Ukraina 2022 .405


Wojciech Jóźwiak   2022-09-21 08:53:50   [15410.405]  
Putin ogłasza mobilizację, co go tak rozdrażniło?
Wygląda na to, że jest to ciąg dalszy procesu związanego z (zaostrzającą się) kwadratura Saturn-Uran. Bardziej krótkotrwałych aspektów nie widać.
Wojciech Jóźwiak   2022-09-22 19:39:50   [15419.405]  
Jeśli Zbiorowy Putin chce użyć broni jadrowej, to teraz
Jeśli Zbiorowy Putin chce użyć broni jądrowej, to sprzyjający czas na to ma teraz: przez wrzesień, październik do listopada 2022 -- wtedy gdy kwadratura Saturn-Uran będzie w miarę ścisła. W ciągu listopada nieścisłość tej kwadratury wzrośnie z ok. 1,5 stopnia do ok. 4 stopni. W grudniu będzie słaba, w styczniu już jej nie będzie.
Podczas koniunkcji, opozycji, kwadratur Saturna do Urana dzieją się rzeczy -- skutkiem decyzji, lub przypadku lub sił przyrody -- które maja sens nieodwracalnego przekroczenia miary, przekroczenia granic stabilności (Saturn)  -- z powodu gwałtownego naporu "czarnych łabędzi" (Uran). Czyli rzeczy, czynników, których nikt się nie spodziewał.
Przypomnę precedensy: w latach 1941-42 podczas koniunkcji (a) Hitler napadł na Rosję, (b) Japonia napadła na USA w Pearl Harbor, (c) Hitler wszczął holokaust, (d) Amerykanie dokonali retorsji na Japonii zatapiając jej pół floty pod Midway. W 1965 podczas opozycji był szczyt wojny wietnamskiej i masowe naloty amerykańskie. W 2010 r. podczas opozycji była katastrofa smoleńska, czyli przypadek, który na polska klasę polityczna podziałał jak wojna. Podczas dwóch dotychczasowych odsłon obecnej kwadratury najpierw USA uciekli z Afganistanu (czerwiec, lipiec 2021), potem Rosjanie zaproponowali USA wycofanie się z Europy. (Grudzień 2021)
Putin przeważnie robi to, co zapowiada. Teraz (a) ogłasza mobilizację, mówiąc jawnie o wojnie, nie tylko z UA, ale z "zachodem". (B) Anektuje Donieck i Ługańsk, a na pozostałym obszarze okupowanym urządza referenda, po których włączy do Rosji resztę i wtedy każde działanie UA stanie formalnie "inwazją na terytorium Rosji", co wg obecnych deklaracji uprawnia Zbiorowego Putina do odwetu "wszystkimi środkami" co w dyplomatycznym jezyku oznacza głowice jądrowe. (Czy termojądrowe też?)
Więc teraz pytanie jest nie tyle, czy Putin zdetonuje, bo wszystko wskazuje, że tak, zdetonuje.
Ale raczej, jak Amerykanie na to odpowiedzą.
W ciekawych czasach żyjemy.
Jeszcze są warianty "szare". Np. bomby jądrowe Rosjan okażą się niesprawne lub mało sprawne. Albo że oficerowie odpowiedzialni za nie powiedzą "idi na ch...". Coraz ciekawiej sie robi.
  • Beata: Putin już napadł na Europę- gospodarczo.
  • Beata: teraz w Rosji poczują wreszcie zapach wojny, już są kolejki na granicy Finlandii , łotwy
  • Wojciech Jóźwiak: Jak to wygląda od strony nie-astrologicznej tylko politologicznej, jest to naświetlone tu:
    Zbigniew Szczęsny: Teraz poważnie. Uważam, chyba inaczej niż większość polskich analityków, że ryzyko użycia przez Rosję taktycznej broni jądrowej na Ukrainie jest wysokie. ...
  • Wojciech Jóźwiak: Putin (jeśli faktycznie ma ten horoskop: Władimir Putin ) ma Słońce w Wadze i tamże Saturna, Neptuna i Merkurego. Przez te czynniki on nie jest "nieobliczalny", przeciwnie, jest obliczalny do bólu. Idzie powoli -- Saturn w koniunkcji ze Słońcem. Nie jest zrywny. Waha się jak to Waga. Owszem, kombinuje jak szachista, stara się obliczyć ruchy przeciwnika na sto lat do przodu, ale wydarzenia go zaskakują. To nie Putin jest nieprzewidywalny, tylko świat w którym działa jest nieprzewidywalny dla niego. Saturn (ze Słońcem i w saturnowym 18 st. Wagi) dawałby mu pewność, trwałość i konsekwencję, ale ten Saturn jest w koniunkcji z Neptunem! Który dokładnie Saturna rozkłada, rozpuszcza, jak soda NaOH węgiel z przypalenizny na patelni. Putin ma w swoim urodzeniowym horoskopie tę samą koniunkcję Saturn-Neptun, która wiele razy "rozpadała" Rosję. On ma upadek Rosji wpisany w swoje urodzenie. Więc także w jego aktywność jest w końcu tak, że czynnik Neptunowy bierze górę nad saturnowym i saturnowa organizacja, rygory i "zapięcie na ostatni guzik" rozłazi się w neptunową plazmę. Z drugiej i 3-ciej strony ma te pierścienie: kwintylowy pierścień Słońce-Mars-Jowisz, który go pcha do spektakularnych wyczynów i pokazów. (Podobne kwintyle pchały Hitlera i Wojtyłę!) Oraz oktylowy pierścień Saturn-Uran-Księżyc (którego kopia jest teraz na niebie), który jest destrukcyjny i autodestrukcyjny. Zastanawiam się, czy go doprowadzi do samobójstwa.
