2010-03-02. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Astro-refleksje

« Miłośnicy astrologii to już target! SPIS ↓ Serwer energii czyli prezent Marsa dla... »

Astro sado maso

W lutowym numerze „Europy”, dodatku do Newsweeka, Sławoj Żiżek, niezmordowana Szóstka Adwokat Diabła, pod fabułą niby-lewicowego superfilmu „Avatar” odkrywa stary kolonialny schemato-mit czyli topos: o tym, jak Nasz Człowiek udaje się do Prymitywnych Egzotycznych Tubylców i zostaje ich królem. Wątek znany choćby z „Pustyni i w puszczy” Sienkiewicza, z „Jądra ciemności” Conrada, czy skoncentrowany przez Lema w fikcyjnej książce "Gruppenführer Louis XVI" z tomu „Doskonała próżnia”. To właśnie Lem, tamże, zauważa, że fantazje władcze w istocie są sadystycznymi. Gdzie w tym astrologia? Ano, mam podejrzenia, że sposób funkcjonowania astrologii w międzyludzkiej komunikacji, jej way lub Art, jest sado-masochistyczny właśnie. Oto klient pełen troski o swoją przyszłość udaje się do astrologa, który mu jego przyszłość objawi. Klient nie wie i przez to jest słaby, astrolog wie i przez to jest potężny. Klient przed astrologiem definiuje się jako klient poprzez swoją słabość. Astrolog, mocą swojej wiedzy i za klienta zgodą, klienta obnaża, mówiąc mu i uświadamiając, kim tamten naprawdę jest. Klient ufnie mu się poddaje..., pozwala mu wnikać w swoje skrytości... Stosunek miedzy nimi dopuszcza, że klient może zostać przez astrologa zraniony, oczywiście nie fizycznie (wtedy sado-maso byłoby dosłowne, nie metaforyczne), ale w sensie urażonej dumy i naruszonej pewności siebie. Dosłowne sado-maso ma swój „szczyt” w tym, że sadystyczny dominant może masochistycznego submisa zabić, ale łaskawie tego nie robi i darowuje mu dalsze życie. Z astrologią jest podobnie do złudzenia: klient przychodzący do astrologa domyśla się, że ów groźnie wszystkowiedzący (o nim) dominant wie, kiedy on (klient) umrze, choćby nawet astrolog łaskawie zapewniał go, że na takich szczegółach nie zna się lub znać się nie chce, a w ogóle to mu jego tajemnice spowiedzi mówić tego zabraniają.

Co z tym robić? - Oczyścić, usunąć, sanacji dokonać. Jak? Trudne zadanie.

2010-03-02. Wojciech Jóźwiak. Cykl: Astro-refleksje

« Miłośnicy astrologii to już target! SPIS ↓ Serwer energii czyli prezent Marsa dla... »

Pisanie komentarzy niedostępne.