Zaloguj się lub zarejestruj w AstroAkademii!
Zyskasz więcej możliwości: więcej tekstów, udział w forum, własną kolekcję kosmogramów. Skorzystasz z doświadczeń innych uczestników AstroAkademii, poznasz ich horoskopy. Dołączysz do kursów astrologii. Abonament tylko 11 zł miesięcznie.

Aspekty

Aspekt jest to okrągły kąt pomiędzy dwiema planetami. (Uogólnia się to pojęcie na dwa dowolne znaczące punkty na niebie; mówi się więc też o aspektach, gdzie jednym z tych punktów jest oś horoskopu, gwiazda, planetoida w rodzaju Chirona, węzeł Księżyca itd.)

Co to jest „okrągły kąt”? - Jest to kąt będący całkowitą częścią pełnego koła czyli 360 stopni. Przykłady: kąt 180° (połowa), 120° (1/3), 90° (1/4 koła), 72° (1/5 koła), 12°30' (1/16) itd. Albo jest całkowitą liczbą tych części, np. 150° = 5*30° czyli pięć dwunastych.


Nazwy

podział na
ile części
ułamek kąt nazwa czy aspekt
zodiakalny
1 1/1 koniunkcja TAK
2 1/2 180° opozycja TAK
3 1/3 120° trygon TAK
4 1/4 90° kwadratura TAK
5 1/5 72° kwintyl nie
5 2/5 144° bikwintyl nie
6 1/6 60° sekstyl TAK
7 1/7 51°25'43” septyl nie
7 2/7 102°51' biseptyl nie
7 3/7 154°17' tryseptyl nie
8 1/8 45° oktyl a. półkwadratura nie
8 2/8 135° tryoktyl a. półtorakwadratura nie
9 1/9 40° nowil nie
9 2/9 80° binowil nie
9 4/9 160° kwadrunowil nie
10 1/10 36° decyl nie
10 3/10 108° trydecyl nie
11 1, 2, 3... 10/11 32°44' asp. jedenastokrotne nie
12 1/12 30° półsekstyl TAK
12 5/12 150° kwinkunks TAK
13 1, 2, 3... 12/13 27°42' asp. trzynastokrotne nie
itd. ...




Aspekty zodiakalne i małe

Aspekty zodiakalne to te, które są całkowitą wielokrotnością znaku zodiaku czyli sektora (kąta) 30°. Są to: koniunkcja, opozycja, trygon, kwadratura, sekstyl, półsekstyl i kwinkunks.

Pozostałe aspekty bywają nazywane „małymi”. Ale nie należy ich przez to lekceważyć, ponieważ działanie zwłaszcza kwintyli, oktyli i septyli bywa równie potężne jak kwadratur czy sekstyli. Czasami do „małych aspektów” wlicza się też półsekstyl 30° i kwinkunks 150°, a „wielkimi” nazywa się koniunkcję, opozycje, trygon, kwadraturę i sekstyl.


Orb czyli dokładność lub ścisłość aspektu

W praktyce dwie planety rzadko tworzą dokładny kąt. Jaka jest więc dopuszczalna niedokładność, odstępstwo od ścisłości, żeby aspekt w ogóle był? Maksymalne odchylenie od ścisłości nazywamy orbem. (Pojecie to bardzo przypomina przedział błędu w technice pomiarowej.) Orby, do różnych celów w astrologii, w różnych jej działach i przez różnych autorów, są ustalane arbitralnie, czyli „na oko”. (Niestety.) Ja i projektowane przeze mnie programy używamy orbów podanych (zaproponowanych...) w wykładzie 9. Aspekty („Astrologia samopoznania”).

Tam podaję nast. tabelkę:


aspekt rząd n 3/(n+2) przykładowy orb
koniunkcja 1 1 10°
opozycja 2 0,75 7,5°
trygon 3 0,6
kwadratura 4 0,5
kwintyl 5 0.429 4,3°
sekstyl 6 0,375 3,75°
septyl 7 0,333 3,3°
półkwadrat 8 0,3 3,0°
nowil 9 0,273 2,7°
kwinkunks 12 0,214 2,1°

Wielu autorów przyjmuje większe orby dla „większych” planet (Słońca, Księżyca) – jednak ja raczej przyjmuję jednakowe dla wszystkich. (Żeby nie oszaleć od nadmiaru danych).