  • Lato134: Jezeli wkraczamy w absurdalne scenariusze-wykraczajace poza wszystko - to gdzie moglby to zdetonowac? W Kijowie? Na polu w Donbasie? 
  • Wojciech Jóźwiak: Broń jądrowa tzw. taktyczna z zalożenia ma być uzywana bezpośrednio w działaniach frontowych. Nie bardzo się nadaje do ataku, bo trzeba mieć dość wojska naziemnego (piechota, czołgi) żeby zająć wyburzony teren i to wojsko musi być starannie wyposażone w odziez ochronną, srodki do odkażania, zafoliowaną żywność -- inaczej pochorują się i powymierają, a wcześniej trzeba będzie ich leczyć, hospitalizować, terapeutyzować, ale nie wiem czy Rosjanie w ogóle to biorą pod uwagę. Bron taktyczna lepiej nadaje się do obrony przed natarciem przeciwnika, ale uzyta nie na froncie tylko na głebszym zapleczu, na jakieś bazy, składy, węzły itd. Tu dochodzimy do punktu głównego: broń jądrowa jest właściwie wyłącznie bronią psychologiczną. Ma wywołać przerażenie, grozę i poczucie beznadziei u przeciwnika. Szczególnie gdy ten jądrówki nie ma i nie odpowie proporcjonalnym odwetem. Amerykanie na Japonii uzyli b.j. właśnie w trybie psychologicznym i to podziałało, Japonczycy się poddali bezwarunkowo. Gdyby tak zrobiła Ukraina po uzyciu b.j. na niej, to byłaby to dokładna satysfakcje dla Putina i ten osiagnął swój cel w pełni. B.j. na Japonię to jest jedyny precedens i "Putin" nie ma innego i nie wymyśli. Nikt nie wie i on też nie, jak zadziałałby b.j. użyta w innym trybie i kontekście. Możliwe, że jest zafiksowany na jej uzycie "hiroszimskie" czyli terrorystyczno-psychologiczne, kosztem wypalenia jednego lub kilku miast. Myślę, że od tygodnia tylko od 10 lat główkują z Szojgu, na które miasto odpalić głowicę, żeby dla nich było z optymalnym zyskiem. Amerykanie w 1945 r. mieli listę 5 japońskich miast do zniszczenia, wybrali 2.
  • Wojciech Jóźwiak: Gdzie mógłby to zdetonować? Odpo. Latu134: Widzę 2 warianty, oba mające znacznie większy sens psychologiczno-polityczny niż doraźnie bitewny, czyli mające charakter strategiczny a nie taktyczny. Pierwszy: zdetonowanie na ważnym dla wojny węźle kolejowym lub bazie-zgrupowaniu wojsk UA. Wtedy usprawiedliwialiby ten czyn"koniecznością wojenną". Drugi: zrzucenie na mniejsze miasto gdzieś w głębi UA, może w okolicy Kijowa. To już byłaby sama pokazucha bez wojennych usprawiedliwień, goły masowy terroryzm. Cele psycho-polityczne byłyby dwa: (1) przekonać Ukraińców, że opór a tym bardziej ofensywa nie mają sensu i trzeba się poddać i oddać się woli Rosji; (2) osamotnić Ukrainę, tzn. przekonać Amerykanów, że za wiele ryzykują wspierając UA. Cała ta gra odbywa się nieustannie wirtualnie, w głowach, w wyobraźni, decydentów zarówno RU jak US. Od tego "wirtuału" zależą wyniki. Nasłuchujmy, jaką retorsję zapowiedzą Amerykanie. Amerykanie nie chcą eskalacji i to jest ich obecna słabość.
  • Biggannet: Jeden emerytowany amer generał zasugerował ze odpowiedz byłaby środkami konwencjonalnymi - ale totalna. Na przykład uderzenie ba Krym lub całkowite zniszczenie floty czarnomorskiej. Wg mnie miałoby to sens ze nie byłoby głęboko w interiorze Rosji tylko w strefie Morza czarnego o które toczy sie gra.
  • Biggannet: Użycie taktycznej broni j. rozróżniają w zależności od celu. Counter-Force  wtedy atak na zgrupowanie żołnierzy ale to miało może sens na początku wojny teraz na pewno nie a przy tym siły UA są rozproszone.
    Drugi typ to Counter Value - przeciwni ludności z zamierzonym efektem psychologicznym. Tutaj sam gen Załużny stwierdził ze po ucieczce Rosjan spod Charkowa zagrożenie takim uderzeniem wzrosło. 
  • Wojciech Jóźwiak: Nie wiem, czy Amerykanie potrafią odstrzeliwać ros. okręty podwodne. Tu brakuje mi wiedzy. Podobno współczesne okręty podwodne są doskonale ciche i niewykrywalne. Ale nie wiem, czy to nie jest fejk, legenda budowana dla celów zmyłkowych. Jednak musieliby odstrzelić je lub inaczej obezwładnić wszystkie i na raz. W ten sposób pozbawiliby Rosję głównego narzędzia terrorystyczno-odwetowego. (Okrętów podwodnych nikt by nie żałował. Załogi -- które i tak wiedzą, w co grają i na jaką śmierć idą -- umarłyby szybko i po cichu.) Rosyjskie okręty podwodne z głowicami termojądrowymi leżą na dnie oceanu koło NY, LA i Miami i czekają na rozkaz z Kremla.
