Ciekawostki .17


Wojciech Jóźwiak   2021-05-04 22:48:30   [13381.17]  
Zodiak a nuty

Oktawa (przeniesienie całej melodii o oktawę) to jest „to samo”. Podobnie w świecie koła, czyli np. u nas w zodiaku (na ekliptyce) obrót o 360° to jest „to samo”. Kilka obrotów o 360°, tak samo jak przeniesienie o kilka oktaw w górę lub w dół, to jest też „to samo”. (Oczywiście, biorąc pod uwagę skromne zdolności ludzkiego ucha, bo psy, nietoperze i delfiny słyszą w wielu oktawach więcej niż ludzie.) Przeniesienie o 1 oktawę w górę polega na podwojeniu częstości wszystkich dźwięków. Pomnożeniu przez 2.

Czyli: 1 oktawa czyli pomnożenie częstości dźwięków przez 2 odpowiada obrotowi o 360°.

Przesunięcie o ileś oktaw (0, 1, 2... albo 1 dół czyli o -1 oktawę...) w świecie dźwięków „nic nie zmienia”, tzn. zachowuje melodię.

Pytanie: a co będzie, jeśli częstotliwości zwiększymy „do połowy”? Czyli pomnożymy nie przez 2, tylko przez 1,5? Jakiemu obrotowi, o jaki kąt, odpowiada pomnożenie częstości dźwięków o 1,5 czyli podniesienie o umowne „pół oktawy”?

Wyciągam z sieci kalkulator web2.0calc.com i liczę:

log2(1)=0

log2(2)=1

Co to znaczy?

Logarytm przy podstawie 2 mówi, ile razy dana liczba mnoży coś przez 2. Liczba 1 (pierwszy „log”) nie mnoży w ogóle, więc logarytm wynosi 0.
Liczba 2 mnoży przez 2 … jeden raz – czyli słusznie wynik równy jest 1. Idźmy dalej.

Log2(16)=4
--- Słusznie! Bo gdy mnożymy coś przez 16, to tak samo, jakbyśmy to coś 4 razy pomnożyli przez 2.

A jaka liczba pomnoży coś przez półtora? (Przez 1.5) Czy w ogóle istnieje taka liczba? Sprawdźmy tak jak wyżej:

log2(1.5)=0.5849625007211562

Okazuje się, że taka liczba jest i wynosi około 0.585. Wracamy ze świata wysokości dźwięków do świata koła – zodiaku. Jakiemu kątowi lub obrotowi odpowiada ta liczba?

Proste: 0.5849625007211562 * 360° = 210.5865002°

Oto trafiliśmy w znajomy punkt, w Zero Skorpiona! Z omyłką zaledwie 0.58 stopnia czyli ok. 35 minut kąta.
W świecie muzyki zrobiliśmy dwie rzeczy: częstości zwiększyliśmy półtora raza i podnieśliśmy dźwięk o kwintę. (Jeśli dobrze rozumiem, o czym mówią muzycy mówiąc „kwinta”.) W świecie koła wykonaliśmy obrót o kąt 210° – z dobrym przybliżeniem.
Tu uwaga: to jest kwinta w stroju naturalnym. W skali równomiernie temperowanej zastosowalibyśmy inną operację matematyczna, która trafi w Zero Skorpiona dokładnie.

(Jeśli Kogoś to zainteresuje, to będę kontynuować. To jest ciekawe, ale nie wiem, czy ma jakiś wyższy sens. Mnie kiedyś pomogło w jakimś stopniu częściowo zrozumieć czym są nuty i skale muzyczne.)

  • KatarzynaW: Ja nie wszystkie te wyliczenia rozumiem i raczej dalej nie nadążę. Interwały w muzyce zaczęłam rozumieć, jak mi ktoś pokazał dzielenie drgającej struny na mniejsze części. To chyba bardziej doświadczenie z fizyki niż z matematyki.
    Jest jeszcze coś takiego jak koło kwintowe, tu trochę po innym porządku idą nuty.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%82o_kwintowe


  • KatarzynaW: Tamto koło z dźwiękami po kolei ma jakiś sens i przekłada się jakoś na koło zodiakalne. Ciekawostką było dla mnie znalezienie w internecie, że jest też spójne z tym, jak się tłumaczy na czakry zodiak i dźwięki. To z tym tłumaczeniem dźwięków na czakry spotkałam się już w różnych miejscach, jest stosowane w muzykoterapii i nie tylko. W Polsce mistrzynią jest Olga Szwajgier od tego.
    Natomiast nie wiem do końca, jak/czy by można tłumaczyć właśnie interwały i aspekty.  Na jaki aspekt możnaby przetłumaczyć kwintę? Czy trygon to kwarta i kwinta zarazem? Czy tercja to sekstyl? 
  • Wojciech Jóźwiak: Ta wycieczka do skali muzycznej i logarytmów z częstotliwości była raczej po to, że chciałem sprawdzić, kto czuje matematycznego blusa. Dla praktycznej astrologii ten temat nie ma znaczenia.
  • KatarzynaW: Czakry to grząski temat, nie wiem jak by się miały mieć do znaków zodiaku.
    Ale wyobrażanie sobie aspektów przez porównanie ich do brzmienia interwałów bardzo mocno mi działa na wyobraźnię i w znacznej mierze nawet się zgadza.
KatarzynaW   2021-05-17 11:21:57   [13433.17]  
"Therapeutic planet blaming"
Fajne pojęcie :) 
  • Wojciech Jóźwiak: Something more?
  • KatarzynaW: A tak, zarzucam.
    Nie podam konkretnego odniesienia, słucham sobie w tle różnych  audycji/podcastów/dyskusji z astrologii i jej pogranicza i rzucają mi się różne fajne pojęcia.
    Ja osobiście rozumiem to w skrócie jako mechanizm poradzenie sobie z jakąś trudnym wydarzeniem przez obwinienie za nie układu planet.
  • KatarzynaW: Inne fajne określenie z ostatniego czasu to "tranzyt kryzysu średniego wieku". Czy to jest popularne określenie na pewien tranzyt?? Jeśli nie, to zagadka. ;-) 
    Podobno są specjaliści astrolodzy- terapeuci od tego konkretnego tranzytu :-0
  • Fabrycy: Tzw. kryzys wieku średniego wiąże się z dwiema tranzytowymi opozycjami (do pozycji urodzeniowych) : tranz.Uran-uro.Uran i tranz.Saturn-uro.Saturn. Obie mają miejsce w okolicach 43 roku życia. 
  • KatarzynaW: Prawie dobrze. Tzn. klucz najwyżej punktuje odrobinę inną/ewnt. uzupełnioną odpowiedź (ale to nie ja układałam klucz, więc można z nim dyskutować).
  • KatarzynaW: Jeśli chodzi o "therapeutic planet blaming" to jeszcze innym obliczem tego pojęcia jest sytuacja, gdy astrolog się cieszy podczas strasznego wydarzenia, bo potwierdza się układ planet.
  • KatarzynaW:

    Klucz do zagadki mówi, że są dwie najbardziej prawidłowe odpowiedzi na pytanie, jaki tranzyt jest określany tranzytem kryzysu wieku średniego (mid-life crisis transit).
    1. Kwadratura Neptuna do Neptuna
    2. 3 tranzyty: Kwadratura Neptuna do Neptuna, kwadratura Plutona do Plutona, opozycja Urana do Uran
    Taką tabelkę znalazłam:


    Pluto Square Pluto

    18 months-2 years

    36-38


    Limitations on your growth, transformation & personal power.