Niektórzy traktują orby dosłownie: np. że jeśli dwie planety są odległe o 84°59', czyli ich kwadraturze brakuje 5°01' do ścisłości, to kwadratury nie ma, ale jeśli są odległe o 85°01', czyli brakuje 4°59' – to tak, kwadratura jest i to od razu jest pełnowartościowa, czyli równie silna i ważna jak ta ścisła. Czyli jest skok: albo aspekt jest i od razu jest pełnowartościowy – albo go nie ma. Albo, albo. Raczej jednak jest tak, jak ze wszystkim w przyrodzie: aspekt pojawia się, gdy odchylenie od ścisłości jest równe orbowi (w naszym przykładzie 5°), ale dla dość dużych wartości odchylenia jest słaby i np. naszą kwadraturę „ledwie widać”. Lecz gdy ścisłość osiągnie np. 40% orbu, to aspekt staje się prawie pełnowartościowy i (w naszym przykładzie) kwadratura odchylona od ścisłości o 2° (czyli 40% z orbu równego 5°) jest prawie tak samo silna i ważna jak ta ścisła.

Siła aspektu raczej więc wygląda jak „krzywa dzwonowa” lub „rozkład normalny”, czyli tak:

...niż jako „impuls prostokątny:

(Wykresy z Wikipedii.)


Horoskopowa rola aspektów – Dlaczego okrągłe kąty są tak ważne?

Zacznijmy od koniunkcji. W koniunkcji planety leżą – na niebie i na ekliptyce – w (prawie) tym samym miejscu, a mówiąc ściślej, świecą „na nas” lub na rodzącego się człowieka z (prawie) tego samego kierunku nieba. Albo jeszcze ściślej: są obecne względem „nas” w prawie tym samym kierunku przestrzeni. Jasne jest, że takie współobecne czy współkierunkowe planety jakoś sprzęgają swoje działanie. Jeśli z tego samego kierunku działają na nas Wenus i Mars, to ich wpływ nie jest już wpływem ani Marsa z osobna ani Wenus z osobna, tylko pewnym kompleksem wenusowo-marsowym. (Wpływ Wenus „zmaterializuje się” jako osobowość kochliwego i zgodnego marzyciela, wpływ Marsa jako osobowość zaciekłego „wojownika”, ale ich sprzężony wpływ da osobowość kogoś, kto w przebojowy sposób rywalizuje z innymi o swoją popularność lub o zdobycie względów tych, którzy go polubią. „Missy” mają zwykle obie te planety silne.)

Teraz wyobraźmy sobie, że poprzez ekliptykę (i jej obraz czyli kosmogram) „idzie” pewna fala lub cykl. Fala ta dzieli pełne koło ekliptyki (czyli cały kosmogram) na ileś – n – równych części-sektorów. Planety, które leżą w tym samym miejscu różnych sektorów zostają utożsamione, gdyż mają tę sama fazę w tym cyklu. Z drugiej strony, te planety oddalone są właśnie o „okrągły kat” czyli tworzą aspekt.

Planety w aspekcie mają tę samą fazę w pewnym cyklu na ekliptyce. Przez to zostają w jakimś stopniu utożsamione, czyli chociaż działają z różnych kierunków przestrzeni, to dzieje się tak, jakby działały z tego samego kierunku. Co inaczej oznacza, że sprzęgają swoje działanie, podobnie jak to dzieje się przy koniunkcji.


Przykład: Jack Nicholson

Ilustracją niech tu będzie kosmogram Jacka Nicholsona. Podzieliłem go na 4 sektory po 1/4 koła czyli po 90° – na ćwiartki. Sektory te obróciłem tak, żeby „patrzyły” w jedną stronę.

