Zaloguj się lub zarejestruj w AstroAkademii!
Zyskasz więcej możliwości: więcej tekstów, udział w forum, własną kolekcję kosmogramów. Skorzystasz z doświadczeń innych uczestników AstroAkademii, poznasz ich horoskopy. Dołączysz do kursów astrologii. Abonament tylko 11 zł miesięcznie.

Cykle na niebie i w nas


Astrologia jest nauką o czasie. Bo, popatrzmy: w fizyce czas jest ogromnie ważny i występuje w jej równaniach, ale o samym czasie jako takim fizyka mówi niewiele. Mierzy go, owszem. Orzeka że od jednego zdarzenia do drugiego minęło tyle a tyle czasu. Bada, jak różne właściwości ciał zmieniają się w czasie. Ale sam czas pozostaje tylko "gołym" wymiarem, liczbą bez właściwości.

W astrologii - inaczej - czas jest aktywny! Astrolog patrzy na czas tak, jak botanik patrzy na glebę. Na kwaśnej glebie wyrosną wrzosy, na wapiennej szałwia i szarotki. Dużo azotu w glebie: szczaw i pokrzywa. Czas w astrologii jest właśnie taką glebą, podłożem dla zjawisk - podłożem, na którym jedne wydarzenia "rosną", a inne przeciwnie, są tłumione i nie mają szans.

Czas w astrologii, można powiedzieć, ma swoje barwy i smaki. Nie jest jednolity, tylko raczej jest jak sznur spleciony z różnokolorowych nici. Właściwości czasu zależą od planet - od tego, jak są ustawione względem Ziemi, także względem miejsca, w którym się znajdujesz. (To ustawienie "miejsca stania" względem nieba, w horoskopie pokazują ascendent i medium coeli.) Właściwości czasu zależą także od tego, jak planety ustawione są względem tego stanu nieba, które było nad tobą w chwili twoich narodzin. Dlatego tranzyty planet i ich cykle badamy względem urodzeniowego kosmogramu.

Gdyby astrologia składała się tylko z wiedzy o cyklach planetarnych - mam tu na myśli głównie cykle Saturna i Jowisza - to i tak byłoby to bardzo wiele. Wiedza o cykliczności naszego życia, o tym, że przebiega ono w cyklach i w powtórzeniach, którymi rządzą planety - jest czymś ważnym i jest to takie podejście do życia, które z gruntu różni się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni na codzień.

Mamy bowiem nawyk myślenie o naszych życiach w sposób liniowy. Związane to jest także z tym, że zazwyczaj mamy błędne wyobrażenie o czasie: wyobrażamy sobie czas jako coś, co nie ma właściwości i tylko wciąż równomiernie posuwa się do przodu. Dlatego kiedy napotykamy w życiu obrót cyklu, przezywamy zaskoczenie: jak to jest możliwe? Co się dzieje? Dlaczego tak? Oto młody człowiek zdał maturę, poszedł na studia, uczył się nieźle, czynił plany przyszłej zawodowej kariery z dyplomem w kieszeni, kiedy coś zaczęło się psuć. Czekał go jeszcze tylko jeden wysiłek, napisanie pracy na dyplom - kiedy okazało się, że mu to zupełnie nie idzie, inne sprawy są ważniejsze, w dodatku zakochał się i nie wiadomo kiedy dziecko w drodze... (Dość podobną historię sportretował Zanussi w słynnym przed trzydziestu laty filmie "Iluminacja".)

Okiem astrologa patrząc, sprawa jest jasna: tak zaczęło się dziać, ponieważ Jowisz (albo Saturn) przeszedł przez oś urodzeniowego horoskopu - zmienił ćwiartkę horoskopu, w której przebywa. Tu dodam, że każdy cykl dzieli się cztery wyraziste fazy, ćwiartki - tak jak kosmogram podzielony jest cztery sektory punktami: medium coeli, ascendent, imum coeli i descendent.

Psychologowie kiedyś odkryli ze zdumieniem, że ponieważ ludzki mózg dzieli się na prawą i lewą półkulę, to w każdej połowie mózgu mieszczą się dwie różne osobności czy istoty. Istota z lewej półkuli jest racjonalna, intelektualna i logiczna, istota z prawej półkuli uczuciowa, intuicyjna i magiczna. U większości ludzi obie współpracują zgodnie, ale u niektórych mają problemy z komunikacją. Ci ludzie na zmianę zachowują się jakby mieli dwie różne osobowości!

Otóż coś podobnego dzieje się z fazami-ćwiartkami planetarnych cykli. Jest tak, jakby człowiek miał cztery osobowości, wprawdzie podobne, ale i różne - i każda z nich ujawniała się w swojej ćwiartce cyklu. Tamten film, "Iluminacja" pokazywał, jak w jednym człowieku zmagają się dwa takie jego wydania: jeden był pilnym i solidnym perfekcjonistą, drugi histerycznym poszukiwaczem "prawdy o życiu". Ale, jak powiedziałem, takich wydań naszej osobowości jest przynajmniej cztery.

Ktoś jest teraz optymistą umiejącym korzystać z nadarzających się okazji, szukającym sukcesu w sprawach materialnych. Ale trzy lata temu był raczej poszukiwaczem przygód, któremu wszędzie było ciasno, którego rzucało po świecie, który miewał dość podejrzane znajomości i wcale nie szykował się do kierowania firmą i sprzedawania produktów, co robi teraz. Za to ów ktoś często teraz wraca wspomnieniami do czasów sprzed dwunastu lat, kiedy był prymusem w liceum i wyobrażał sobie, że jego przyszła kariera będzie właśnie taka jak teraz: wciąż do przodu, nowe okazje i dużo pieniędzy. Może ma też za wspólnika kolegę ze starej paczki?

Bo jest tak, że my sami, ale z innej ćwiartki cyklu, wydajemy się sobie obcy, za to nawiązujemy kontakt przez wspomnienia i przypominanie sobie doświadczeń, z sobą z tej samej fazy, ale z poprzedniego obrotu cyklu - czyli właśnie sprzed dwunastu lat, gdy chodzi o cykl Jowisza.

15.X.2007

Wojciech Jóźwiak

Planety są stanowczo tym, co w urodzeniowym horoskopie jest najważniejsze. Ludzie mogą być urodzeni w różnych miesiącach, czyli pod różnymi znakami zodiaku, mogą też mieć ascendent w różnych miejscach, ale jeśli będą mieć też samą dominującą planetę - np. Jowisza - wtedy będą uderzająco do siebie podobni!