    Uranus opposition Uranus

    1-2 years

    40-42


    Feeling like it is our last chance to rebel. 

    Neptune Square Neptune

    1 year

    42-44


    Disillusion, Confusion, Escapism




    Wg. tego ten tranzyt Saturn-Saturn wypada w trakcie kwadratury Neptuna z Neptunem, więc może to jest  apogeum kryzysu wieku średniego?? Ale wynika z tego, że- przynajmniej wg tych wypowiedzi astrologicznyhc, których słuchałam i które czytałam- chodzi o dłuższe okresy czasowe.

    Odnośnie kwadratury Neptuna z Neptunem Jessica Lanyad z Ghost of a podcast” mówi m.in. coś w tym stylu: Człowiek uświadamia sobie wtedy, że już nie jest taki młody (ale też jeszcze nie jest taki stary) a ideały i wyobrażenia jakie miał nt. siebie, świata i swojego miejsca w nim, przestają być aktualne. Ten czas wiąże się z doświadczeniem bólu duchowego (i tu kolejne fajne wyrażenie): SPIRITUAL PAIN PER SE.


    W każdym razie, z moimi obecnymi tranzytami (kwadraturą Neptuna do Słońca/ Wenus i opozycją Urana do Marsa/Saturna oraz kwadraturą Saturna do Saturna) zaczęłam podejrzewać u siebie już znamiona kryzysu wieku średniego i trzeba się nastawić, że może to potrwać jeszcze jakieś do 10 lat (wrazie obsuw).
      

      

  • KatarzynaW: (Nie chce mi się wkleić tabelka, niestety, a ładna)
  • Wojciech Jóźwiak: Wygląda na źle skopiowaną. Tak jakby pełny kod "nie wszedł do myszy".
  • KatarzynaW: W momencie wklejenia tu to jest widoczna normalnie, a w momencie opublikowania wpisu, przestaje być widoczna.
  • Fabrycy: Kwadrat Neptun - Neptun ma miejsce przed czterdziestką, a nie: 42-44 (co pasuje raczej do opozycji Uran - Uran)
  • KatarzynaW: Sprawdziłam pobieżnie, że u mnie za ok. 4-5 lat, to już będzie po.
    Początek z Jowiszem na descendencie, ciekawie.
  • Fabrycy: W rejonie czterdziestki :-) 
  • KatarzynaW: 37+5... No, w rejonie.
  • Fabrycy: Wcześniej będzie - zobaczysz :-) 
  • KatarzynaW: Widzę
  • Fabrycy: @KatarzynaW: Twój N. "retrograduje w progresjach sekundarnych", więc poczuć możesz już tę pozycję z połowy 2024. 
  • KatarzynaW: Brzmi dobrze!
Wojciech Jóźwiak   2021-05-18 18:07:22   [13439.17]  
Arkadiusz Jadczyk i jego fraktale
14 maja 2021, 10:26 Tajemnica kół na kubicie
Bardzo dziwne. I jestem pewien, że ma coś wspólnego z astrologią.
  • Marula: przeczytałem. ma coś wspólnego, acz dla mnie to za trudne.
  • Wojciech Jóźwiak: Dla każdego za trudne, bo to jest "wysoka ezoteryka", czyli sprawy na których zna się parunastu ludzi w świecie.
  • KatarzynaW: Strzelam że koniunkcja Uran-Neptun-Saturn
KatarzynaW   2021-05-28 14:32:22   [13481.17]  
Procenty planet
Strona astro-seek.com oblicza procentowy udział planet.
Najwięcej procent ma u mnie Merkury, 17.28 %
Drugi o dziwo jest Jowisz: 14.81%
Mars 13.58% szok
Wenus 11.11 %
Saturn 11.11 %
Uran jedyne 9.88%
podobnie Pluton 9.88%
Neptun 6.17%
Słońce słabiutko 4.94 %
Najsłabiej Księżyc: 1.23%

Mogłabym być jakimś zimnokrwistym naukowcą-odkrywcą wojennym z takimi proporcjami.
  • Fabrycy: Wyraźnie widać, że jest to ważenie dokonane w oparciu o tradycyjne "władztwa" planetarno-zodiakalne i domifikację.
  • KatarzynaW: o rety
  • Dorka116: Ciekawe, zrobiłam ten test u siebie. Widać, że najwiecej punktów przyznają za aspekty.
    Podobnie jak Ty Katarzyno przeżyłam szok. U mnie:
    Merkury 19%
    Wenus 17%
    Iiiiii Neptun 15%
    Dalej : Saturn-11% i Pluton 10%
    Słońce , Księżyc i Jowisz to jakieś szczątkowe punkty.
    Muszę koniecznie zrobić porównanie ze sposobami jakimi liczymy na AA
  • KatarzynaW: A na AA liczy się procenty?

