Letnie konsultacje 2021 .363


Wojciech Jóźwiak   2021-08-18 21:21:43   [13831.363]  
4 ustroje w obecnej epoce Sat-Plu
Zapomniałem powiedzieć online, że gdy ktoś stanie na szczycie K2, to na wschodzie będzie mieć chiński Tot-Mech, na północy rosyjski z sąsiadami Auto-Drap, na południu w Indiach Lib-Dem, a na zachodzie afgański i irański Tot-Reli-Mes.


koniec W. Nowoczes.
  • Blanszeta: Świetne!
  • Wojciech Jóźwiak: :-)
  • Egna: Wojtku, a mógłbyś podać linki do tych artykułów o demografii, o zanikaniu plemników, o których mówiłeś na webinarze? Interesuje mnie ten temat. 
  • Wojciech Jóźwiak: Egno, link do prognozy demograficznej: https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30677-2/fulltext ("Fertility, mortality, migration, and population scenarios for 195 countries and territories from 2017 to 2100: a forecasting analysis for the Global Burden of Disease Study")
    O zanikaniu plemników muszę poszukać.
  • Wojciech Jóźwiak: Przystępnie streściłem demografię w: Nieubłagana demografia.
  • Wojciech Jóźwiak: O katastrofalnym zanikaniu plemników (ang.): (1) https://www.gq.com/story/shanna-swan-interview ; (2) https://www.gq.com/story/sperm-count-zero --- prawdopodobnie pod wpływem chemikaliów, głównie plastyfikatorów do plastików.
  • KatarzynaW: Czyli jak to było z tym odkryciem Ameryki? Czy dobrze rozumiem, że to był taki schyłkowy sekstyl Neptuna i Plutona, podobnie jak teraz był u początków kolonializmu (1492)? Rozpędzona cywilizacja, po trupach? Wojciechu, czy mógłbyś coś więcej powiedzieć na temat kolonialnych układach planet??
  • Wojciech Jóźwiak: Licząc wg tamtej tabeli z wykładu, odkrycie Ameryki przez Kolumba 1492 odpowiada naszemu rokowi 1984 (1492 + 492 = 1984). Oczywiscie to nie jest tak, żeby kolejne lata teraz i 492 lata temu były swoimi ścisłymi analogonami, tzn. żeby wypadały w nich podobne wydarzenia. Podobieństwa miedzy kolejnymi obrotami cyklu Neptun Pluton są zaledwie ogólne i grube. -- To w odpowiedzi Katarzynie W.
  • KatarzynaW: Widzę w AA kosmogram odkrycia Ameryki przez Kolumba:
    Trochę inaczej to wygląda pod Astro.com:
    Z czego wynikają te różnice?
  • Wojciech Jóźwiak: Astro.com przyjął czas ok. 6 godzin wcześniejszy. Wg tamtego kosmogramu Kolumb lub jego załogant zobaczył bahamską wyspę jeszcze w nocy.
  • KatarzynaW: Czyli trochę słabnący ten sekstyl Pluton- Neptun.
    Za to koniunkcja Pluton- Słońce w początku Skorpiona (podkreślona węzłem północnym). W sekstylu z Marsem. Który też w trygonie do Neptuna.
    Początek budowania imperium, mono-kultury, po trupach innych kultur, ludzi, gatunków...
    I jeszcze w kwadraturze do Urana w Koziorożcu- niespodziewane odkrycie ziemi, które okazało sie dla tejże ziemi niezbyt fortunnym zdarzeniem. :-o
Wojciech Jóźwiak   2021-08-20 08:59:30   [13835.363]  
Przy okazji o islamizmie, jego perspektywach
"O ile elity tego świata nie przemyślą swojej wizji stabilności, w latach 30. XXI wieku przyjdzie koniunktura dla wszelkich ruchów ekstremistycznych – czy to wywodzących się z wypaczonych tożsamości religijnych, powiązań etnicznych, nacjonalizmów, czy ideologii politycznych."
W: https://krytykapolityczna.pl/swiat/nadciaga-zloty-wiek-dzihadu/
Autor Paul Rogers, oryginał tu: https://www.opendemocracy.net/en/or-without-taliban-covid-and-climate-will-inspire-terrorism/
"Unless the elites of the world transform their understanding of security, things are going to look good for extreme movements in the 2030s and beyond, whether they stem from perverse religious identities, ethnicities, nationalisms or political ideologies."
Wojciech Jóźwiak   2021-08-20 09:30:41   [13836.363]  
Cykl Pluton Neptun 2 obroty temu
W nowo dodanych kosmogramach wyd. hist. jest: Bitwa pod Bratysławą 907-07-04. Co ciekawego było wtedy? -- Koniunkcja Plutona z Neptunem. Za ok. 60 lat Pluton wpadnie do libracyjnego dołka i zacznie działać osłona wiekowego sekstylu Pl-Nep. Madziarskie dzikusy spokornieją, Europa poszerzy się dwukrotnie. (Tak mówię z punktu widzenia cywilizacji, chociaż w zmaganiach chrzescijan z  poganami mam mieszane uczucia, czyją stronę trzymać.)
Wojciech Jóźwiak   2021-08-22 23:23:10   [13844.363]  
Zbieram pomysły na webinarium 25 sierpnia
Zbieram pomysły (pytania, problemy) na webinarium 25 sierpnia -- w nadchodzącą środę.
Letnie konsultacje trwają i zachęcam do skorzystania z tego, że odpowiadam na pytania.
Przy okazji: zaplanowałem webinaria z kursu podstawowego do końca roku 2021. Lista jest tu: Kurs podstawowy: webinaria do grudnia 21.
  • KatarzynaW: Wojciechu, a może chciałbyś coś powiedzieć w temacie powiązań astrologii i psychologii, czy nawet psychoterapii. Co Ci się sprawdza? (Jung? Hillman?). Co przystaje? Co nie przystaje?
  • Wojciech Jóźwiak: Trudno by mi było tak z marszu. Nigdy nie zajmowałem się psychoterapią.
  • KatarzynaW: Ale Jungiem itp chyba trochę tak? on się zajmował też astrologią. Co z tego wg. Ciebie jest aktualne? Albo może zaobserwowałeś gdzieś jakieś ciekawe ścieżki powiązań lub wybitnie złe?

