórnym, który jest następujący:

As=10 ... 3 ... (Rycerz) ... 6 ... 4 ... (Król) ... 9 ... 2 ... (Królowa) ... 7 ... 5 ... (Walet) ...  8 ... As=10

Oto w porządku wtórnym Ósemki są PRZEDOSTATNIMI kartami w cyklu, jako że po nich następne są dziesiątki, które kończą cykl i oznaczają dojście energii danego żywiołu do kresu - "do ściany", gdzie dalej jest już coś innego, co symbolizuje As należący do następnego obrotu tego cyklu.

Ta przedostatniość, zbliżanie się do końca, wyraża się w duchu "teraz albo nigdy". Ósemki mają coś z łabędziego śpiewu - to powiedzenie odwołuje się do legendy o tym, że łabędzie, zwykle nieme, śpiewają dopiero, kiedy mają umrzeć. (Legenda ta jest jawnie nieprawdziwa; wzięła się stąd, że łabędzie z gatunku Cygnus olor milczą, a łabędzie z gatunku Cygnus cygnus - "krzykliwe" - krzyczą jak gęsi.) Energia krążąca w tarotowym cyklu wtórnym też zaraz "umrze" i oto w Ósemkach "krzyczy".

Z powodu swojego charakteru Ósemki mają naturę pokrewną - wśród planet astrologii - Marsowi, a przez swoją niekonwencjonalność i samowolę - Uranowi.


Ósemka Kijów czyli za wszelką cenę do mety

Istnieje też znaczeniowe powinowactwo Ósemek z Siódemkami. Siódemka Kijów opowiadała o grze, czyli o walce w jakimś stopniu pozorowanej, ujętej w reguły. Widząc Siódemkę Kijów wyobrażamy sobie zawody lub wyścigi. Przejście do ósemki Kijów jest takie, że są to zawody, w których ktoś musi za wszelką cenę wygrać, osiągnąć cel i końcowy sukces. W tym momencie gra i jej zasady stają się nieważne, ważny staje się impuls: "lecimy...!"

Zwykle wybrzydzałem na obrazki na kartach Waite'a, tym razem jednak udało mu się wstrzelić w powyższa ideę: jego karta przedstawia bowiem wiązkę lecących strzał. Jest w tym obrazie i zryw - bo wcześniej musiał mieć miejsce wielki wysiłek drużyny łuczników; i skojarzenie ze znakiem Strzelca (a Waite jeszcze nie wiedział, że odpowiadający tej karcie punkt zodiaku leży właśnie w 17 1/7 Strzelca); i wielka prędkość (ang. Swiftness - to tytuł tej karty wg Crowleya); i nieuchronne zmierzanie do celu; i tłumność, stadność - bo właśnie tak się wyrażają akcje podejmowane na fali energii tej karty: tu nie ma miejsca na wybredny indywidualizm. Wiosną (która tam polegała na tym, że śnieg był mokry) 1897 roku tłum poszukiwaczy złota po drabinach i na czworakach piął się na przełęcz Chilkoot_Pass  zagradzająca drogę nad Klondike - to była czysta energia Ósemki Kijów! Kiedy cel jest bliski, droga zwykle jest jedna i przyszli zwycięscy tłoczą się na niej i upodobniają się do siebie. Plemniki do komórki jajowej też ścigają się w rytm tej Ósemki. "Tu się psianędza nikt nie oszczędza" - jak śpiewał kiedyś Wiesław Gołas.

Wg Crowleya odpowiednikiem tej karty (zatytułowanej przezeń Swiftness - "prędkość, lotność") jest Merkury w Strzelcu.


Ósemka Pucharów czyli punkt bez odwrotu

Choć należy do Pucharów i zajmuje się "czuciem i wiarą", Ósemka Pucharów także ma charakter marsowy i uraniczny. Karta ta mówi o tym, że oto czyjeś uczucia są zagrożone, że czas podjąć decyzje i te decyzje będą ostateczne. Oto ktoś, wiedziony swoimi uczuciami i przeczuciami, doszedł do punktu, z którego za chwile nie będzie odwrotu.