  • Dorka116: Nie. Ale też szukamy planet dominujących np na osiach horoskopów, w silnych aspektach. U siebie zauważyłam też niezwykłą trafność jeśli chodzi o punkty harmoniczne. W zasadzie patrząc na horoskop już nigdy ich nie pomijam!
  • Dorka116: Przeszukaj AA. Wojciech to bardzo obrazowo opisał.
  • KatarzynaW: A no osi i punkty harmoniczne to wiem
  • Dorka116: Katarzyno przeanalizuj tą lekcję https://www.astroakademia.pl/n20/disc.php?inote=454#note454
    Lekcja 6 z 05.10.2011 lekcja jak liczyć dominujące planety
  • KatarzynaW: Dzięki Dorka. Nie jestem pewna co to znaczy "wskazanie przez światło", także na podanym Wojtkowym przykładzie. Chodzi o aspekt ze światłem po prostu???
  • KatarzynaW: I dziwię się jednak trochę, że nie jest brane pod uwagę, ile co ma aspektów i jakich.
  • Dorka116: Światła to Słońce i Księżyc. Aspekty ze światłami są po osiach najważniejsze. 
  • Dorka116: I tym się różni astrologia klasyczna od tej, której chcemy się  na AA uczyć. Przerobiłam tego naszego Merkurego po Twoim wpisie i wyszło, że naszą podstawową cechą jest komunikacja.
    Uran to jak wyższa oktawa Merkurego. Może dlatego czujemy się Uraniczkami.
    Dzięki za tą stronę z procentami. Jak Ty jestem nowicjuszką i w dodatku z brakiem czasu. Szkoda, że nie dołączyłyśmy do AA na początku jej istnienia. To prawdziwa skarbnica wiedzy. Jak czytam analizy wcześniejszych uczestników to im zazdroszczę. My przyszłyśmy wtedy gdy podstawy były już rozstrzygnięte.
    Szczerze. Teraz to głównie Ty ożywiasz profil:) choć nie łatwo za Tobą nadążyć;)
  • KatarzynaW: Tak, wiem co to światła, ale nie jestem pewna co to znaczy " wskazanie przez". Po prostu każdy aspekt?? Nie jest tez tak najgorzej z tym czasem, ani najlepiej, u mnie przynajmniej, po prostu nie da się wszystkiego na raz i to wiem. A z Uranem to nie mam wyjścia, zostało mi tu przydzielony na wstępie i trochę się pogodziłam. Choć nie wszystko z Urana (nie nowoczesność i wynalazki właśnie). Punktowo najwyżej tu Merkury tak czy tak wychodzi. W każdym systemie. 
  • Wojciech Jóźwiak: Wskazanie przez światła i przez osie: piszę o tym niżej w osobnej notce: LINK.
  • Fabrycy: Kryteria wyznaczające dominantę mogą być - jak widać - bardzo różne i zależą od astro-szkoły. Algorytmy 'astro-seek' wynoszą wysoko Jowisza w horoskopie KatarzynyW, bo "Ascendent jest w Strzelcu", co oznacza (wedle astro-seek!), że ów Jowisz jest tzw. "władcą horoskopu", bo Jowisz jest "władcą Strzelca" - a więc znaku, który wschodził podczas urodzenia KatarzynyW. 
    Bazą jest tu oczywiście założenie, że "władca znaku", który wschodzi (Asc=wschód) jest tzw. "władcą horoskopu" - czyli innymi słowy: jest szczególnie ważny w analizie dominanty. 

  • Wojciech Jóźwiak: Jasne, że KatarzynaW ma cechy jowiszowe-strzelcowe, ale czy są ważniejsze od cech Urana? Oto jest pytanie. Zapewne źródło w rodzaju Astro-seek mnie (WJ) by uznało za zdominowanego przez Neptuna, bo mam ascendent w Rybach. Ale według "wskazówek" na pierwszym miejscu jest Jowisz (wskazany przez ascendent), na drugim Saturn (wska. przez descendent). Neptun via Ryby: tak, też, ale taka dominanta nie wyjaśnia tyle, co Jowisz i Saturn.
  • Fabrycy: Ta feudalna kombinatoryka "władca-poddany" trzyma się mocno w popularnym astro-obiegu: czyli w tzw. mediach społecznościowych, literaturze i konferencji.
  • KatarzynaW: Tak, kojarzę, chociaż niektórzy próbują inaczej to formułować
  • KatarzynaW: W każdym razie, po wstepnym liczeniu wg. przelicznika Wojciecha Jóźwiaka zdecydowanie przodują Merkury i Wenus u mnie, takie dobre kilkanaście punktów obie planety.
    Za nimi, też dość wysoko Uran, a za nim zaraz Pluton i Mars.

    Trochę dziwi mnie to, że tak słabo w tych wszystkich punktacjach wychodzi u mnie Księżyc. Np. w super skomplikowanych testach doradztwa zawodowego, zawsze bardzo wysoko mam wszelkie kompetencje związane z relacjami, pracą z ludźmi, wyczuwaniem ludzi, empatią, itp. No i sprawdza się to przy okazji moich różnych prac.
    Nie wiem, czy da się te relacyjno-komunikacyjne rzeczy sprowadzić do Merkurego i Wenus tylko.
  • Fabrycy: Na tym polega problem, że "niektórzy próbują inaczej to formułować" :-D
  • KatarzynaW: W ogóle nakierowanie na emocje. Innych, swoje. Nie wynika to z tych planet, sama Wenus to za mało, uważam.
  • KatarzynaW: Żeby to wytłumaczyć, trzeba dodać znaki zodiaku.
  • Fabrycy: Kiedy się połączy planetaryzację, zodiakalizację i mnogie relacje władca-poddany: wszystko da się wytłumaczyć/uzasadnić/ogadać.
  • KatarzynaW: Najważniejsze by wiedzieć, kto jest władcą a poddanym. 
  • Kryt: Relacje, komunikacja z innymi, energetyzowanie i organizowanie innych to także cecha silnie obsadzonego Descendentu i sam kompleks descendentalny można spokojnie dodać do silnych Merkurego i Wenus, a także dominujących Bliźniąt. A empatia ? Rozumiana jako odczuwanie cudzych emocji, bezpośrednio, pozawerbalnie ? Wydaje mi się, że widać w horoskopie KatarzynyW bardziej rozumienie innych, niż odczuwanie ich. Co oczywiście nie jest problemem, a nawet może pomagać w doradztwie i kontaktach zawodowych - a silna empatia może je utrudniać , nie pozwalając na dystans i intelektualne ogarnięcie problemu. Chodzi mi tylko o pytanie KatarzynyW o jej słaby Księżyc w kwestii empatii. Może w tym przypadku wszystko tłumaczy silny Descendent, Merkury i Wenus. Relacje są tak silne i ważne, że wydaje nam się, że są empatyczne, a w rzeczywistości istnieje tam inny mechanizm, zgodny z horoskopem. Nie wiem czy nie zagmatwałem problemu, jako Neptunik ? :(
  • Dorka116: Kryt nie zagmatwałeś, wręcz przeciwnie! Myślę, że u mnie w komunikacji właśnie empatia bierze górę. Często brak mi tego dystansu, o którym piszesz.
    Ponieważ dziś Wojtek uświadomił mi, że mój Neptun jest silny już wiem skąd to się bierze. 
    I dlatego czułam też, że na AA jesteś moją bratnią duszą.