  • Wojciech Jóźwiak: Tak, ale wymagałoby to specjalnych czytań. Na szybko na środę tego nie zrobię. Konsultacje wyobrażam sobie raczej jako wyjaśnianie bieżących problemów typu "co co znaczy" niż poglądy Junga na astrologię. ("Jung a astrologia" lub "Hillman a astro." to byłyby dobre tematy na prace dyplo. na DUO.)
  • Jutrzenka: Ja bym chciała wiedzieć dokładniej co się moze dziać na świecie. Bo wygląda,że te wybory faktycznie w USA były zfałszowane i Biden sie na niczym nie zna. Nie wiem czy to wymysł ale podobno Bin laden nawet się go nie bał i pisał,że to płotka.Teraz sytuacja dla Chńczyków jest bardzo wygodna i możliwe,że pomogli Bidenowi wygrac.
  • Jutrzenka: Poza tym interesuje mnie astrologia a medycyna.
  • Jutrzenka: Jakieś możliwe kierunki nawet alternatywne bym chciała znac bo rozumiem ,że jednoznacznie trudno wyrokować bo wszystko jest bardzo płynne.
  • Wojciech Jóźwiak: Jutrzenko, medycyna a astrologia to temat zbyt obszerny na konsultacje, poza tym nie znam astrologii medycznej, która byłaby wiarygodna. O astro-polityce będę mówił i pisał w miarę nowych danych. Ciekawe jest podobieństwo nazwisk: Bin Laden -- i Biden. Podobnie jak kiedyś gryzło w oczy-uszy podobieństwo Osama (Bin Laden) i (Barak) Obama. Czuje tu się jakiś archetyp lub karmę, od których Ameryka nie potrafi się oderwać.
  • KatarzynaW: Ewnt. jakby znalazła się przestrzeń na jakieś ciekawe przykłady z kwinkunksami. I szczegółowsze omówienie ich działania.
  • Wojciech Jóźwiak: KatarzynoW, urodzeniowe kwinkunksy czy w tranzytach? Będę wdzięczny za podanie przykładów.
  • KatarzynaW: Wszędzie... I jeszcze w synastriach... Dobrze, pomyślę i przygotuję przykłady zatem.

    A propos dobrych tematów na pracę dyplomową: jest tyle ciekawych rzeczy na świecie! To prawdziwa klątwa być Bliźniakiem i mieć koniunkcję Marsa z Saturnem w Skorpionie... Wszystko ciekawi, ale żeby zgłębić to potem właśnie powoli i dogłębnie...  Zresztą, między moim dominującym bliźniakowo Merkurym a Saturnem i Marsem jest zdaje się kwinkunks... Więc to już jakiś przykład. A także między Merkurym a Jowiszem chyba też podchodzi? (147.31 stopni).
    No to pierwsze przykłady. Jeszcze pomyślę.

  • Lola: mam taki temat, który mnie bardzo interesuje, są to remedia w astrologii oraz wzmacnianie słabych planet w kosmogramie urodzeniowym albo planet osłabionych ciężkimi tranzytami. Może warto by było zrobić coś w rodzaju kompendium :)
  • Wojciech Jóźwiak: OK, opowiem o kwinkunksach i remediach.
  • Jutrzenka: Mnie też interesuje to wzmacnianie słabych punktów i równowazenie aspektów.  Poza tym interesuje mnie coś takiego,że jedna planeta znaczy wiele rzeczy iczy to jest tylko kwestia intuicji czy się własciw odczyta. Poza tym udowodniono już ,że rzeczywistość jest zmienna i nie liniwa a więc może być to albo to albo co innego. Jak sobie z tym dać radę. Ja zaobserwowałam np.że sny na długoterminową prognozę mogą się smienić więc czy tak jest też w astrologii
  • KatarzynaW: Jeśli chodzi o synastrię, to np. znalazłam kwinkunks między Saturnem mojej mamy a moim Słońcem. Może być ten przykład, ale jeśli masz Wojciechu lepszy to proszę.
    https://www.astroakademia.pl/n20/chart_show.php?chart=7070

    (Remedia w synastriach!:-))
  • Lola: to by była wyższa szkoła takie remedia w synastriach! jestem za :)
  • Egna: Remedia, wzmacnianie planet też mnie interesuje, ale raczej nie w synastriach, tylko urodzeniowo lub w tranzytach. Wiemy dość dokładnie, kiedy jaki tranzyt będziemy mieć, np. za rok mam Jowisza na ASC albo na przykład Marsa w jakimś ważnym miejscu. I co z tego? Jak mam się przygotować? Co robić / nie robić? Na razie u większości osób widzę podejście "oberwujmy, co się będzie działo", biernie, co będzie to będzie. A dla mnie astrologia miałaby większą wartość, gdyby można było z jej pomocą planować swoje działania. 
  • Lola: Zgadzam się z Egną, też chciałabym móc jakoś działać. Być może dojdziemy tu także do kwestii działania także na poziomie symbolicznym, na przykład poprzez formę"talizmanu". Przecież to także remedium.

