Zaloguj się lub zarejestruj w AstroAkademii!
Zyskasz więcej możliwości: więcej tekstów, udział w forum, własną kolekcję kosmogramów. Skorzystasz z doświadczeń innych uczestników AstroAkademii, poznasz ich horoskopy. Dołączysz do kursów astrologii. Abonament tylko 11 zł miesięcznie.

Czy jesteś enneagramową Jedynką?

Co to znaczy „enneagramową”? I dlaczego „Jedynką”? – Enneagram to układ dziewięciu typów osobowości. Każdy człowiek należy do jednego z tych typów i ma charakterystyczne dla swego typu cechy, upodobania, sposoby rozwiązywania problemów, oraz typowy stosunek do innych ludzi. Kiedy zauważysz u znajomego (lub nieznajomego) jakąś cechę charakterystyczną dla pewnego typu, to z pewnością ma on także inne typowe cechy. Jeśli np. zauważysz, że ktoś się upiera przy swoim zdaniu, tak jakby tylko on jeden miał rację – to pewnie też będzie dbać o czystość, o dietę i o ustawienie książek w równym rządku. Bo właśnie tak mają Jedynki!

Czy ta enneagramowa Jedynka to to samo, co znak Panny? – Odpowiadam: enneagram dzieli ludzi na inne typy niż te od znaków zodiaku. Z konieczności są to inne systemy, bo enneagram zawiera 9 typów, a zodiak na 12 znaków.

A może enneagram jest tym samym, co numerologia? – Nie, bo w enneagramie niczego się nie liczy (nie dodaje się cyfr daty urodzenia itd.). To, „który masz numer” – do którego typu należysz – wynika tylko z obserwacji. Enneagramiści nie liczą, tylko bacznie obserwują ludzi! Przy okazji, nauka enneagramu wyrabia spostrzegawczość i wyczula na różne drobne sygnały, które ludzie wysyłają nieświadomie. (Np. Piątki wysyłają sygnały, żeby wreszcie skończyć rozmowę i puścić je do domu!)

To jeszcze odpowiem na jedno pytanie: skąd się wziął enneagram? – Wynalazł go Oscar Ichazo, urodzony w Boliwii samouk-filozof, psycholog, podróżnik i nauczyciel rozwoju duchowego. Ichazo ma teraz 86 lat, a spotkać go można przeważnie w Nowym Jorku.



Każdy człowiek „trafia” do swojego typu już w dzieciństwie. Dzieckiem jest być trudno. Czegoś chcemy, a nasze życzenia nie są spełniane. Usiłujemy się porozumieć ze starszymi, a ci nas nie rozumieją. Czujemy się pomijani, a czasem nawet niekochani. Życie dziecka obfituje w sytuacje, które gdyby przydarzały się dorosłemu, byłyby okropne i nie do wytrzymania. Dziecko jakoś musi sobie radzić z tym całym stresem i nieświadomie wybiera jeden z możliwych sposobów, jakie istnieją. Tych sposobów radzenia sobie z trudnościami jest właśnie dziewięć – i tak się zaczynają typy enneagramu.

Małe Jedynki – to znaczy te z dzieci, które w Jedynki wyrosną – przyjmują strategię, że jeśli będę starał się wszystko robić dobrze i wypełniał to, czego ode mnie chcą opiekunowie, to będzie mi lżej i łatwiej, i nie będę musiał się tyle złościć. I tak robią: starają się perfekcyjnie wykonywać wszystkie dziecięce ćwiczenia. Wkrótce zauważają, że dorośli (których łakną naśladować) nie są tacy doskonali, jakby się wydawało. Zaczynają ich razić niekonsekwencje u dorosłych, np. to, że ci raz mówią „poszedłem”, a raz „poszłem”. Raz każą leżakować po posiłku, a drugi raz wołają do zabawy. Zauważają też, że rodzice bywają smutni lub źli, i że najwyraźniej nie radzą sobie ze swoim życiem. Małe Jedynki postanawiają im pomóc i wziąć na siebie ich obowiązki.

I tak dzieje się z nimi w życiu dalej: enneagramowe Jedynki szybko dorośleją, wcześnie zaczynają liczyć pieniądze, oszczędzać i planować, a także podpowiadają zatroskanym rodzicom, co by na ich miejscu zrobiły, żeby było dobrze. To im zostaje na całe życie: Jedynki są nad wiek poważne, skupiają się na sprawach materialnych, podstawowych w życiu, nie tracą czasu na głupstwa i na zbędne zabawy, ważny jest dla nich konkret, to, co wymierne. Za swoje przyjmują mądrości w rodzaju „bez pracy nie ma kołaczy”, „ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka”, oraz „jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”. Są sumienne, wytrwałe, planują na długi czas zawczasu.