  • KatarzynaW: Dzięki Kryt! Organizowanie ludzi na pewno mi się zdarza, ale co raz radziej. Wymiksowałam się/wymiksowuję się z większości tych układów, a jak się pojawiają nowe to zapala mi się czerwone światełko. W jakiś sposób przychodzi mi to łatwo, ale zbyt często kończę wtedy w nadmiernie wyczerpującym marsowo-saturnicznym znoju. Znacznie lepiej sprawdzają się dobrowolne, kameralniejsze relacje, typu np. uczenie, amatorskie coachingi różnych osób z bliskiego otoczenia... Do tego stopnia, że zdarza się nawet że spotkanie/rozmowa z kimś bierze się z tego, że potrzebuję jakiejś formy pomocy, ale zamiast tego okazuje się często, że musimy zacząć (a czasem i skończyć na tym) od tego, że ja coachuję tą osobę. Nawet mam w pamięci takie śmieszne sytuacje gdy leżałam unieruchomiona po wyjściu z szpitala i potrzebowałam realnej pomocy, ale zamiast uzyskać to rozmawiałam z kimś o stresie jaki miał tego dnia w pracy... (No, w końcu od kogoś tam tą pomoc uzyskałam, na szczęście ;)
  • Kryt: Cieszę się, że nie zagmatwałem ! Dorka - dzięki, wzajemnie i pozdrawiam, zarówno jako Neptunik jak i Wodnik :)
  • KatarzynaW: Wobec mojego kota to z kolei jestem czasem tak empatyczna, że strasznie trudne są dla mnie wszystkie sytuacje związane z rzeczami dla jego dobra ale z towarzyszącym jego cierpieniu...  podawanie lekarstwa, zabieranie do lekarza itp. "Rozumienie" przychodzi z trudem wtedy, dopiero się to udaje przy pomocy wielostronnego coachingo-wsparcia z wizualizacjami że jestem kocią mamą zabierającą kociątko z niebezpiecznego miejsca.
  • Kryt: Kontakt ze zwierzętami to osobny rozdział - są niesamowitymi telepatami, zwłaszcza koty ;) 
  • KatarzynaW: Tak, ten "mój" się porozumiewa z kotem sąsiadów przez ścianę.
  • Kryt: Zastanawiam się jak można zaobserwować z zewnątrz telepatyczną rozmowę kotów przez ścianę ? No chyba, że tej rozmowie towarzyszą słyszalne przez ścianę "miauki" zauważalne przez właścicieli ;))
  • KatarzynaW: Nie słychać przez ścianę, przynajmniej przez ludzi. Ale porozumiałyśmy się z sąsiadkami w tej sprawie i to nie może być przypadek. Kiedy u mnie kot przez 3 godz jest blisko ściany, wpatrując się lub ocierając, ich kot drapie w szafę po drugiej stronie ściany przez cały czas. Mają w ogóle dwa wspólne ulubione miejsca przez ścianę na tym samym poziomie. Widziały się bezpośrednio tylko raz w życiu.
  • Kryt: Faktycznie, biorąc pod uwagę nieprawdopodobnie rozwinięte zmysły - ściana nie jest żadną przeszkodą dla zwierząt. Człowiek jest w porównaniu z nimi ślepy i głuchy.
  • KatarzynaW: Chyba że Neptunik?
    Chociaż ja np. odbieram/wyczuwam/rozumiem ;-) na odległość emocje niektórych osób
  • KatarzynaW: Zastanawiam się czy te koty nawiązały do porozumienie przez ścianę dzięki temu, że się spotkały na żywo, czy miały je już wcześniej. A jeśli miały wczesniej, to czy się rozpoznały jak się spotkały na żywo. Raczej wtedy był dystans, ale też inne rzeczy się działy, które mogły na to wpłynąć.
  • Małgośka: Katarzyno W dzięki za odkrycie tej strony :)  U mnie rządzą Saturn z Plutonem, ciekawe. Mam tak: Słońce - 14,13%, Księżyc - 11,96%, Merkury - 10,87%, Wenus - 6,52%, Mars - 0%, Jowisz - 1,09%, Saturn - 16,3%, Uran - 10,87%, Neptun - 13,04%, Pluton - 15,22%. Ciekawe dla mnie jest to, że dominuje u mnie żywioł Ognia 33,33% , a mój Mars wg tych wyliczeń tak jakby nie istniał.
  • KatarzynaW: Małgośka to jeszcze porównaj z systemem AA
  • Wojciech Jóźwiak: Czy ma sens porównywanie w procentach siły planet w moim/twoim horoskopie? Planety, zbiór wszystkich 10, są właściwie nieporównywalne. Jest sens porównywać je w grupach. Np.: która jest najsilniejsza w grupie: Uran, Neptun, Pluton? Która w grupie: Słońce czy Księżyc? Albo Jowisz czy Saturn? Mars czy Wenus?
  • Kryt: Myślę, że źle podszedłem do kwestii empatii, którą poruszyła KatarzynaW. Zastanawiała się ona dlaczego nie ma wyróżnionego Księżyca, czy Neptuna, a posiada silną empatię. Ponieważ u mnie w przeszłości zbyt duża empatia była sporym problemem (miałem kłopoty z rozróżnieniem, które emocje są moje, a które osób z którymi byłem w jakiś sposób związany) - założyłem, że być może rozumie ona silne kontakty z innymi, werbalne i emocjonalne jako tożsame z silną empatią (a mnie wydaje się, że są to dwie różne kwestie). I stąd mój wpis, który miał w założeniu pomóc w zrozumieniu swojego horoskopu przez KatarzynęW. Jednak mam wrażenie, że być może strzeliłem kulą w płot. Wciąż czuję się początkującym i wielu rzeczy nie rozumiem. Np. mimo obsadzonego u mnie w horoskopie MC - nie dostrzegam u siebie cech mediocelika. Zapewne te cechy wymazuje jakiś potężniejszy czynnik. Możliwe, że jest za to odpowiedzialna koniunkcja Uran-Pluton naznaczająca mój charakter poczuciem zbyt dużej inności, abym pasował do jakiejkolwiek struktury, jakiegokolwiek systemu. Chodzi mi o to, że skoro KatarzynaW widzi u siebie silną empatię to oznacza, że może trzeba jej poszukać nie poprzez dominujące planety, ale być może poprzez inny czynnik. Być może potężnie obsadzony, dominujący Skorpion, wskazany również poprzez Księżyc jest odpowiedzią. Czyli byłoby to wchodzenie w emocje innych, prześwietlanie ich, ale nie "nasiąkanie" nimi jak to jest w przypadku Księżyców i Neptunów. Mający problem z granicami Neptunik po prostu błędnie założył, że kiedy nie wchłania się w siebie cudzej emocji to nie jest to empatia... A przecież to bzdura. I za to przepraszam.
  • KatarzynaW: Nie ma za co przepraszać, dyskutujemy sobie, przyglądamy się, badamy. Ale właśnie o to mi chodziło z tym, że bez uwzględnienia zodiaku trudno wytłumaczyć samymi planetami moje nakierowanie na emocje, swoje i innych. Mi też ten Skorpion tłumaczy to bardziej niż najsilniejsze, czy nawet w drugiej i trzeciej kolejności silne planety. Z samych planet to nie wychodzi.
  • Lew księżycowy: Krycie, a może twoje medium coeli, pod wpływem całej twojej horoskopowej mieszanki, wyraża się w sposób, którego nie dostrzegasz, albo podszywa się pod coś innego i nie uznajesz jego przejawów jako MC właśnie? (Tak tylko sobie luźno dumam)
  • Lew księżycowy: Jeśli chodzi o procentowy udział planet to nie jestem pewien, czy takie podejście nie "wypiera" z astrologii jej ducha. To nieco przypomina sprowadzanie ludzi do liczb - serii procentów w maksymalnie 10 kategoriach. Zamiana astrologii w algorytm może doprowadzić do taśmowego przetwarzania horoskopów, tak się ludzi przetwarza w systemach banków, firmach ubezpieczeniowych czy systemach ewidencji ludności. Wygodne, ale czy właściwe? W tym miejscu chyba astrologia przestaje być astrologią. Ale to tylko moje przemyślenia.
  • Kryt: Lwie Księżycowy, nie mam pojęcia jak rozumieć moje MC, może faktycznie podszywa się pod coś innego, ale pod co ? W Astrologii Samopoznania jest opisany kompleks medioceliczny i w skrócie można go opisać w punktach : Skierowanie w przyszłość, Konformizm, Bycie na czele i u góry, Utożsamienie się z instytucją, Łatwość przybierania etykietek, Docenianie zewnętrznych atrybutów, Wyniosłość. Nic z tego do mnie nie pasuje. Nie odnalazłem się w żadnej strukturze społecznej, nie zrobiłem szeroko rozumianej kariery, a prawdę powiedziawszy nigdy do niej nie dążyłem. Zwykle miałem odczucie bycia kimś innym, nie przystającym, outsiderem. Choć struktury mnie nie odrzucały, wszędzie byłem akceptowany - to ja sam ustawiałem się gdzieś z boku, jakbym nie uczestniczył w tym na serio. Horoskopowa mieszanka, połączenie tylu sprzeczności... Cóż, wszystko jeszcze przede mną ;-) 
  • Małgośka: Lwie Księżycowy, ja ten procentowy udział planet traktuję wyłącznie jako ciekawostkę dającą nieco inne spojrzenie. Nie widzę sensu w sprowadzaniu wszystkiego do liczb. Krycie, mam wrażenie, że opisałeś mnie :) Ja też mam jeszcze wszystko przed sobą ;-)
  • Kryt: Małgośka, czy znaczy to, że u Ciebie również nie działa kompleks medioceliczny ? W porównaniu ze mną MC masz obsadzone potężnie, bo przez Saturna, a nie tak jak ja przez mglistego Neptuna... Znaczyłoby to, że aktywna koniunkcja Uran-Pluton byłaby właśnie tym czynnikiem, który wymazuje "medioceliczność"! Pozdrawiam :-)
  • Małgośka: Na pewno nie czuję się saturniczką, chociaż zdaję sobie sprawę, że tak jak już gdzieś tu napisałam, Saturn trzyma mnie w pionie i nie pozwala zwariować. Mój Neptun zaś jest z MC dobrze "zakumplowany" przez trygon i bardzo lubię bujać w obłokach :-) Też Cię pozdrawiam Kryt :-)
  • Lew księżycowy: Ja też w ramach ciekawostki sobie sprawdziłem (choć miałem opory) i chyba wychodzi na to, że jestem dla tego systemu bardziej oczywisty:
    Jowisz - 14%
    Uran - 14% (skąd aż tyle wytrzasnęli nie wiem)
    Merkury - 13%
    Mars dostał 11%, potem Słońce i Neptun po 10%. Reszta poniżej 10.
  • KatarzynaW: Lew, pewnie dlatego, że Uran u Ciebie jest w Wodniku, czyli policzyli go jako Urana do kwadratu.
  • KatarzynaW: Małgośka, fajnie że masz światła z tak dużą punktacją!
    Jeśli chodzi o żywioły to u mnie wyszło powietrze 37.04 %, woda 29.63%. I myślę/czuję że tak właśnie jest, podpisuję się. ;-)
    W ogóle to przez weekend i kawałek poniedziałku, wczuwałam się w Jowiszowo- strzelcowość i tak jakoś lżej mi się zrobiło. Udało mi się pewne sprawy przepchnąć. No i w ogóle miło odpocząć trochę od tego Urana. Jednak trochę mi ciąży to jego nadmierne wywyższanie.
    Też mam przekonanie że ten Merkury trochę przekarmiony u mnie często.