  • Wojciech Jóźwiak: 10 sztuk. "The Russian Navy operates 10 nuclear-powered nuclear-armed ballistic missile submarines (SSBNs) of two classes: five Delta IV (Project 667BRDM) and five Borei (Project 955)"
  • Fetfrumos: A ja myślę, że "Putinów" nie tworzą całkiem horoskopy, co świat. Putin jest tylko odbiciem Rosji,która potrzebowała kogoś takiego, a on narzędziem do realizacji.
    Tak samo Kaczyński jest uosobieniem polskich "grzeszków" i oto się materializował. Ktoś tych ludzi wybieral/wybiera i wspierał/wspiera. 
    Oczywiście są ci "normalni" Rosjanie, ale obawiam się, że jak gatunek pod ochroną. 
  • Egna: Wojtku, a jeśli ten drugi horoskop Putina jest prawdziwy? Jak wtedy byś go oceniał i szacował dalsze kroki? 
  • Wojciech Jóźwiak: Fatfrumos, to jest tak: Rosja będąc zespołem określonych energii, wygenerowała sobie jako przywódcę mężczyznę o właśnie takim horoskopie, jaki ma Putin. Lub inaczej: Putin, ze swoim horoskopem, dobrze pasował do pewnego "wachlarza ról przywódczych", jakie były i są możliwe i oczekiwane w Rosji. Przyznam, że nie analizowałem serii RU przywódców: Lenin, Stalin, Chruszczow, Breżniew, Gorbaczow, Jelcyn, Putin. Ciekawe byłoby sprawdzić, co w nich jest takiego.
  • Wojciech Jóźwiak:
    Zauwazyłem, że ładnie wpasowują się w cykl Saturna-Neptuna:
    Lenin, Stalin -- rządzili (dokładnie) w cyklu 1917-1953
    Chruszczow, Breżniew, Gorbaczow w cyklu 1953-1989 (91)
    Jelcyn, Putin -- w cyklu 1991-(2025).
    Z powyższego wynika, że Putin na tronie nie przetrwa roku 2025.
  • KatarzynaW: Rosjanie których znam w żadnym stopniu nie przypominają Putina. Według mnie Putin jest ucieleśnieniem tematów z cienia zachodu. Z którym zachód nie chce się spotkać. 
  • KatarzynaW:
  • KatarzynaW: (tak jakis czas temu pisał Jung)
  • Wojciech Jóźwiak: KatarzynoW, a jaki Cień ma Rosja?
    Wyobraziłem sobie "wojnę mocarstw na cienie", gdzie jedno drugiemu pokazuje, jaki straszny cień ma i żeby strona przeciwna bardziej się przeraziła.
    Nie znam daty napisania książki przez Junga, ale nie było to później niż 1961. Dalsza historia zaprzeczyła jego poglądowi, bo zarówno Wschód jak i komunizm padły kolapsem skutkiem konfrontacji z Zachodem. Któremu jego cienie jakoś wcale nie zaszkodziły. Dobro (może chwilowo i częściowo, ale jednak...) było pod stronie Zachodu, na pewno nie po stronie Breżniewa i Gorbaczowa. Po stronie chińskiej wygrała linia Deng Xiaopinga -- przyłączyć się do zachodu -- a nie wariactwa Mao Zedonga.
    Dodam jeszcze, że (niewątpliwa) wyższość i siła cywilizacji Zachodu (w porównaniu z innymi pomysłami) bierze się z tego, że Zachód ma świadomość swojego Cienia (i przez to nieustannie poddaje się samo-krytyce), podczas gdy adherenci innych "pomysłów" wypierają swoje cienie aż gwiżdże.
  • Wojciech Jóźwiak: Tego, co pisał Jung, nie można odrywać od historycznego i lokalnego kontekstu. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że był językowym Niemcem, chociaż schowanym w bezpiecznej Szwajcarii. Ale musiał (chociaż należałoby to udowodnić na podstawie tego, co pisał) boleśnie przeżywać nieprawdopodobny, druzgocący upadek Niemiec, jaki grał się dosłownie po sąsiedzku, bo jego Kesswil leży nad Jeziorem Bodeńskim, więc Jung widział niemiecki brzeg ze swojego domu. Prawdopodobnie miał poczucie winy, że "jego" psychoanaliza, w końcu stworzona przez językowych Niemców, Niemców sensu lato, temu nie zaradziła. Uogólniał ten widziany upadek na cały Zachód -- w czym nie był oryginalny, bo od wielu Niemców przychodziły idee o "upadku Zachodu", Spengler też był Niemcem. Zamiast szukać cieni Zachodu, powinniśmy lepiej widzieć niemieckie kompleksy i pretensje.
  • Wojciech Jóźwiak: Küsnacht nie Kesswil. Dokonałem samokrytyki i poprawiłem: Jung miał dom w Küsnacht, też nad jeziorem, ale innym, dalej od granicy Niemiec i Niemiec stamtąd nie widać (są 40 km dalej). Sławny dom z wieżami miał w Bollingen, też nad jeziorem. Co nie zmienia wniosków.
  • KatarzynaW:

     Jeszcze co do Junga:

    Jung nie był Niemcem. Był Szwajcarem.

    Jeśliby się chciało stosować zasadę odpowiedzialności zbiorowej, to Szwajcarzy mają  faktycznie co nieco w cieniu, w tym kontekście przede wszystkim pieniądze faszystów, które szwajcarskie banki po wojnie bezpiecznie przechowały, dzięki czemu też Szwajcaria jest jednym z najbogatszych krajów na świecie.

    Inna sprawa jeszcze jest taka, że podobno Jung był szpiegiem amerykańskim. (Nie miałam dość czasu by to dokładnie zbadać, wiarygodność tego tropu, ale z jakiegoś względnie wiarygodnego źródła to słyszałam).

    A że Rosja jest w cieniu zachodu widać teraz najbardziej literalnie w kontekście tematu energetyki.

    Nagle wyłazi z cienia Europy demokratycznej, wolnej, sprawiedliwej to, co jawnie takie nie jest. A na czym ta utopia jest zbudowana. I co z tym zrobić?

    To nie jest jedyny taki temat z cienia, który co raz bardziej dobija się bycia zobaczonym, choć bardzo od dawna staramy się ich nie widzieć.

    Takim tematem są oczywicie uchodźcy, migranci..

    nie jest to problem nowy. I jest to problem nasz, z wielu powodów:
    -Bo pochodzą w dużej mierze z krajów post-kolonialnych.

    -Bo ich częsta bieda, głód, wojny wynika z niesprawiedliwie urządzonego przez zachód świat, a na dodatek problemy są pogłębiane przez kryzys klimatyczny, któremu również zachodnia cywilizacja jest winna.

    Jednak Europa od dobrych nastu lat prowadzi niecne praktyki odsyłania swoich pojawiających się migrantów poza obrzeża swoje, czyli z powrotem do cienia: np. odsyłając na pewne tortury do Libii, Turcji i innych miejsc, z którymi mamy deal by nam chroniły naszych „granic”- granic między tym co widoczne, a co niewidoczne.