Jedynki są przekonane, że na wszystko jest jeden – doskonały – sposób. Najlepszy proszek do prania. Najdoskonalsza dieta utrzymująca przy zdrowiu. Jedynie słuszna religia. Za tym, co najlepsze, Jedynki idą. Stają się wyznawcami tej właśnie nauki, systemu czy religii, i to wyznawcami wiernymi, głęboko przekonanymi i gotowymi te nauki głosić i nawracać świat na nie.

Lubią kiedy jest porządek. I przeciwnie, nie lubią improwizacji, puszczania na luz, bałaganu. Porządek, np. w domu, jest dla nich ważniejszy, niż żeby było ładnie i przytulnie. Ich estetyczne wymagania są raczej surowe. Styl ubierania się Jedynek zwykle ma coś z munduru. Zakonnica w czarnym habicie i w sztywnym nakrochmalonym białym kapeluszu jest dokładnie w stylu Jedynki. Podobnie jak chłodny porządek panujący w klasztorach, kościołach i w szpitalnych przychodniach. W takich miejscach Jedynki czują się jak u siebie.

Astrologom powyższe opisy przypominają znak Panny i Koziorożca, oraz cechy ludzi z silnym Saturnem. To prawda! Saturnowcy, Koziorożce i Panny często są Jedynkami. Ale zdarza się, że „zapisują się” też do innych enneagramowych typów.

Jedynki to inaczej PERFEKCJONIŚCI. Ale ich kult doskonałości jest zarazem ich bolączką – gdyż wciąż widzą i czują, że jednak nie są doskonałe. Czują, że nie wytrzymują z tym wysokim standardem, który sobie narzuciły i przez to cichcem popełniają grzeszki, np. wyjadają w nocy zakazane potrawy z lodówki. Albo drogo kupują coś, co do niczego nie jest im potrzebne.

Podtrzymują wysoką opinię o sobie, poprawiając innych, przywołując ich do doskonałości. Wytykają błędy językowe. Wściekają się, gdy kogoś nakryją na drobnym wykroczeniu w ruchu ulicznym. Wtedy też widać, jak ich zamiłowanie do ładu i porządku jest naładowane gniewem. Jedynki swój gniew wyrażają właśnie jako „święte oburzenie” i szukają okazji to tego, żeby zarazem i gniewać się, i czynić to słusznie, mając na to „mocne papiery”. Dlatego obsadzają zawody, w których pilnuje się i kontroluje innych: chętnie zostają policjantami, agentami skarbówki, nauczycielami i katechetami, strażnikami miejskimi, sanepidem, korektorami w redakcjach. A także zawody, w których trzeba działać optymalnie i nie wolno się mylić: jak lekarze i reszta służby zdrowia. Także muzycy muszą grać perfekcyjnie i cała muzyka poważna przeniknięta jest duchem enneagramowego typu nr Jeden.

Jedynki są zajadłymi dyskutantami. Jeśli ktoś mówi inaczej, niż wynika z ich przekonań, nigdy nie ustąpią.

Trzymają się sztywno. Mają w sobie wiele gniewu i napięcia, z którego zwykle nie zdają sobie sprawy. Łatwo się obrażają lub innym mają coś za złe. Mają pretensję do świata, że nie chce być doskonały jak one.

Kiedy Jedynka sobie nie radzi, jest w stresie, popada w pomieszanie – wtedy wykazuje pewne cechy innego typu, Czwórki (o którym opowiem jak przyjdzie pora). Wtedy, jak Czwórka, podejrzewa siebie o najgorsze i wydaje się jej, że wszytko się wali i znikąd ratunku. Ci miłośnicy ładu lubią wtedy histeryzować i „drzeć szaty”.

Kiedy Jedynka ma poczucie bezpieczeństwa i komfortu, upodobnia się do Siódemki. Jak Siódemka, pozwala sobie na przyjemności, daje sobie więcej luzu, bawi się – oczywiście kulturalnie. Jak pisał nasz poeta Jan Kochanowski (który był Jedynką), „miło szaleć, kiedy czas po temu”.

Wojciech Jóźwiak

Planety są stanowczo tym, co w urodzeniowym horoskopie jest najważniejsze. Ludzie mogą być urodzeni w różnych miesiącach, czyli pod różnymi znakami zodiaku, mogą też mieć ascendent w różnych miejscach, ale jeśli będą mieć też samą dominującą planetę - np. Jowisza - wtedy będą uderzająco do siebie podobni!