  • Egna: Przestarzałe, nieprzestarzałe, ale u mnie się zgadza :) z lekką korektą. U mnie dominują w kolejności Wenus, Księżyc, Saturn, ciut dalej Merkury i Pluton, i tu ta korekta, bo ten ostatni dostał +3 pkt za bycie na osi, choć na osi nie jest. Moim zdaniem Pluton u mnie kiepski. Tuż za Plutonem Mars. Moim zdaniem wszystko się zgadza. Jakbym miała wskazać dominujące planety, to też bym je wskazała. Może podniosłabym wyżej Słońce, które  w tym zestawieniu wypadało najsłabiej. Na pewno nie jest najsłabszą planetą, najsłabsze są Neptun i Pluton, mam pewne wątpliwości co do Jowisza i Urana, one są takie średnie. Słońce na pewno postawiłabym przed tymi 4 planetami. 
    Z tym Uranem to jest tak, że widzę u siebie dużo cech uranicznych (patrzenie w przyszłość, lubienie się z technologiami, otwartość na doświadczenia i szczypta nonkonformizmu - to ciekawe w połączeniu z silną Wagą :))) ale też poza trygonem z Marsem, jakoś aktywny nie jest. Myślę, że jego braki aspektowo-położeniowe rekompensuje dominujący żywioł Powietrza, może niektóre punkty harmoniczne. 