Co zauważamy? W sektorach nr 1, 2 i 3 jakaś planeta leży pod koniec każdego sektora. Są to odpowiednio:
Pluton, leżący 86°32' od początku sektora
Jowisz, 86°30'
i Wenus 84°45'.

Oznacza to, że cyklu 4-krotnym planety te utożsamiają się. Oznacza to też, że planety te tworzą pomiędzy sobą aspekty będące kwadraturami lub ich wielokrotnościami. Faktycznie, Pluton i Jowisz są w opozycji (i to bardzo ścisłej, 2 minuty kątowe odchylenia), a Wenus do obu tworzy kwadratury.

Dobrym zwyczajem rysowania kosmogramów jest oznaczanie aspektów jako linii łączących planety. Wtedy można je zobaczyć i przeanalizować ich układy jednym rzutem oka. Ale nie należy aspektów przeceniać – nie tylko z nich kosmogram się składa.


Działanie aspektów

W każdym aspekcie planety sprzęgają się – łączą swoje wpływy.

Prócz tego dla niektórych, tych „wyższych” aspektów rozpoznano ich specyficzne działanie. I tak:

aspekt współdziałanie planet przejawia się jako
opozycja przeszkoda
trygon harmonijne wzmacnianie
kwadratura bodziec, mobilizująca przeszkoda
kwintyl lub bikwintyl entuzjazm, prowadzenie
sekstyl harmonijne praktyczno-materialne wzmacnianie
septyl intelekt, twórczość
oktyl budowanie, tworzenie czegoś trwałego

Wydaje się, że im wyższe (czyli drobniejsze) aspekty, tym ich specyficzny sens jest trudniejszy do uchwycenia.

Działanie lub przejaw aspektu zależy również i przede wszystkim od tego, które planety są w aspekcie. Opozycja i kwadratura uważane są za „złe” aspekty, jednak gdy tworzą je planety, które się „lubią” (np. Jowisz i Wenus, przypadek Nicholsona), to wynik nie jest „zły”. (U Nicholsona można sądzić, że aspekt Wenus i Jowisza był jednym z wyznaczników jego błyskotliwej kariery jako aktora. To, że w tym pierścieniu aspektów bierze udział Pluton, i że to były kwadratury i opozycje, sprawiło, że Nicholson z największym sukcesem grał rolę „złych”: szaleńców, odmieńców i osobników demonicznych.)


Mniej banalny przykład: Elon Musk

W horoskopie Elona Muska (o nim w Wikipedii...) rzucają się w oczy aspekty pięciokrotne: kwintyle (i bikwintyle):

Podzieliłem kosmogram Muska na pięć równych sektorów po 72°. (Z pewnym trudem i niedokładnie, bo nie mam programu graficznego, który by łatwo wycinał „kawałki tortu” o żądanym kącie rozwarcia, tu: 72 stopnie). Obróciłem te „kawałki tortu” kolejno o zero, 72, 144, 216 i 288 stopni – wyniki widać na poniższym obrazku:

Widać, że coś ciekawego się dzieje! W sektorach 1, 3 i 4 na początku sektora (licząc od góry) leży jakaś planeta, prawie w tym samym miejscu: Mars (w sektorze 1), Pluton (w sektorze 3) i Merkury (w sektorze 4).

Także po drugiej stronie, na końcach sektorów, coś się dzieje. W sektorze 3 są tam Jowisz i Neptun w koniunkcji, w sekt. 4 prawie w tym samym miejscu jest Księżyc, w sekt. 5 Słońce.

Odpowiada to faktowi, że Musk ma w horoskopie dwa pierścienie kwintyli, jeden obejmujący Marsa, Plutona i Merkurego, i drugi obejmujący Jowisza, Neptuna, Słońce i Księżyc.

„Zadaniem” kwintyli jest budzenie w ludziach entuzjazmu i pociąganie ich za sobą. Nic dziwnego, że Elon Musk założył kilka potężnych firm, które prowadzą ludzi w przyszłość; najbardziej znanym jego przedsięwzięciem jest uruchomienie komercyjnych (czyli ogólnie dostępnych za cenę biletu) lotów w kosmos.