    Zauważyłam na przykładzie swoim albo moich najbliższych znajomych, których kosmogramy znam, że ludzie czynią intuicyjnie takie małe remedia w swoim życiu. Na przykład, jeśli źle się czuję  albo chcę złapać równowagę to staram się przebywać w pięknych wnętrzach, gdzie panuje wysoki poziom harmonii, gdzie są piękne detale i i wspaniałe dobrane materiały (tak naprawdę mi to pomaga:)).Ktoś inny pielęgnuje kwiaty i to też dałoby się odszukać w kosmogramie dlaczego taka a nie inna forma mu pomaga.
  • KatarzynaW: Jakiś stopień harmonii w otoczeniu i estetyki też jest dla mnie ważna. Moje podstawowe remedium to ciało. Wracanie do ciała, umiejscowianie się w ciele, dbanie o ciało: dieta, ruch, wysypianie się, kontakt z wodą, łapanie kontaktu z otoczeniem też- przede wszystkim przyrodą. Gdy za dużo w głowie, za dużo w emocjach.. Nierównowaga w ciele (np niewyspanie albo zasiedzenie się) od razu prowadzi do nadmiarów np. pod postacią mętliku w głowie albo np. melancholijnych uczuć. To tak wedle moich ogólnych cech, właściwości, skłonności.

    Ale co zrobić (i czy da się) by np. trygon Jowisza do Słońca faktycznie działał podczas tranzytu pozytywnie, tak jak "powinien"? Jakoś go zawczasu nakarmić? Albo by by zwyciężył z równoczesną kwadraturą Neptuna i jakimiś tam działaniami Plutona...
    Jak się przygotować na tym przykładzie do koniunkcji Jowisza do Słońca za parę lat? Jeśliby zasadzać się na tegorocznym przykładzie, to powinno to być zdarzenie straszne. Czy po prostu przyjąć że Jowisz tak u mnie akurat działa? :-)



  • KatarzynaW: Teoretycznie jeśli synastrie się bada jak tranzyty, to powinny być takie same remedia jak na nie.
  • Lola: jeśli synastrie wyznaczają/badają wspólne punkty w naszych kosmogramach, to na tej podstawie można "dowartościowywać" te dobre, które działają pozytywnie a jakimś innym sposobem łagodzić powstające napięcia. 
  • Wojciech Jóźwiak: Kwinkunksy są niejasne, ponieważ wchodzą w strefę chaosu -- albo: strefę tłoku -- w pobliżu tzw. złotego kąta, zob. notkę: " Złoty kąt i fraktal Fareya" z kwietnia b.r. Opowiem w środę.
  • KatarzynaW: Pamiętam. 

Lato134   2021-08-24 00:12:10   [13857.363]  
Moze temat troche niestandardowy, ale
Moze temat troche niestandardowy, ale jak mozemy sie np. chronic przed tymi negatywnymi energiami w ktorych obecnie zyjemy? W czasie wojny pozornie zupelnie "przypadkowe" zbiegi okolicznosci ratowaly ludziom zycie.
  • Wojciech Jóźwiak:
    Lato44: trudne pytanie/temat. Trudno coś jednoznacznego powiedzieć. Gdybym znał odpowiedzi, pewnie byłbym sławny i bogaty.
    Co do negatywnych energii, to teraz chyba nie jest tak źle? Tzn. są oczywiście ludzie, którzy wdepnęli w jakiś negatywny kanał, ale raczej dominujące "światowe" energie nie są winne. Prócz zachorowania na covid. Bo przecież nie mamy wojny, bombardowań, ani nędzy wynikającej z recesji w gospodarce.
    Żyjemy (ciągle, nadal, jeszcze?) w takim wycinku czasu i przestrzeni, gdzie obowiązuje paradygmat liberalny (nielubiany przez lewicę): że każdy sam sobie kowalem, każdy ma taki los jaki sobie "sporządził" i o różne niedole i dys-sukcesy należy winić siebie, ewentualnie swoje geny. Obowiązuje paradygmat, że nieszczęścia są sprawą lokalną, a nie globalną. Dotyczą pojedynczych osób, ale nie całych zbiorowości. Co może się zmienić (odpukać). Obiecuję zwrócić na to uwagę przy prognozach.
Wojciech Jóźwiak   2021-08-25 16:33:56   [13856.363]  
Remedia 1 września
Webinarium o remediach zrobię za tydzień 1 września.
Dzisiaj będzie o kwinkunksie/sach. Zapraszam.
Wojciech Jóźwiak   2021-08-26 21:33:42   [13860.363]  
Artykuł o Fareyu i aspektach, przypominam
Aspekty i liczby, ciągi Fareya (Astro-refleksje) 2019-06-16 -- przypominam krótki artykuł o fraktalu Fareya i aspektach. Ciągle aktualny.
KatarzynaW   2021-08-29 12:19:21   [13873.363]  
Wiele planet na raz
Wojciechu, nie wiem czy jest jeszcze przestrzeń na pytania w ramach "konsultacji".
Może znalazłoby się możliwość w najbliższym czasie na bliższe przyjrzenie się takiemu tematowi w kosmogramie: dużo planet na raz. Kiedy np. jest koniunkcja 3 planet na raz i jeszcze na dodatek są one silnie aspektowane. Ja głupieję. Nie wiem od czego z czym zacząć. Oczywiście, pomocne byłoby zajęcie sie bi-astrią (tak tylko przypominam).
Ale właśnie przykładowo kosmogram owego pana S, gdzie koniunkcja Słońca z Merkurym i z Plutonem na Ascendencie. W jakichś takich sekstylach z Neptunem i Jowiszem. I jeszcze w sumie niedaleko od nich koniunkcja Urana z Wenus.


Albo np. taki kosmogram: koniunkcja Słońca, Plutona, Urana i to w opozycji do Saturna. I jeszcze jest w takim dziwnym na krzyż z drugą opozycją znajdującą się w sumie blisko, Merkury- Księżyc.