Zarazem ta Ósemka, w ramach ósemkowej zasady zrywu sygnalizuje, że uczucia i emocje zostały spotęgowane i ich siła jest jak para sprężona pod tłokiem lub ciężką pokrywą: niewiele brakuje, a zaraz eksploduje. Ósemka Pucharów oznacza stan, kiedy  w środku buzuje i zbliżasz się do punktu, kiedy nagromadzone emocje wybuchną - i rozsadzą... ciebie lub zastana sytuację.

Poprzednia Siódemka Pucharów mówiła o uczuciu (zwykle miłości, ale nie tylko...) nieziemskim, oderwanym od realiów, fantastycznym i idealizowanym. Ale właśnie emocje oderwane i fantastyczne, mogą łatwo całkiem zerwać się z uwięzi i zawładnąć całą osobą - i ten stan owładnięcia emocjami przedstawia właśnie pucharowa Ósemka.

Wpada w oko rycina z karty Waite'a: obładowany wędrowiec, który idąc po nocy przekracza strumień. Wyjście w noc, w ciemność - czyli w to, co nieznane, niewiadome i nieświadome; przekroczenie strumienia, "wielkiej wody", jakby powiedziała Księga Przemian - w czym odczytujemy symbol nieodwracalnej decyzji i przemiany. Gwiazdy - jak zwykle w takich wizjach, intuicyjne przewodniczki.

W zodiaku karta odpowiada punktowi 17 1/7 stopnia znaku Ryb - czyli temu obszarowi, w którym późne Ryby stają się harde i samowolne i już czują, że wkrótce przemienią się w Barany.

Crowley kartę tę zatytułował Indolence, czyli "Opieszałość" a może nawet "Ślamazarność" - co nie jest trafione. Astrologicznym odpowiednikiem wg Crowleya jest Saturn w Rybach, co można odczytać jako ciężką (saturnową) pokrywę-zawadę-tamę na kipiącym źródle emocji (Ryby)... ale Crowley nie przewidział, że to prowadzi do zerwania tamy.

W ostatniej scenie filmu "Lot nad kukułczym gniazdem" olbrzym-Indianin Bromden nadludzkim wysiłkiem wyrywa z posad blok prysznicowy, tryska woda z urwanych rur, bohater rzuca tym ciężarem w zakratowane okno psychiatrycznego szpitala-katowni, wybija okno, wyskakuje i biegiem oddala się w noc i na wolność, w stronę widocznych na horyzoncie gór. Czy Milosz Forman komponując tę scenę znał Ósemkę Pucharów z talii Waite'a?


Ósemka Mieczy czyli krzyżujące się wpływy

Tym razem Waite nie popisał się - i jego kartę możemy zapomnieć bez żalu. Znakomicie utrafił za to Crowley nazywając ją Interference - co oznacza zarówno w fizyce interferencję fal, jak i w życiu powszednim przeszkadzanie, wytracanie z równowagi lub odrywanie, zawracanie głowy. od razu dodam Crowleyowski symbol planetarny, bo taż jest pomocny w zrozumieniu - Jowisz w Bliźniętach. Ta karta ma charakter jowiszowy, ponieważ polega na wyjściu na zewnątrz, wystawieniu się na najrozmaitsze wpływy docierające ze wszystkich stron, na byciu w miejscu, gdzie te wpływ się krzyżują, gdzie jest dobry punkt obserwacyjny i jest się dobrze poinformowanym - ale i "zinterferowanym", bo co chwila jakaś nowość lub nowy znajomy wyciąga cię w swoją strone. Skrajna otwartość, właściwa tej karcie, jest właśnie jowiszowa z ducha.

W Ósemce Mieczy znalazłeś się w dobrym punkcie obserwacyjnym - ale nie poprzestaniesz na samym chłodnym "oglądzie" - bo wichry krzyżujących się w tym miejscu (i sytuacji) sprzecznych wpływów porwą cię i nie pozwolą na luksus bycia niezaangażowanym.