  • Małgośka: Katarzyno W ja też się cieszę z moich świateł, chociaż czasem czuję się ( z tym moim horoskopem ) przeładowana emocjami i wręcz bezradna. Ale generalnie jestem pozytywnie nastawiona do siebie, do innych i w ogóle... nieuleczalna optymistka :) Ten dominujący Ogień  trochę  mnie zaskoczył, bo w większości kosmogramów, a także zdaniem pewnej wróżki z dawnych lat moim dominującym żywiołem jest Powietrze, Ogień zaraz po nim, dalej Woda i najmniej mam Ziemi.
KatarzynaW   2021-05-28 15:10:16   [13482.17]  
Astrologia a dzieciństwo
Przeczytałam taki oto tekst Wojciecha o dzieciństwie
http://www.taraka.pl/dziecko_biala_plama

Miałam niedawno takie przemyślenia a propos fizycznych cech swoich, że w pierwszych latach dzieciństwa najbardziej wyglądałam jak Bliźniak. W późnym dzieciństwie i w czasie nastoletnim chyba najbardziej jak Uranik, a w dorosłości bardziej ujawniają się jakieś elementy skorpionowe. Chociaż ostatnio jeszcze inne przemiany obserwuję, ale to dopiero się dzieje, więc jeszcze za szybko by mówić.
  • Wojciech Jóźwiak: Tekst jest też w AA: Dziecko: biała plama na mapach astrologii (2018-02-17). Całą (chyba?) moją astrologię z Taraki skopiowałem do AA. Tamten tekst jest ważny nie tylko z powodu "astrologii dzieci" ale także ponieważ wskazuję tam brak integracji w naszych "naukach o człowieku".
  • KatarzynaW: Z mojej działki, obserwuję, zajmując się sztuką, kulturą, jak zupełnie inny status ma sztuka dla dorosłych i dla dzieci. Ta dla dzieci to nie jest taka prawdziwa sztuka. Kto robi w sztuce dla dzieci nie jest tak naprawdę Artystą. A z drugiej strony... tworząc dla dzieci/z dziećmi ma się o wiele więcej wolności. Dlatego ja np. bardzo lubię w tym dziale robić i nawet przez ileś lat głównie dla dzieci robiłam. Z trzeciej jeszcze strony... Zdaje się, że w działaniach dla dzieci jest najwięcej pieniędzy. Zmienia się w dzisiejszych czasach ten status dziecka. Rośnie, czasem objawia się to w niespodziewane sposoby, to tu, to tam. Ale na pewno nie jest teraz już tak, że dziecko jest po prostu obok i przygląda się dorosłym, próbując ich naśladować i się nimi stać.
Lola   2021-05-28 17:13:03   [13483.17]  
Roy Halston, projektant mody
Polecam Waszej uwadze sylwetkę Roya Halstona, amerykańskiego projektanta mody. Szczególnie tym, którzy śledzą biografie ludzi zajmujących się projektowaniem oraz sztuką. Kosmogram natalny jest ciekawy. Na Netflixie można aktualnie zobaczyć miniserial o tym artyście, jego w chwilach największej sławy i upadku. Interesujący może być też kosmogram w kontekście homoseksualizmu. Artysta zmarł w 1990 na AIDS. Ciekawe, że serial wyprodukowali w chwili kiedy urodzeniowy Saturn Roya wrócił na swoją pozycję. Zwrócił na to uwagę autor bloga Oxfordastrology.

Kosmogram natalny Roy Halston
Dodałam też na AA ale jakoś niedokładnie Halston Roy
  • KatarzynaW: A, już działa
  • Wojciech Jóźwiak: Przyczytałem wysokie-obcasy/roy-halston-jednym-cieciem -- patrzę w horoskop Roya Halstona i mnóstwo się tam dzieje, aż za dużo. Znajoma mi (u mnie...) opozycja Jowisz-Saturn na osi, która może tłumaczyć i jowiszową przebojowość i saturnowe nie-obycie społeczne. Na futurystyczna modę wskazuje sekstyl Wenus Uran (właściwie mógłby to być dowolny aspekt). Najciekawsza jest nadkobiecość! -- jako opozycja Księżyca do Wenus, przy czym obie te planety, które powinny wnosić łagodność, są w szaleńczych i nadaktywnych miejscach w zasięgu 17 st. Bliźniąt i Strzelca. Tutaj "nadkobiecość" u mężczyzny przejawiła się klasycznie: jako praca w modzie, a zrazu w kapeluszach! Kapelusz u kobiety jest ostatnią rzeczą którą jest w stanie zrozumieć mężczyzna. (Dlaczego? Bo ta ozdoba nie kojarzy się z seksem.) No i gej. Ale w jego horoskopie dzieje się wiele więcej.
  • Wojciech Jóźwiak: "Serial wyprodukowali kiedy urodzeniowy Saturn Roya wrócił na swoją pozycję." Ważniejsze wydaje mi się to, że Saturn przeszedł przez jego IC i zaczął II ćwiartkę cyklu, tę "z prądem i z górki".
  • Lola: W serialu było pokazane napięcie Jowisz- Saturn ( które są na osi MC-IC) jako ogromna przepaść miedzy pochodzeniem Roya a tym co udało mu się osiągnąć dzięki wyjątkowemu talentowi. Jowisz przy Mc, moim zdaniem pokazywał bardzo znaczący dla kariery Halsona świat wielkiej nowojorskiej society. Nadkobiecość w serialu była pokazana jako specjalne i wyjątkowe układy z kobietami z tejże society, mało kto mógł mieć koleżanki jak Liza Minnelli.
    Oczywiście też łatwość wejścia w „skórę” kobiety.

    Interesujące jest, że koniunkcja Saturn Pluton jak sugeruje autor oxfordastrology, zmiotła i zmiażdżyła całe to środowisko ( na przykład Fredi Mercury 1991) a kolejna koniunkcja Saturn Pluton, zdaje się przynosić pewnego rodzaju rehabilitację, zrozumienie oraz uwolnienie?

    Nie słyszałam o Halstonie ale znam jego projekty. Teraz dopiero poznaje autora!

    Dla mnie tez jest ciekawe jak napięcie Saturn - Słońce może odbijać się na tym wyjątkowym minimalizmie, który zapoczątkował Roy w świecie mody przez na przykład  wprowadzenie sukienki Ultrasuede. Słońce Roya w pobliżu 0 Byka.

    Przy tranzycie Plutona przez Asc w 1984, Halston stracił swoje nazwisko i firmę, cała swoją tożsamość. 

    Bardzo ciekawa postać, będę to badać.