  • KatarzynaW: A propos osoby nr 2: jako że ma Marsa w 12 stopniu Skorpiona (tam gdzie ja i Biden;-), to pytałam ją, jaki miała lipiec. Powiedziała, że po prostu bardzo intensywny i pracowity. Pytałam ją, czy nie był jakiś np. chaotyczny, nieprzewidywalny, trudny, nadmiernie wysiłkowy... Dla mnie np. taki był, zwłaszcza na początku. Odpowiedziała że zupełnie nie, wszystko szło zgodnie z planem. Ciekawe, z czego wynika ta różnica? Czy ten Saturn obok u mnie aż tak zmienia? Czy to, że ta osoba ma taką obsadę w Pannie, to inaczej reaguje na opozycję Urana?
  • KatarzynaW: Przy czym nie jest ona absolutnie "typową Panną", cokolwiek by to znaczyło. Znając ją długo, w życiu nie powiedziałabym, że jest Panną. Jest osobą dość szaloną, ale bardzo pozytywnie. Nawet trudno mi określić ten rodzaj pozytywnego szaleństwa.
  • Wojciech Jóźwiak: @KatarzynoW: Opowiem o tym w środę zaraz, 1 września. Kluczem do takich horoskopów jak i do wszystkich, jest znalezienie dominanty, tzn. dominującej planety/planet i żywiołu, bardziej niż znaku zodiaku. Ogólnie, horoskopy są "dziwniejsze" i "dziksze" niż ludzie-ich nosiciele.
  • KatarzynaW: Ja bym powiedziała, znając tą osobę, że dość kluczowe są miejsca, w których ma osi. One ją określają. Znacznie bardziej niż Panna.
  • KatarzynaW: Gdybym nie znała jej kosmogramu, to bym też strzelała, że ma silny aspekt Urana z Wenus. Jako, że jest dość ekscentryczną artystką. Ale artystką jest naprawdę świetną. W ogóle bym nie powiedziała, że ma Księżyc w zasięgu 0 Ryb. Ale może Saturn w Rybach to robi, że te Ryby nie są widoczne.

Wojciech Jóźwiak   2021-09-01 16:05:49   [13898.363]  
1 września 21 środa webinarium tematy
Mam w zamiarze więcej tematów niż tytułowe remedia.
(1) Wyjaśnię pojęcie horoskopowego remedium.
(2) Za wiele planet razem na raz! -- problem zgłoszony przez Katarzynę W. wyżej.
(3) Czy istnieje jakość "Pluton w Wadze", czyli jak interpretować powolne planety w znakach.
(4) Aspekty pochodne od kwadratury Saturn-Uran we wrześniu czyli teraz-zaraz.
(5) Pytanie Lato44: jak przetrwać ciężkie czasy.
(Sorry za składnię w tytule.)
  • Lola: Dziś nie mam możliwość być online, webinarium zobaczę w późniejszym czasie. Pozdrawiam
Wojciech Jóźwiak   2021-09-01 16:24:25   [13899.363]  
Ochrona przed wnikaniem 2015-10-1
Ochrona przed wnikaniem 2015-10-1 -- Myślę, że się przyda, czyli: polecam.
  • Wojciech Jóźwiak: Też nieźle się zaczyna: Trzy style astrologii 2010-04-16
  • Blanszeta: Odnośnie wnikania to mnie się przydarzyło coś takiego i to przy przymiarkach do pisania pracy dyplomowej o Paulu Klee. Okoliczności w jakich żył - przecież nie jakoś szczególnie tragiczne, ale jednak: zmierzch epoki, Wielka Wojna, faszyzm i II wojna, ale i samo życie prywatne, a ostatecznie choroba i śmierć - tak mnie zdołowały, że musiałam Paula Klee porzucić. Tworzył niezwykle neptuniczną sztukę i mój Neptun zarezonował. Nigdy bym o taką wrażliwość siebie nie podejrzewała.
  • KatarzynaW: Blanszeto, w sumie to nic dziwnego, że Twój Neptun na descendencie tak rezonuje przy większym wnikaniu, a tym bardziej w neptuniczne sprawy... Ciekawa jestem, czy to też nie Saturn się trochę zdołował, np. przyzwyczajony do dominacji i zazdrosny o wzrost wpływów Neptuna? :-o
    W każdym razie, jakbyś chciała się choć fragmentami o Klee podzielić, to chętnie przeczytam. Bardzo go lubię i mam do niego szczególny sentyment od czasu gdy zaraził mnie nim mój tak jakby pierwszy chłopak. ;-)
  • Blanszeta:
    Właśnie ta neptuniczność tej sztuki za bardzo na mnie działa. Na odtrutkę tematów z tej dziedziny przerabiam teraz architektów, czego efekt wkrótce zamieszczę, ale ok, podejdę jeszcze do Klee w wolnej chwili.