To jest bardzo miejska karta - opowiada o życiu na ruchliwych ulicach, gdzie wciąż coś się dzieje, wybuchają sensacje i owcze pędy, gdzie się robi błyskawiczne interesy i gdzie tak samo można stracić lub zostać oszukanym. Ta wielkomiejska karta kojarzy się też metropoliami, gdzie spotykają się ludzie różnych kultur, języków i obyczajów. Duch tej karty krąży nad centralnymi placami w wielkich miastach, nad dworcami kolejowymi i lotniskami.


Ósemka Monet - robota

Ósemka w żywiole Ziemi kojarzy się z ukierunkowanym wysiłkiem i z dyscypliną. Zewrzeć szeregi... zacisnąć pasa... narzędzia w dłonie... klapki na oczach... Nie rozpraszamy się, nie zdajemy zbędnych pytań, nie tracimy energii na rzeczy poboczne - idziemy... robimy... Praca. Obowiązek. Dyscyplina. Zadanie. Arbeit - und Befehl! Wczuwając się w Ósemkę Monet zaczynasz mówić po niemiecku.

Ale i polsku: "robota, tak wiele roboty - a potem Dziesiąty Pawilon" (czyli wiezienie w Cytadeli) - pisał poeta Broniewski o niefortunnym rewolucjoniście Waryńskim. Przyszedł mi na myśl tan cytat, ponieważ Ósemka Monet kieruje się nie tyle nadzieją sukcesu (jak 8 Kijów) - co dyscypliną, obowiązkiem i determinacją, która o sukces nie dba. "Jak mus, to mus".

W swojej łagodniejszej wersji karta ta kojarzy się z pracą, trudem, znojem, codziennym kieratem (czy ktoś widział kierat w realu? - podobnie jak jarzma, cepry i koromysła, przyrządy te wyginęły!) i mrówczą zapobiegliwością. Z zasadą małych kroków raczej, niż z jakimś zrywem. Z pracą rolnika na roli i rzemieślnika na warsztacie. Z oszczędzaniem i zbieraniem. Kojarzy się także z porządkowaniem, czyszczeniem, sprzątaniem. także - bo wszak to żywioł Ziemi - z pochylaniem się, zniżaniem, wchodzeniem w dziury i zakamarki, z wnikaniem w miejsca ukryte, zapomniane, pokryte kurzem i pajęczyną. Ze starociami, archiwami i muzeami.

Crowley zatytułował tę kartę po prostu Prudence - Zapobiegliwość. Mimo iż potężny jest w tej karcie wymiar Saturna, przyporządkował jej sytuację astrologiczną: Słońce w znaku Panny. W kodzie punktów 3, 5 i 7-krotnych karcie tej odpowiada punkt ziemny wytężony 17 1/7 Panny. Waite narysował rzemieślnika przy pracy.


Tematy do dyskusji

1) Przykłady literackie. Znajdź i napisz (w wątku forum do tego wykładu) przykłady z literatury, filmu, sztuki, historii lub mitologii, które (wg ciebie) ilustrują którąś z Ósemek. Wzorem niech będzie kilka przykładów, które wymieniłem w wykładzie: gorączka złota, "Lot na kukułczym...", itd.


2) Co narysować? Jak zwykle czekamy na propozycje, jak najlepiej zilustrować te karty - co chciał/a/byś widzieć na ich obrazkach.


3) Znaczenia konkretne. Co każda  z Ósemek może wróżyć w odniesieniu do: (A) miłości, (B) kariery zawodowej, (C) podróży?


Wojciech Jóźwiak
6 marca 2009


2009-03-06. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Tarot

« Siódemki, karty pozoru i kultury SPIS ↓ Dziewiątki, czyli cztery cnoty żywiołów »

Pisanie komentarzy po zalogowaniu/rejestracji.