    Jednak czas jest taki, że co raz mniej różne rzeczy da się ukryć.

    Niektórzy w Polsce np. zobaczyli ten temat, gdy pojawił się na granicy polsko- białoruskiej.

    Ale większość jeszcze nie. Natomiast gdy zaczęła się wojna na Ukrainie, no to powoli ten temat zaczął docierać do większości. Ale chyba nadal nie w pełnej skali.

    Itd, itp.

    Właśnie takie różne tematy wyzwalają się z cienia współczesnego świata, gdy Pluton zbliża do Wodnika.

  • Beata: A co waszym zdaniem ma zrobić cywilizowany świat, np, Europa z emigrantami, którzy nie garną się do uczciwej pracy, pobierają zasiłki bo się im należy, dewastują lokale w których mieszkają, brudzą na potęgę, są agresywni, panoszą się jakby byli u siebie i jeszcze oskarżają lokalnych mieszkańców o rasizm i niesprawiedliwość....
  • Beata: chyba nie wiecie co się dzieje np, we Francji, Szwecji, Niemczech, Holandii..
  • KatarzynaW: Beata, a czy Ty jako migrantka tak robisz?
  • Beata: Katarzyno, wyczuwam podchwytliwe pytanie, proszę dopowiedz o co Ci chodzi..
  • Beata: Od zarania dziejów byli ludzie bogaci i wpływowi , kto miał szczęście takim się urodził. Ja cięzko pracowałam za granicą aby zapewnić moim dzieciom godziwy byt i ich wykształcić za ich pełną zgodą, bo nie chciały być biedne, tak mi oświadczyła córka wtedy 9-letnia. Dzis jest inżynierem zasobów logistycznych i ma dobrą pracę.
Wojciech Jóźwiak   2022-09-27 12:23:27   [15440.405]  
Niemcy i dowcip: potvor vagyok
Dawno temu pewien mój ówczesny znajomy, który był liznął trochę j. węgierskiego, lansował lingwistyczny dowcip brzmiący:
potvor vagyok
-- co należało wypowiedzieć z charakterystycznym węgierskim zaśpiewem. I co miało znaczyć: "jestem potwór". Ów znajomy, jak go widzę po latach, był dokładną Czwórką Tragicznym Romantykiem. Owa niby-półwęgierska fraza "potvor vagyok" jest dokładnie deklaracją tamtego typu: "potwór jestem". A raczej: "Przypuszczam, chociaż tego nie powiem, że jest we mnie kawałek potwora, czyli czegoś, czego nie rozumiem, nie akceptuję i czego się boję". To samo znaczenie ma karta XI-Moc, "kobieta z lwem", w jednej z jej interpretacji. (Że ten lew wyłania się z łona tej kobiety."
Zmierzam do tego, że wtedy -- w i po okresie 1914-1945 -- Niemcy zobaczyli, że "potvor vagyok".
Beata   2022-10-08 11:28:21   [15465.405]  
Pożar mostu krymskiego.
Najwcześniejsza notatka o tym to 8.24
Oprócz kwadratury Urana do Saturna, na niebie również ścisła kwadratura Marsa do Księżyca i Neptuna.
https://dorzeczy.pl/swiat/355198/pozar-mostu-krymskiego-w-sieci-pojawilo-sie-nagranie.html

  • Beata: polsat news poinformował, że pierwsze informacje o pożarze otrzymali po godzinie 6.
  • Wojciech Jóźwiak: Dzięki, Beato! Ale jeśli Ktoś znajdzie ściślejszą i bardziej wiarygodną godzinę pożaru Mostu Krymskiego, to proszę uaktualnić, będziemy wdzięczni.
  • Wojciech Jóźwiak:
    Reuters (UK) podaje:
    The Russian National Anti-Terrorism Committee said a freight truck had blown up on the bridge's roadway at 6:07 a.m. (0307 GMT), causing seven fuel tanker wagons to catch fire on a train heading for the peninsula on the bridge's upper level.
    Myślę, że ten czas możemy przyjąć do kosmogramu.
Wojciech Jóźwiak   2022-10-08 19:25:35   [15466.405]  
Pożar Mostu Krymskiego
Link do tego kosmogramu: Wybuch i pożar na Moście Krymskim
Co w horoskopie: Prócz kwadratury Saturn-Uran (która ma półstopniową ścisłość) także:
-- Jowisz w midpunkcie kwadratury Saturn-Uran, ale ta poaycja Jowisza słabnie, za to:
-- Jowisz zbliża się do Zera Barana, czyli tego miejsca w którym w latach 2025-26 rozstrzygnie się byt Rosji, może nawet w trybie "być albo nie być",
-- Kwadratura Marsa do Neptuna+Księżyca -- i to był właściwy zapalnik tego wydarzenia. Małym i szczegółowym zapalnikiem było przejście Urana przez chwilowe MC.
Wojciech Jóźwiak   2022-11-10 10:14:59   [15579.405]  
Prezent Bidena dla Ukrainy w zw. z kwadraturą Słońce-Saturn
https://www.pap.pl/aktualnosci/news,1475569,joe-biden-nie-dalismy-ukrainie-samolotow-bo-nie-chcemy-iii-wojny-swiatowej
Czyli tak... Biden napluł w twarz Ukraińcom i ich poległym. Z okazji kwadratury i opozycji Słońca do wojennej kwadratury Saturn-Uran.