  • KatarzynaW: To jest  bardzo ciekawy temat.
    Mi się odnośnie wnikania regularnie pojawiają takie sytuacje odwrócone: idę do jakiegoś specjalisty, po to by mi jakoś pomógł, się mną zajął, a kończy się ta sytuacja tym, że tak naprawdę to w jakiś sposób ja się muszę zająć tą osobą. Np. idę na masaż i zamiast się móc w pełni oddać w ręce specjalistki, zrelaksować, nie myśleć o niczym, to robi się jakaś taka dziwna sytuacja, że w trakcie swojego masażu, po to by się on w ogóle mógł odbywać, muszę cała uważać nagle na masażystkę, przeprowadzać z nią jakieś dodatkowe, uważne na nią rozmowy itp... Albo idę do super profesjonalnej, doświadczonej psychoterapeutki i zamiast się wyluzować w pełni i móc się skupić na omawianiu mojego tematu- problemu, okazuje się że coś co mówię, dotyka u niej jakiegoś czułego miejsca, tak że muszę cała uważać w tym co mówię na nią, no i się nią jakoś zajmować. Np. mówię o tym jak dużo mi dają różne działania terapeutyczne z ciałem, a terapeutka ma jakąś straszną nadwagę i kompleks na punkcie ciała, tak że zamiast rozmawiać o tym co chcę i tak jak chcę, muszę cała uważać, jak poruszać/nie poruszać tematu ciała...
    Takie sytuacje mi się pojawiają regularnie, są dziwne i upierdliwe, no i na pewno coś mi mówią...
    Narazie są takie wnioski: 
    1. Jest coś we mnie, co czasem prowokuje innych do skonfrontowania się z jakimś trudnym tematem w sobie. (no i mam łatwość zauważania, że ta osoba to robi).
    2. Nie sprawiam wrażenia osoby, której potrzebna jest pomoc, a nawet sprawiam wrażenie osoby, która zniesie wszystko.
    3. Muszę baardzo ostrożnie dobierać do siebie specjalistów. Takich, co naprawdę mają w sobie różne rzeczy poprzerabiane i zajmując się mną, nie będą brali moich spraw osobiście. Tzn. no też poradzą sobie z WNIKANIEM we mnie/ze mną.
    (Możliwe oczywiście też, że na jakimś poziomie na początku ja ich też trochę sprawdzam, czy na pewno są specjalistami.
    Trochę tak może być. Ale często naprawdę idę z najlepszą wiarą i chcę się od razu oddać po prostu w czyjeś ręce, wyluzować, popłynąć, ale wydarza się coś dziwnego z ta osobą, no i nie daje się. )

  • KatarzynaW: Może być fragment, jakiś szczegół, jeden obraz, incydent z życia.
Wojciech Jóźwiak   2021-09-01 20:11:18   [13900.363]  
Udane webinarium
Wydaje mi się (mało skromnie), ze dzisiejsze webinarium było udane i ze -- w większym stopniu niż to się zdarza -- byliśmy w rezonansie: mimo wirtualności tego spotkania.
Jeszcze raz dziękuję, i pozdrawiam, i zachęcam do kontynuacji tamtej dyskusji.
  • Wojciech Jóźwiak: Zapraszam do nagrania. Opis i link tu: Remedia. Za wiele planet. "Pluton w Wadze". Kwadratura Saturn-Uran. Jak przetrwać?
  • KatarzynaW: Niestety nie mogłam być, ale zapoznam się z nagraniem.
  • Lato134: Webinarium bylo bardzo ciekawe, dziekuje :)
  • KatarzynaW: Obejrzałam! Dziękuję za odniesienie się do moich pytań! 
    Ale potrójne koniunkcje są nadal dla mnie trochę niepojęte... 
    U osoby nr 2 o którą pytałam, moim zdaniem czuć trochę Urana. Poza tym może koniunkcję Marsa z Neptunem. Ciekawe, że ma Marsa tam gdzie ja, a zajmuje się też w dużym stopniu kulturą tradycyjną, muzyką etniczną. Ale na swój, awangardowy sposób.
    Zaś osoba nr 1... jest osobą wg. mnie dość skonfliktowaną wewnętrznie. Ale zdaje się, że nie rzuca się to jakoś w oczy z kosmogramu... To może być na tle Saturniczno- Pannowych planet vs Uran/Wenus... Czyli związki i zachowania miłosne niezgodne z tradycją. Ale coś jeszcze... A no i znów ten Księżyc w Koziorożcu..

  • Wojciech Jóźwiak: Znajomy/a ze znanym natalem (urodzeniowym kosmogramem) to najprawdziwszy skarb. Astrolog powinien taka osobę wyssać do szczętu. Wycisnąć z jego/jej horoskopu wszystkie możliwe informacje.
  • KatarzynaW: Badania terenowe. :-)
  • KatarzynaW: Jeszcze ostatnio się przyglądam hipotezie znaczenia miejsca przechodzenia osi, niezależnie od tego, czy jest zaznaczone planetą, czy nie. Tak jak mówiłam, w przypadku osoby nr 2 (z koniunkcją Słońce- Uran- Pluton), myślę, że te miejsca mają znaczenie. Może dlatego, że te osi u niej akurat są w okolicach wzmocnionych- zerowych początków znaków zodiaku?
    IC na początku Wodnika jako wzocnienie jej ekscentryczności i awangardowe podejście do tradycyjnych treści? Początek Lwa w MC sprzyjający sceniczności? Początek Byka w descendencie- dbałość o komforty... Ascendent w początku Skorpiona też może sprzyja temu drążeniu w korzeniach, emocjonalności, intensywności...

Marula   2021-09-02 11:40:51   [13903.363]  
wypadek
młodemu człowiekowi (30.10.2002 ; 16:40 ; Ciechanów) jeżdżącemu autem jak szalony wyskoczył pod Ciechanowem łoś na drogę o godzinie 1:20 dziś po północy. to brat koleżnki z pracy. czy naprawdę ta kwadratura się tak objawia?
zginął na miejscu.
  • Wojciech Jóźwiak:
    Zapisałem w bazie, kosmogramy są do obejrzenia: Brat koleżanki Maruli
    Tranzyt: Brat koleżanki / Wypadek. Prócz tego, że tragedia, to układ planet pro-astrologiczny: utwierdza astrologów w poglądach.