Wojciech Jóźwiak   2021-05-29 08:42:40   [13484.17]  
Wskazanie przez osie i przez światła

Idea „wskazania przez...”, tzn. że pewna planeta jest ważna/najważniejsza/dominująca w kosmogramie, ponieważ została w pewien sposób wyróżniona przez inne elementy tego kosmogramu, czyli niejako wypchnięta przed szereg (przed szary szereg bez tego równie ważnych lub nieważnych planet) – polega na tym, że przyjmujemy, że w kosmogramach najważniejsze są (a) osie, (b) światła.

Osie wyróżniają planety w ten (oczywisty) sposób, że wyróżniona jest planeta, która znalazła się na jednej z osi lub dostatecznie blisko tej osi. (To dostatecznie blisko rozumiemy dość umownie jako nie dalej niż 10 stopni, ale od tego mogą być wyjątki.) O planecie na osi lub w pobliżu osi mówimy, że została wskazana przez oś.

Światła czyli Słońce lub/i Księżyc wskazują planety na tej samej zasadzie. Planeta jest wskazana przez Słońce (lub przez Księżyc), kiedy znajdzie się na „osi” tego ciała niebieskiego, czyli w koniunkcji lub w opozycji do niego. Dodatkowo wprowadzamy, że wskazaniem może być kwadratura od światła (bo kwadratury nie są zwykłymi aspektami: gdyż mają swoją szczególną geometrię), a w rzadszych przypadkach także inne aspekty, ale tu uwaga: wskazaniem nie jest jakikolwiek aspekt! To musi być bardzo ważny aspekt. :)

Przykłady:

W horoskopie KatarzynyW oczywiście wyróżniony jest Uran, ponieważ jest wskazany przez ascendent. Inaczej: ascendent działa tu jak wskazówka (taka zegarowa), która wskazuje na szczególnie ważną planetę w tym kosmogramie, na Urana.

W horoskopie Dorki116 wyróżniony jest Saturn – i tam tą wskazówką wskazującą Urana jest Księżyc.

W horoskopie Fabrycego wskazane są Neptun i Pluton: wskazówkami odpowiednio są ascendent i medium coeli.

Ale np. w horoskopie Dorki116 Neptun jest w aspekcie do Słońca, ale nie uznamy, że jest wskazany przez Słońce, ponieważ jest to daleki aspekt: zbyt wysokiego rzędu, bo septyl. (Chociaż jest to mocno ścisły septyl, gdyż odległość Sło-Nep = 51°23’ podczas gdy dokładny septyl = 51°26' .) Owszem, Neptun jest silnie aspektowany przez Słońce, ale nie traktujemy tego jako wskazania.

Granica między tym, czy pewna planeta jest wskazana (przez pewną oś lub światło) czy nie jest wskazana, jest nieostra i wymaga wyczucia.

Tu uwaga nt. kosmogramu Dorki116. Dominuje Saturn: czyli Osoba jest zorganizowana, rozsądna, opanowana, trzymająca się reguł, oszczędnie gospodarującą swoim czasem, pieniędzmi i innymi zasobami, nie tracącą kontaktu z realem. Ale w drugim planie silny jest Neptun: czyli ma zwiększoną wrażliwość w porównaniu z typowymi saturnikami, widzi ukryte strony rzeczywistości, jest obdarzona twórczą wyobraźnią – być może wybitną. Może też ujawniać się sprzeczność i wewnętrzny konflikt między siłami Neptuna i Saturna: Neptun mówi: odlatujemy, idziemy w romantyzm! Saturn kontruje: ale rachunki muszą się zgadzać i pamiętaj, co ludzie sobie o tym pomyślą.

  • Dorka116: Dziękuje Wojtku. Tak trafnie to przedstawiłeś!
    Neptun - nigdy na niego nie zwracałam uwagi. To pewnie za jego sprawką dość dużo czasu spędziłam wśród blusmenów. Świetnie czułam się w ich odjechanym świecie. Dzięki Saturnowi natomiast nigdy nie brałam środków, którymi oni wspomagali swoją artystyczną wizję.
    Poza tym wyparłam z pamięci wiele sytuacji, których doświadczyłam jako dziecko z moimi dziadkami. Dla nich świat żywych i umarłych istniały na równi.
    Ale mama zawsze mówiła, że bujam i coś mi się ubzdurało.
    Jeszcze raz dziękuje. 
  • Dorka116: Wojtku a czy joga jest neptuniczna ?
  • KatarzynaW: (Wg. mnie osobiście- że się odezwę niepytana- w jodze jest też sporo Saturna, a co do innych rzeczy to zależy od stylu i punktu nacisku. Idealnie pewnie jak jest harmonia między wszystkimi planetami :) Na pewno można ćwiczyć bardziej neptunicznie... Ja mam np. taką książkę z zaleceniami co do sposobów ćwiczenia zgodnie z zasadami ajurwedy i typami ludzkimi wg. tego systemu, pewnie by można to przetłumaczyć mniej więcej na typy planetarno- zodiakalne.
  • Wojciech Jóźwiak: Trafione i przez Dorkę116 i przez KatarzynęW. Joga jest "spod" Saturna: marudne, systematyczne naginanie ciała, formowanie go, rutyna, metoda; samo słowo joga znaczy jarzmo (na woły), identyczne słowo jak staropol. igo (stąd miasto Igołomia) -- i jednocześnie jest spod Neptuna: medytacje, praca z umysłem, wyjście spod dyktatu materii, wolność.
  • Dorka116: No to teraz jasne dlaczego właśnie joga wciągnęła mnie jak gąbka !
  • Dorka116: I w sumie akrobacje na szarfach chyba też. Mozolna praca nad ciałem i ten odlot w powietrzu :)
  • Wojciech Jóźwiak: Na szarfach! Zapominam Dorko116, że ćwiczysz z szarfami. Dobry sport dla Wenus w Wodniku. :)
Wojciech Jóźwiak   2021-05-31 08:43:24   [13490.17]  
Pimancja -- w blogu WJ.PL

[photo]Pimancja
Czyli wróżenie z liczby pi. Znany jest bardzo długi ciąg jej cyfr. Nadajemy im znaczenia wg numerologii lub Księgi Przemian...


Zamieściłem w blogu, nie tu, ponieważ tekst jest astrologicznie niepoważny. I tylko miesza w głowach astrologom.