Wojciech Jóźwiak   2022-11-13 11:46:17   [15590.405]  
Wyzwolenie Chersonia / Edit
Wyzwolenie Chersonia. Przyjąłem jako godzinę próbną, prawdopodobny czas 15:00. Przypadkiem trafny wojenny wskaźnik wypadł na osi: koniunkcja Księżyca i Marsa. Ale faktycznie mogło to być wcześniej, tylko który moment uznać za ten właściwy? W każdym razie prez. Zełeński jakoś po południu ogłosił, że Cherson wyzwolony.
EDIT. Jednak wynika z e-prasy, że wcześniej, między g. 12 a 13. Zmieniłem kosmogram na godz. 12:22 -- to jest data zamieszczenia na Twitterze zdjęcia, kiedy na głównym budynku już wiszą flagi UA, ale plac jest jeszcze prawie pusty. Wkrótce zaczną się manifestacje pro.
(Btw. Zachodzę w głowę, dlaczego po polsku to miasto ma nazywać się Chersoń, kiedy i po ukr. i po ros. jest Cherson, z twardym N na końcu. Nazwa od greckiego Chersonesssos, nadana przez Katarzynę II i Potiomkina, którzy wzorowali południowe kresy Imperium na starożytnej Grecji. Może to być wynik tzw. derywacji wstecznej od przymiotników chersoński, gubernia chersońska. Ja bym w tym widział raczej przejaw polsko-kresowej buty, że "ma być po naszemu, tak jak się nam wydaje". Gorszym przykładem tej samej buty jest uparcie lansowana przez polskie urzędy od nazewnictwa geo. nazwa stolicy Armenii, która i po armeńsku/ormiańsku, i po rosyjsku i po ang. brzmi Jerewan lub Yerevan, z "J" wymawianym na początku i twardym N na końcu, i tylko po polsku ma być idiotycznie "Erywań" bez J na początku i z miękkim N na końcu, i z przekręconą samogłoską.

  • Dziwna: Ale jaka tam buta? Warszawa po angielsku jest Warsaw ("wojnę widziała" ;)), po francusku Varsovie itd. itp. no i dobrze, tak to po prostu lepiej brzmi dla posługujących się tamtymi językami. Niczym to Warszawie nie ujmuje!
    Chersoń to na pewno od derywacji wstecznej, ale z tym zmiękczeniem też lepiej brzmi po polsku (koń, słoń, broń). Bardziej swojsko. Nie sądzę, żeby chersończycy czy Ukraińcy się obrażali o to (no i też większe problemy mają).


  • Egna: mnie się skojarzyło z Hersonissos, miastem na Krecie; tam jest to "i". Swoją drogą nazwa pochodzi od greckiego słowa oznaczającego "półwysep". 
  • Wojciech Jóźwiak: Myślę jednak, że jeśli się w swoim języku ma wszystkie potrzebne fonemy -- jak w polskim do powiedzenia Cherson -- to nie powinno się przekręcać nazwy. To jest jakieś infantylne.
  • Wojciech Jóźwiak:
    Bo faktycznie (Egno) chersonisos po gr. to półwysep.
    Χερσόνησος
  • Fetfrumos: Ja mam czasem dylematy,czy mówiąc po angielsku o polskich miastach mówić Warsaw czy Warszawa, albo Poznan bez tego Ń ;),a może zgermanizować i Posen. 
    To chyba nasze polskie kompleksy wychodzące na wierzch.
Wojciech Jóźwiak   2022-11-15 20:26:03   [15601.405]  
Wybuch rakiet/y pod Hrubieszowem
Wybuch rakiety pod Hrubieszowem
Dzisiaj, godz. ok. 15:40, Przewodów k. Hrubieszowa. Pluton dokładnie w MC.