  • Blanszeta:
    Do kwadratury Saturn – Uran też był podpięty Neptunem, Księżyc zaatakował mu opozycją Uran (koniunkcja z Jowiszem), a godzinę wypadku wyznaczył tranzytujący mu MC zachodzący Pluton.  Ale przede wszystkim wypadek z neptunicznym łosiem spowodowała opozycja Mars – Neptun niesłychanie wyróżniona. Ta opozycja to pomyłki, złe zbiegi okoliczności, w których pośpiech i brak wstrzemięźliwości gra rolę. Też czuję tę opozycję, ale na szczęście w nie tak straszliwy sposób.
  • Wojciech Jóźwiak: Powtórzyliśmy to samo...
  • Blanszeta:
    :) Można jeszcze szukać podpięcia kwadratury Saturn - Uran kwadraturą do natalnego Słońca.
    Dopisek: tak, na Twoim, Wojciechu, tranzycie widać, że godzina zależała od Księżyca, różnica do absolutnej ścisłości kwadratury z Marsem 32 sekundy. Zbyt się pospieszyłam (Mars - Neptun) z odpowiedzią dla Maruli, bo tego nie zauważyłam w pierwszej chwili.
  • Wojciech Jóźwiak: Łoś to zwierzę Neptuna. www.taraka.pl/los
  • Blanszeta:
    Ale świetny artykuł o łosiu i neptunicznej podświadomości.
    Dygresja: mnie się przy okazji Neptuna  już parę razy nasunęła interpretacja nie-/podświadomości jako po prostu jakiejś odległej przeszłości, jako (pre-) historii, nawet gadziej części mózgu.
    Gdzie jest w astrologii historia?
  • KatarzynaW: Łoś to moje ulubione zwierzę, obok kota. Właśnie dlatego, że jest takim pra-zwierzem. I wzrusza mnie tym swoim niedostosowaniem do czasów, w których mu przyszło żyć.
  • Marula: dzięki wielkie. tak jak już pisałem - astrologia jest oczywista.
Wojciech Jóźwiak   2021-09-02 13:04:04   [13904.363]  
Tracz chiński, przy okazji i nie na temat
Natrafiłem na foto w Wikipedii. Samica (kaczka) tracza chińskiego. Archetypowy uranik/uraniczka:
Tracz chiński
Tracze są pokrewne kaczkom, z różnicą, że łowią ryby. Przez to inna budowa dzioba.

  • Blanszeta: Ha,ha, w Polsce też są tracze, bardzo podobne (może nawet takie same), samice mają rude głowy, a samce czarne i skrzydła też czarne. Zimują na Nysie koło mnie.
  • Lola: Kraska zwyczajna, wczoraj słowaccy ornitolodzy, zaobserwowali pierwsze gniazda Kraski we wschodniej Słowacji, części graniczącej z Polską (rezerwat Natura 2000) ten egzotyczny ptak  był tu nieobecny od 40 lat.

  • KatarzynaW: Cudna!! 
  • Lola: bardzo się kojarzy (barwą) z innym przepięknym ptakiem Common Kingfisher, czyli Zimorodkiem zwyczajnym.
  • KatarzynaW: To są bardzo moje kolory. Bez tego pomarańczowego u Common Kingfisher. 
    Znacznie mi bardziej po drodze z Kraską niż traczem. Kojarzę też jakieś wątki z kraską w kulturze ludowej, szczególnie wschodniosłowiańskiej. Zresztą nazwa też słowiańska związana z pięknem i malowaniem, w jakimś dialekcie "kraska" to określenie pisanki. A znacznie bardziej popularne jest: "kraszanka".
  • KatarzynaW: A tu niesamowity australijski lyrebird:
    https://www.youtube.com/watch?v=WA0tP-p7m40
    I wersja odświętna:
    https://www.youtube.com/watch?v=WqmeQ884ZCA

    Potrafi naśladować każdy dźwięk! Wystarczy że jeden taki ptak podłapie jakiś dźwięk, to potem przez las podają sobie go jeden do drugiego. I nagle może w środku dżungli zaskoczyć dźwięk alarmu samochodowego. Jak byłam w australijskim lesie deszczowym, to akurat miały fazę na płacz dziecka, który dobiegał zewsząd co chwila.

    W ogóle australijskie zwierzęta... Są wszystkie jak łosie.
  • Lola: KatarzynoW, jeśli znasz jakieś ciekawe opracowanie o ptakach w kulturze ludowej, legendy albo opracowania z zakresu nawet językoznawstwa, zapraszam do podzielenia się tytułami. Innych uczestników AA także :).
  • KatarzynaW: Nie wiem czy jakieś jedno konkretne. Ale co najmniej co trzecia pieśń, opowieść, ozdoba jest o ptakach. Znam ich trochę. Kiedyś pisałam projekt na słuchowisko bazujące na różnych wątkach. Wtedy nie dostałam dotacji i już nie składałam po raz kolejny.
    A tu "Ptasie wesele" w wykonaniu niejakich Prusinowskich:
    https://www.youtube.com/watch?v=rI8cnW5vdrQ


  • KatarzynaW: Takie m.in. towarzystwo mam w pracy, tzn. w domu:



  • Małgośka: Śliczne. I biblioteka mnie ujęła. Bardzo lubię/jestem ciekawa świata i ludzi właśnie tak regionalnie.
  • Wojciech Jóźwiak: Zdjęcie tracza, które zamieściłem, miało związek z astrologią. Jaki związek z astrologią mają/miały następne zdjęcia?
  • Jutrzenka: Nie czepiała bym się tych zdjęć. Stwarzały atmosferę i zamieściły je osoby zajmujące się astrologią.
  • Blanszeta: Jutrzenko, to trochę za mało.
  • Jutrzenka: Blanszeto nie zgadzam sie
  • Jutrzenka: Kiedyś pewna pani psycholog powiedziała mi,że jestem czupurna i niepotrzebnie to ukrywam. To chyba widać w moim horoskopie. Dyskusja jest twórcza.
  • Lola:

    Niebieski Ptak


    Odpowiadając na powyższe pytanie Wojtka, lekko nawiązałam do Twojego wpisu o uranicznym Traczu. Dla mnie Kraska egzotycznie wyglądający niebieski ptak jest równie uraniczna. Niebieskie ptaki mogą mieć różne znaczenia symboliczne. Dla mnie to przede wszystkim próba wyzwolenia się, ucieczka od szarej rzeczywistości. 