Warto nauczyć się właśnie tak patrzeć na aspekty w kosmogramach: że pewien wzór (rozkład planet) powtarza się okresowo, np. z okresem 90° dla kwadratur, 72° dla kwintyli itd.


Aspekt jako przypadek znaczeń dwu-planetarnych

Aspekt jest inaczej sprzężeniem albo rezonansem planet. Dwie planety sprzęgają swoje wpływy lub wchodzą ze sobą w rezonans. Horoskopowe znaczenie (lub: działanie) aspektu zależy od charakteru aspektu (patrz tabelka wyżej), ale przede wszystkim zależy od połączenia charakterów tych dwóch planet. W tym momencie zaczyna się dziedzina astrologii pt. „znaczenia dwuplanetarne” albo „znaczenia par planet”. To jest prawdziwy klucz do astrologii i do zrozumienia horoskopu: Jak planety współdziałają? „Co robią” w człowieku i z człowiekiem? Jakie nowe jakości powstają ze skombinowania jakości dwóch planet?

Planet jest 10. Ich kombinacji jest – łatwo policzyć – aż 45. Tych 45 skombinowanych wypadkowych jakości dwuplanetarnych tworzy faktyczną bazę interpretacji horoskopu. Tego trzeba się nauczyć, żeby cokolwiek widzieć w horoskopach.

Znaczenia dwuplanetarne pojawiają się nie tylko przy aspektach, ale i gdzie indziej, oto kilka przypadków:

  • Planeta w znaku. (Np. Wenus w Baranie.) Znaczenie planety w znaku zodiaku można przybliżyć znaczeniem pary planet: tej planety i planety-ekwiwalentu znaku. (Wenus w Baranie w pewnym przybliżeniu działa jak para Wenus + Mars.)
  • Planety współdominujące. Przykład: u kogoś jest Jowisz w MC i Mars na ascendencie. Te dwie dominujące planety głównie określają charakter tej osoby. Jak? - Tak jakie jest znaczenie pary planet Jowisz + Mars.
  • Kontakt synastryczny. Mam Plutona w 17° Lwa i spotykam osobę, która ma Słońce (dominujące w jej horoskopie!) w tym samym miejscu, w 17° Lwa. Ta osoba niejako materializuje, dla mnie, mojego Plutona. Ale jak ta osoba działa na mnie? – Podobnie jak para planet Pluton + Słońce.
  • Tranzyt. Saturn najeżdża mi na Księżyc (to oczywiście jest dowolny przykład.) Co się wydarzy i jak ta sytuacja na niebie odbije się na moim życiu? – W dużym stopniu tak, jakie jest znaczenie dwuplanetarne pary Saturn + Księżyc. (Może np. wróżyć mozolną pracę, robienie czegoś „tymi rekami”, albo powtórne przerabianie pewnej życiowej lekcji.)

Poprzednie wykłady o aspektach:


Zadania

1) W tym wykładzie znajdź fragment, stwierdzenie, ideę, które cię najbardziej uderzyły, zaskoczyły, zastanowiły, dały do myślenia. Napisz o tym na forum. Uwaga: to może być fragment, który z początku wydał ci się mało zrozumiały.

2) W swoim urodzeniowym kosmogramie znajdź dwa aspekty. Opisz (na forum) jak wg, ciebie każdy z nich się przejawia u ciebie.

3) Mile widziane są wszelkie uwagi na temat aspektów w Twoim kosmogramie. Jak je widzisz, które rozumiesz, których nie rozumiesz, które wydaja ci się inaczej działać niż to jest napisane w tekstach.


Wojciech Jóźwiak

Planety są stanowczo tym, co w urodzeniowym horoskopie jest najważniejsze. Ludzie mogą być urodzeni w różnych miesiącach, czyli pod różnymi znakami zodiaku, mogą też mieć ascendent w różnych miejscach, ale jeśli będą mieć też samą dominującą planetę - np. Jowisza - wtedy będą uderzająco do siebie podobni!