  • Egna: Czy ktoś może tu wkleić horoskop RP? Nie mogę znaleźć...
  • Lola: może: Przyjęcie Polski do NATO, będzie właściwy?
  • Lewre: Wojciechu, jak mamy zrozumieć Pluto na MC? Czyli, że globalne zagrożenie dla rozwoju dla Polski idzie z Ukrainy a nie z Rosji?
  • Lato134: Reuters i AP podaja rano, ze wstepne ustalenia wskazuja na to, ze byl to ukrainski pocisk ktory mial zestrzelic rosyjski pocisk. https://www.reuters.com/world/poland-blast-caused-by-missile-fired-by-ukrainian-forces-incoming-russian-2022-11-16/
  • Wojciech Jóźwiak: Lewre: Nie ma sensu zbyt daleko dociekać. Po prostu: w ciągu doby jest jeden taki moment, kiedy Pluton przechodzi przez MC i tak się zdarzyło, że ten osobliwy wypadek, wyraźnie zgodny z charakterem Plutona, wydarzył się właśnie wtedy. Sprawa jest wybitnie niejasna i ukrywana.
    Lato134: Bardzo ciekawe wyjaśnienie. Myślę, że takich wyjaśnień lub pseudo-wyjaśnień będzie więcej.
  • Jutrzenka: Lewre ja się z Tobą zgadzam. Globalne zagrożenie plynie dla nas z Ukrainy chociaz Rosja też dla nas bezpieczna nie jest.
  • Lato134: Kolejne glosy - szef Nato na konferencji - byl to pocisk ukrainski https://m.youtube.com/watch?v=VOacY37VxX4
  • Wojciech Jóźwiak: Rakieta ukraińska, friendly fire. Już jakiś czas temu zmieniłem tytuł tamtego kosmogramu, zob. wyżej, i dopisałem: "15.40 Rakieta ukraińska, friendly fire"
Wojciech Jóźwiak   2022-12-26 11:28:45   [15732.405]  
Zelenski i Biden w Oval Office

Zamieściłem kosmogram: Zelenski i Biden w Oval Office .
Czas wzięty z: www.pap.pl/aktualnosci/...biden-usa-i-ukraina-razem-podtrzymaja-plomien-wolnosci-na-zywo. Tam tekst:

"20:47 Stany Zjednoczone popierają dążenia Ukrainy do sprawiedliwego pokoju - powiedział prezydent USA Joe Biden, rozpoczynając spotkanie z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w Gabinecie Owalnym Białego Domu."
Podany czas jest w strefie PL, amerykański "ET" jest 6 h wcześniejszy, czyli 14:47. Początek spotkania planowano na 14:30, więc czas 14:47 jest już po wstępnych uściskach. O godz. 23.30/15.30 Zelenski powiedział: "23:10 Prezydent Zełenski: dla mnie sprawiedliwy pokój oznacza brak kompromisu w sprawie naszej wolności i integralności terytorialnej." -- co dalej zostało potwierdzone przez Bidena, a znaczy: Ukraina nie odda Donbasu ani Krymu. Później Biden dodał zmuszenie Rosji do wypłacenia reparacji.
Układ planet wnosi nowe pojęcie o działaniu Jowisza i Urana: zwracamy uwagę na kwadraturę Słońca (Zero Kozio.) do Jowisza (Zero Barana) plus Uran w oktylach do obu. Można powiedzieć, że dobrze astrologicznie wybrany moment na potężną decyzję, taką, która zmiata najcięższe przeszkody, "po uranicznemu" zaskakując i nie przejmując się nawykowymi względami. Aktywacja punktów kardynalnych Koziorożca i Barana też tutaj jest znacząca.