    Wszyscy zapewne znamy "Niebieskie ptaki PRL-u” z książki W. Kałużyńskiego, która opowiada o postaciach świata artystycznego w PRL. 


    Bohaterami "Niebieskich ptaków PRL-u" są pisarze, muzycy, filmowcy, aktorzy, którzy odstawali od powszechnych norm, byli wewnętrznymi emigrantami, w peerelowskiej szarzyźnie, tworzyli własne alternatywne światy kolorowe, baśniowe na przekór zgrzebności. Byli to Marek Hłasko, Agnieszka Osiecka, Piotr Skrzynecki, Jan Himilsbach, Zdzisław Maklakiewicz, Leopold Tyrmand, Edward Stachura. Kałużyński pisze także o jazzmanach, środowisku teatrzyku Bim-Bom, Studenckiego Teatru Satyryków oraz Piwnicy pod Baranami.


    Niebieski ptak może mieć też pejoratywne znaczenie jako człowiek niepracujący i żyjący cudzym kosztem. W PRL jak pisze prof. A. Chwalba prasa upowszechniała wizerunek kawiarni jako miejsca spotkań niebieskich ptaków, którzy nie chcą kalać rąk pracą.


    Dalej cytując za wsjp.pl to niekorzystne określenie mogło mieć pochodzenie biblijne ukształtowane pod wpływem wyrażenia ptaki niebieskie z Biblii w przekładzie ks. Jakuba Wujka: (Mt 6,26) : "Wejrzyjcie na ptaki niebieskie, iż nie sieją ani żną, ani zbierają do gumien, a Ojciec wasz niebieski żywi je".


    Spotykamy też inne znaczenie w kulturze, dla mnie juz bardziej związane z energia Neptuna! Mianowicie 


    Niebieski Ptak jako symbol szczęścia, którego poszukujemy przez całe życie. Zbliżamy się do niego i nie możemy go pochwycić. Kiedy zdaje się nam, że osiągnęliśmy szczyt marzeń, wówczas upragniony cel zaczyna tracić wartość (Niebieski Ptak zmienia barwę). To, co już jest zdobyte, przestaje nas interesować. Wyznaczamy sobie nowy cel, szukamy nowych wrażeń. Nierzadko, goniąc za ulotnymi wartościami, nie dostrzegamy spraw istotnych. Niebieski Ptak siedzi spokojnie na najwyższej gałęzi (jak w ogrodzie Nocy), a my mamy pełne garście kolorowych, fałszywych ptaszków, które - gdy przyjrzymy się im lepiej - okazują się martwe, niepotrzebne. Marzymy o przyszłości, pełni nadziei oczekujemy szczęścia, lub zniechęceni i zmęczeni teraźniejszością spoglądamy w przeszłość. W czarodziejskiej krainie wspomnień, w której jest wszystko piękniejsze niż w rzeczywistości, znajdujemy Niebieskiego Ptaka, ale i on traci barwę, gdy skierujemy myśli w inną stronę. Po co więc te nasze poszukiwania, pogoń za ułudą? Po to zdaje się mówić baśń - by na końcu drogi przekonać się, że poszukiwany Ptak był koło nas blisko, tylko nie umieliśmy rozpoznać w nim tego Niebieskiego. Ale i ten ptak, w chwili, gdy uświadamiamy jego wartość, wymyka nam się z rąk. Cyt. za Encyklopedia teatru Polskiego


    Powieści "Niebieski ptak", jest dziełem Maurice Maeterlincka i została wydana w 1909. Pisarz belgijski, związany był z symbolizmem. W 1911 otrzymał Nagrodę Nobla. Często określano Maeterlincka mianem "poety tajemnicy", mając na względzie nie tylko nastrój jego twórczości, ale i jej naturę czy filozofię. 


    Sam Pisarz tak mówił o sobie: Mam przede wszystkim niezmierny szacunek dla wszystkiego, co niewyrażalne w istocie ludzkiej, dla wszystkiego, co nie znajduje głosu w duszy. Chylę się z ciekawością nad instynktem, nad przeczuciami, nad zdolnościami i wiadomościami nie wyjaśnionymi, nad tajemnicą snu".


    Jest to poetycka opowieść o wyprawie dzieci - Jasia i jego młodszej siostry Małgosi w dziwny świat fantazji w poszukiwaniu niebieskiego ptaka - symbolu i dawcy szczęścia i wiedzy o życiu. Pewnej zimowej nocy do sypialni Jasia i Małgosi przychodzi wróżka Berulina i nakazuje dzieciom odnaleźć niebieskiego ptaka. Berulina obdarza Jasia czarodziejskim diamentem, czyniąc go tym samym wszechwiedzącym i wszechmocnym. To za sprawą diamentu ożywają i ujawniają się dusze: psa, kota, chleba, cukru, ognia, wody i światła, które towarzyszą dzieciom w wędrówce w poszukiwaniu niebieskiego ptaka. Być może jest on ukryty w Krainie Wspomnień, w której znajduje się babcia Jasia i Małgosi. Dzieci wraz z towarzyszącymi im duszkami po spotkaniu z babcią i dziadkiem w Krainie Wspomnień trafiają do królowej Nocy-strażniczki tajemnic życia. To ona ukrywa niebieskiego ptaka przed ludźmi. Za sprawą duszy światła rodzeństwo w końcu odnajduje ptaka. Tym samym kończy się intrygująca wędrówka. Zaczyna świtać. Jaś i Małgosia śpią głębokim snem.


    Nie zapominajmy o innym uranicznym Niebieskim Ptaku czyli słynnym logo Twittera :), który ma symbolizować rewolucje w szybkiej komunikacji i wolności wypowiedzi!