Lola   2021-06-02 09:39:58   [13502.17]  
La meridiana della cattedrale di Palermo
Parę dni temu byłam w Palermo, odwiedziłam między innymi Katedrę w Palermo (Cattedrale di Palermo). W Katedrze został umieszczony (w 1801 roku) zegar słoneczny typu obscura (La meridiana della cattedrale di Palermo). Składa się z pryzmatycznego mosiężnego pręta o długości 21 metrów, osadzonego w podłodze i wykończonego obramowaniem z białego marmuru. Małe otwory zaznaczone na pasku wskazują na wchodzenie słońca w różne znaki zodiaku, które są przedstawione na podłodze z polichromowanymi marmurowymi inkrustacjami. Dokładny kierunek astronomiczny został wytyczony za pomocą obliczeń wykonanych w pobliskim Obserwatorium Pałacu Królewskiego autorem był Giuseppe Piazzi. Piazzi, był astronomem, odkrywcą planetoidy Ceres (w 1801 roku). Wszystko to akurat w czasie kiedy owa planetoida Ceres jest w 0°23’ koniunkcji z moim urodzeniowym Słońcem ;).

Zodiak, inkrustacja 
  

La meridiana


  • KatarzynaW: Piękne
  • Wojciech Jóźwiak: Lajk!
  • Małgośka: Super!
Weider   2021-06-02 15:24:50   [13505.17]  
Mini wykład
Dobra ciekawa wypowiedz prof. Marcina Matczaka na temat Jordana Petersona. Szanujcie dawne opowieści. Peterson o sile tradycji - YouTube
  • Weider: Jordan Peterson powiedział, że często młodych mężczyzn spotyka pierwszy  kryzys w wieku 27 lat. Pewnie nie był świadomy, że trafił tą liczbą w obieg Saturna. Btw. kiedyś na jednym z filmików na you tube Tomasz Kopyra powiedział, że idziemy jako cywilizacja zachodu w tę stronę, że ludzie będą mieli swoich przedstawicieli, którzy będą im dostarczać informacje. Tak jak np. jest trener personalny czy lekarz rodzinny to będą wykwalifikowane osoby, które będą recenzować książki i dostarczać informacje, których dana osoba oczekuje. Ta tendencja jest już na you tube zauważalna. Zastanawiam się czy gdzieś w układach planet jest to zapisane jako np. lenistwo, aktywność Wenus. 
  • KatarzynaW: Ja bym to zjawisko powiązała z nadmiarem Merkurego (Urana?). Kiedy informacji, źródeł informacji, kanałów jest za dużo, trudno się w tym połapać. Nikt nie jest w stanie się we wszystkim połapać, więc trzeba sobie wybrać specjalistów, którym się ufa. Którym przynajmniej w jakichś obszarach się ufa. Zaufanie to nie wiem czy Wenus, czy bardziej Księżyc..
  • Weider: Tak. Merkury-Uran-Wenus tu pasują. Z jednej strony pozytywny ale z drugiej to chyba też negatywny proces. Podobno jako ludzkość stajemy się coraz głupsi. My - Homo sapiens sapiens.
  • KatarzynaW: Umiejętność wybierania sojuszników-autorytetów i korzystania z nich to na pewno duża mądrość. Nie może każdy znać się na wszystkim (choć niektórzy uważają, że mogą. Ale to dopiero jest objaw głupoty).
  • KatarzynaW: Obserwuję od bardzo dawna (co najmniej od czasów mojego liceum) dyskusje o tym, jak to w szkole powinno się uczyć wyszukiwania/selekcjonowania informacji. Tylko niestety nic z tych dyskusji nie wynika, co raz gorzej z tym. Więc może i racja, że głupiejemy. Klucz w tym, by umieć  wyszukiwać i selekcjonować autorytety, informacje, je/ich weryfikować, w ogóle krytycznie myśleć... umieć czytać... słuchać...

Lola   2021-06-06 09:54:29   [13521.17]  
Woda - życiodajna, śmiercionośna, prorocza
Tekst Tomasza Wiśniewskiego w "Przekroju", jako wstęp do rozważań nad symboliką wody. 

Znaczeń symbolicznych nie da się wyczerpać ostatecznie – można o nich mówić jedynie w przybliżeniu (jeśli te znaczenia się wyczerpały, symbol jest martwy, przestaje być symbolem). 

  • Wojciech Jóźwiak: Czytamy i uczymy się na pamięć.
Wojciech Jóźwiak   2021-06-21 00:12:08   [13583.17]  
astroanaliza.com
Sprawdzałem, czy jest do kupienia domena jak w tytule, i gdyby była, to był kupił. Ale zajęta: https://astroanaliza.com/contact.php . Gdzie? Novi Sad, Srbija
Lola   2021-06-21 11:51:36   [13586.17]  
W błoto się zamienisz
Tekst socjologa kultury prof. Marka Krajewskiego o ziemi, błocie, glinie i transformacji: W błoto się zamienisz. Polecam waszej uwadze :). Dostępny także na academia.edu w formie pdf.

Błoto w tej perspektywie jest życiodajną substancją powstającą z intensywnych interakcji pomiędzy tym, co witalne i martwe, prowadząc do pojawiania się coraz to większej bioróżnorodności, a w rezultacie do powstawania świata, do którego przywykliśmy. Trudno nie zauważyć, że taka koncepcja abiogenezy, a więc początków życia na Ziemi, w niezwykły sposób koresponduje z mitami stworzenia obecnymi w wielu religiach, a opowiadającymi o człowieku ulepionym z gliny przez boga (tak jak dzieje się to w Biblii i Koranie), przez Prometeusza, przez chińską boginię Nüwa, przez maoryskiego Tāne Mahuta, inkaskiego Viracocha i wielu innych domniemanych kreatorów naszego gatunku.
Lola   2021-07-12 22:13:51   [13691.17]  
William Morris kosmogram
Dziś z okazji trygonu Merkurego w 0°41’ Raka do Jowisza, dodaję link do ciekawego kosmogramu Williama Morrisa oraz do artykułu Piękno i użyteczność w Przekroju przybliżającego imponująco szerokie spektrum jego działalności. 

William Morris – Człowiek wielu talentów: projektant tkanin, tapet i mebli, poeta, myśliciel, tłumacz, wydawca, przedsiębiorca, aktywista socjalistyczny. Zbuntowany wobec wiktoriańskiej obyczajowości mąż, który uważał, że kobiety powinny być wierne swoim namiętnościom. Przeciwnik kapitalistycznego wyzysku i piewca pracy pojmowanej jako wolność i przyjemność.

Lola   2021-09-25 11:51:32   [14014.17]  
Magia i Technologia
Temat około astrologiczny, w programie Coś osobliwego, Newonce radio, dr Aleksandra Przegalińska rozmawia z Tomaszem Stawiszyńskim o tym co łączy magie i nowe technologie. Okultyzmie, AI, Krzemowej Dolinie. Można nakarmić Merkurego i Urana.
Tu link: Magia i technnologia

Pisz komentarz  tytuł:

Link do tego wątku forum: Ciekawostki .17