Lato134   2022-12-29 09:46:17   [15740.405]  
Czy Polsce grozi wojna?
Czy Polsce grozi wojna? Kwadratura uran-saturn juz sie skonczyla, natomiast z niepokojem obserwuje to co sie dzieje obecnie - konflikt wyglada na dalsza eskalacje a nie na przygasanie. Zastanawiam sie, czy jestesmy w kontekscie tego konflikt w punkcie przesilenia tak jak od paru dni chociaz caly czas jest ciemno to dzien jest juz coraz dluzszy. 
  • Wojciech Jóźwiak: Lato134: Grozi nieustannie (Polsce wojna). Jeśli chodzi o astro-wskaźniki, to niepokojąca jest koniunkcja Saturn-Neptun w latach 2025-26, ponieważ wtedy Saturn przechodzi przez Zero Barana, a także przechodzi przez strefę na pograniczu Ryb i Barana, gdzie leży punkt, który w cyklach Saturna i Urana ma właściwości descendentu. Podczas poprzedniego podobnego układu planet, tzn. przejścia Saturna przez Zero Wagi i Urana przez Zero Barana, i opozycji tych dwóch planet na "cyklicznej" osi ascendent-descendent dla Polski, była Katastrofa smoleńska czyli wydarzenie mające cechy wojenne (chociaż bez "ludzkiego" ataku) i głęboko wstrząsające politycznym porządkiem w Polsce. Należy się spodziewać, że zbliżająca się koniunkcja Saturn-Neptun 2025-26 nie tylko wywoła lub zapoczątkuje upadek Rosji (porównywalny z r. 1917 i 1989 przy takiej samej koniunkcji), ale również będzie wstrząsem/turbulencją dla Polski. Ginąca Rosja stanie się tym bardziej niebezpieczna.
  • KatarzynaW: Mnie to troche niepokoi ten uklad w przyszlym roku. (Na dodatek w kwadraturze do mojego Plutona, na ktorym bedzie wezel pld...)


  • Wojciech Jóźwiak:
    KatarzynoW, w naszym rysowaniu na kanwasie tamten moment 24 maja 2023 wygląda tak: 24 maja 2023 półkrzyż na ingresach do zn. stałych.
    To jest czas, kiedy Pluton wchodzi ("jest na ingresie') do Wodnika, Jowisz do Byka i Mars do Lwa, i jeszcze Księżyc do Lwa na dobitkę. Na mój rozum tam nie ma wskaźników niebezpiecznych dla PL, chociaż moment jest sprzyjający dla głębokich mentalnych przemian, tym bardziej, ze wraca aktywność Saturna i Urana w postaci kwintylu między nimi. Możliwe, że to będzie moment przełomu na wojnie RU-UA, np. RU podstępnie wyżebrze rozejm z zamiarem uzbrojenia się na nowo i powtórnego zaatakowania.
  • KatarzynaW: Wojciechu, nie Uran, tylko Pluton wchodzi do Wodnika. 
    Ja sobie myślę mniej więcej tak: Pluton będzie w opozycji do Marsa (aspekty tych planet już same w sobie kojarzą mi się z agresją, walką o władzę, ścieraniem się sił...) . Mars będzie w Lwie, więc będzie silny, wyobrażam sobie że to może być coś też w rodzaju walka/starcia królów, władz vs. głebsze zmiany na poziomie ruchów wolnościowych (Pluton w Wodniku).
    Mars i Pluton będą połączone kwadraturą Jowisza, który wszystko powiększa... 

    Pluton jest cały czas w czasie powrotu do Plutona USA, ale zmieni znak...być może zacznie się coś zmieniać w działaniu USA. 
    Nie wiem, jaki jest idealny horoskop Ukrainy, ale z tego co widzę w necie, to Pluton- Mars będą w pobliżu linii ascendent- descendent Ukrainy.

    Jeśli horoskop Polski to chrzest Polski (?), Jowisz będzie na jej Słońcu.
     Na dodatek będzie w koniunkcji z węzłem północnym. Oby Polsce się w tym całym układzie poszczęściło, ale obawiam się, że może  kwadraturami oberwać....

  • Wojciech Jóźwiak: Pluton. Poprawiłem. Myślałem Pluton napisałem "Uran", bo było o nim w nast. zdaniu. Dzięki KatarzynoW za zauważenie omyłki.
    W chrzest PL nie wierzymy stanowczo. Będziemy myśleć, może zdążymy z prognozami przed 24 maja 23.
  • Egna: A mój syn będzie wtedy pisał egzamin 8klasisty. Na tym połkrzyżu, który dotyka jego Księżyca na początku Lwa. To fatalny układ na takie sprawy?
  • Dziwna: Egno, ja też mam Księżyc na początku Lwa i Wojtek mi napisał parę miesięcy temu astroprognozę na dwa lata w przód. O tych dniach napisane mam tak: "27 maja Mars przechodzi przez urodzeniowy Księżyc, co przejawi się jako wiele (nadmiar) ruchu towarzyskiego i międzyludzkiego; prawdopodobny udział w jakichś silnie angażujących imprezach (imprezie).". I to wszystko. Więc do egzaminu też to pasuje, i uszy do góry!
  • Egna: Dzięki Dziwna, trochę zaskakujące :) zobaczymy. 


Link do tego wątku forum: Ukraina 2022 .405