    Wracając do astrologii uważam, że ten ptak i jego powrót dobrze wpisuje się w nastroje kwadratury Saturn- Uran. Absolutnie nie dziwi mnie, że KatarzynaW, nasza ascendentalna uraniczka kolekcjonuje niebieskie ptaszki. 


    Wierzę, że wszystko ma jakieś znaczenie :))


Sandra   2021-09-03 11:55:52   [13906.363]  
odnośnie ostatniego wykładu i...
odnośnie ostatniego wykładu i tematu o remediach to mam pytanie odnośnie mojego kosmogramu. Z wykładów Pana Wojtka czytamy: "połączenie Koziorożca i Ryb powoduje zaś osłabienie, spadek energii (...) jeżeli człowiek jest krzyżówką Koziorożec-Ryby (ma na przykład Słońce w Rybach i Koziorożca na ascendencie), to ma usposobienie nostalgiczne i depresyjne".
O ile na spadek energii mam remedium w postaci Marsa w Baranie, to  zastanawia mnie to usposobienie depresyjne, o którym mowa wyżej, a którego mało u siebie zauważam. Co więcej, mam kwadraturę Saturn - Słońce, ale właśnie jakoś nie czuję się wyjątkowo depresyjnie, co na to wpływa? Jowisza też nie mam silnego, czy to ten Mars tak dobrze mi robi i załatwia sprawę? Jakie są remedia na depresje w kosmogramie?

  • KatarzynaW: Sandro, a skąd ten cytat? Przyglądam się dwóm kosmogramom znajomym. Rybim z silnymi elementami koziorożcowymi/saturnicznymi.
  • Sandra: akurat fragment ten pochodzi z książki "Znaki zodiaku i ich władcy", ale część tych teksów na pewno jest dostępna online (może Pan Wojtek podpowie, gdzie znaleźć), w razie czego mogę podesłać na maila bo mam w wersji elektronicznej :)
  • Fabrycy: @Sandra: w tradycyjnej terminologii byłby to chyba 'temperament z dominantą melancholijną'. 
  • Sandra:
    czyli jednak: hello darkness, my old friend :))
    może jestem już tak dostosowana do tej melancholii, że nawet mi to nie przeszkadza.
  • Wojciech Jóźwiak: Czyli gdy Sandro konfrontujemy (konfrontujesz) wskaźniki horoskopowe z Rzeczywistością (z tym, jaka faktycznie jesteś) to wynika, że kompleks Saturn-Koziorożec nie jest u Ciebie wcale dominujący. Mimo ascendentu w Koziorożcu. Przeważają Ryby i Neptun. Neptun jest sprzężony z Jowiszem i Słońcem -- i zapewne ich aspekty są słabsze i mniej ważne niż wpływ Saturna kwadraturą na Słońce. Radzę Ci wypisać w ramach auto-ćwiczenia listę cech saturnowych, które u siebie widzisz, i listę cech anty-saturnowych. Które przeważają? Spróbuj te nie-saturnowe cechy powiązać z planetami, która planeta może za nie odpowiadać?
  • Sandra: Ooo dzięki, super pomysł na ćwiczenie. Na pewno zrobię
  • Sandra: Odnośnie jeszcze kwadratury Słońce - Saturn u mnie, to jednak ten Saturn technicznie pozostaje w znaku skorpiona i jest w żywiole zgodnym ze słońcem. To czy takie aspekty różnią się od "normalnej" Kwadratury? 
KatarzynaW   2021-09-03 15:39:55   [13907.363]  
Horoskop księżycowy
To jeszcze jeden, ostatni horoskop z wakacyjnej serii "horoskopy znajomych i jak się brać z ich interpretacje". Trochę też a propos pytania Sandry dot. miksu Ryby+ Koziorożec. Tutaj Księżyc w Rybach + Saturn.  Zdają się one przewodzić w roli "woźnicy" pozostałym planetom- ostatnio co jakiś czas mówimy o takich sytuacjach. Pamiętam Wojciechu, że mówiłeś o tym, że mogą dwie planety dowodzić, nie tylko jedna. Pytanie, czy tu tak rzeczywiście jest?
Zanim jeszcze znałam godzinę urodzeniową tej osoby, wiedziałam tylko że Słońce w Wadze, podejrzewałam, że ma silne Ryby i silny Księżyc. To jest oczywiste. Jest to artysta totalny, inspirator dla wielu ludzi, także dla mnie, w różnych dziedzinach, także jako badacz w różnych artystycznych rzeczach, często mających też sporo wspólnego duchowością w jakiś sposób, bardzo księżycowo w ogóle, pod każdym względem. Często też jest rybio nieprzewidywalny/niepunktualny, niezorganizowany...
Ale Saturna nie podejrzewałam. Czy Saturn rzeczywiście tu współ-woźniczy? Jaka jest rola Saturna??
Fakt, że chyba zdarza się mu być depresyjnym. I mimo wieeelu przyjaźni, to zdarza mu się urażać, obrażać...
To jedyne rzeczy, które przyszły mi do głowy.


  • Sandra: Ja tu widzę człowieka przede wszystkim z mocnym słońcem na IC i w dodatku lew na asc. Może ta nieprzewidywalność wynika z kwadratury Mars- Neptun? (neptun rozmywa działania tutaj i skłania do wątpliwości w tym co się robi) . Ale ten Mars to chyba jest ciekawie położony w punkcie ok. 21 stopni Lwa? 
  • KatarzynaW: Jakbym się podzieliła z Wami jego twórczością, to przede wszystkim Księżyc w Rybach i może IC też. Przy okazji zapytam go, czy mogę.

Pisz komentarz  tytuł:

Link do tego wątku forum: Letnie konsultacje 2021 .363